Od 12 lipca w Małej Galerii Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki czynna jest wystawa fotografii Adriany Dovhny zatytułowana Okruchy życia.
Artystka prezentuje modny obecnie na całym świecie gatunek fotografii zwany „street photo”, czyli fotografii ulicznej. Ponieważ nie istnieje[paywall] jednoznaczna definicja opisująca fotografię uliczną, w obrębie tego gatunku rozróżniamy wiele nurtów, stylów i sposobów na pokazanie człowieka w przestrzeni publicznej.
Street photo nie narzuca sztywnych zasad dotyczących tematu, kompozycji czy techniki i pozostawia dużą swobodę twórczą. Zasada jest jedna – fotografujemy życie w miejscach publicznych. Reszta zależy od predyspozycji, umiejętności i talentu autora. Fotografka Adriana Dovhna swój styl wypracowała w ciągu wielu lat spędzonych na ulicy rodzinnego Lwowa.
Zawsze z aparatem, czujna i gotowa w jednym momencie wybrać kadr, wycelować i nacisnąć spust aparatu. Nawet podczas jazdy, przez okno samochodu. Jej zdjęcia cechuje brak drapieżności, tak widoczny u niektórych fotografów zajmujących się street photo. Nie jest to też fotografia robiona „chłodnym okiem” rasowego fotoreportera. Adriana, fotografując życie, omija jego negatywne i brutalne przejawy.
Unika też pokazywania człowieka w karykaturalnym, krzywym zwierciadle. Jej fotografie są „ciepłe” nie tylko za sprawą odpowiedniego światła, jakie preferuje, ale przede wszystkim wynika to z jej charakteru i relacji z ludźmi. Taki sposób obrazowania przypomina trochę filozofię fotografii, którą ponad pół wieku temu prezentował Edward Steichen, twórca pierwszej światowej wystawy fotografii Rodzina człowiecza (The Family of Man) i powstałego wtedy pojęcia – reportażu humanistycznego.
Mówiąc o swojej fotografii, Adriana porównuje swoje zdjęcia ludzi do płatków kwiatu. Każde z nich osobno niewiele znaczy, ale dopiero w zestawieniu nabierają treści i z okruchów powstaje obraz życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze