Wydatki na poziomie 170,9 mln zł. Dochody 155,2 mln zł. Brakujące 15,7 mln w kasie miasta zostanie pokryte m.in. z kredytu zaplanowanego na ponad 10 mln zł oraz z 3,9 mln zł nadwyżki, która w kasie została po podliczeniu ubiegłego roku. Na inwestycje zaplanowano 34,9 mln zł. To rekordowa kwota. Tak przedstawia się plan miejskiej kasy w bieżącym roku.
Budżet uchwalono 25 stycznia. Przyjęciu przez Radę Miasta Jarosławia planu dochodów i wydatków towarzyszył trwający ponad dwa miesiące spektakl. Ścierały się w nim dwa obozy. Z jednej strony burmistrz. Z drugiej radni związani z PiS. Przesilenie nastąpiło na transmitowanej na żywo sesji. Potem była jeszcze konferencja radnych w jarosławskiej siedzibie PiS i briefing w gabinecie burmistrza Jarosławia. – Jedno miasto i jeden budżet, z którego każdy chce coś wyszarpnąć. Zwalczają się, zamiast wspólnie pracować na rzecz Jarosławia. Żenujące i niedające zbytniej nadziei – komentował jeden z miejscowych samorządowców.
Miasto wyda w tym roku prawie 180 mln zł. To ogromna suma, ale większość z niej zostanie przeznaczona na[paywall] utrzymanie miejskiego organizmu: szkół, administracji, podległych burmistrzowi urzędów, instytucji i służb. Na remonty i modernizacje dróg, inwestycje i resztę działań poprawiających komfort życia mieszkańców pozostaje znacznie mniej. Na te działania zaplanowano prawie 35 mln zł i rozdział tej kwoty wzbudził najwięcej kontrowersji, a w efekcie mnóstwo poprawek wprowadzonych przez radnych.
Radni, których wizja gospodarowania miejską kasą nie szła w parze z planami burmistrza, przyjęli, że poprawki będą zgłaszane pojedynczo przez poszczególnych rajców. Było ich więc dużo. Często dotyczyły drobnych zadań. Dochodziło też do spięć między radnymi, gdy jeden proponował coś, co innemu się nie podobało. Pozmieniany budżet przyjęto, a co zostanie wykonane, czas pokaże.
W ubiegłym roku rada miasta kilkadziesiąt razy wyraziła zgodę na przesunięcie zaplanowanych w budżecie kwot z jednego zadania na inne. Wspominał o tym Michał Muzyczka, przewodniczący komisji przestrzegania prawa i porządku publicznego. Mówili też inni radni, zapewniając, że pochylą się nad każdym przypadkiem i na przesunięcie się zgodzą, jeśli uznają je za właściwe. Jakie zadania inwestycyjne czekają miasto w tym roku, trudno powiedzieć. Burmistrz nie kryje obaw co do realizacji planów. Większa cześć radnych patrzy z nadzieją.

fot.Roman Kijanka
Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch uważa, że zmiany wprowadzone do budżetu przez radę miasta są niezbyt trafione.
– Apelujemy o mądre podejście i zdroworozsądkowe traktowanie plotek i pseudoinformacji – mówił M. Muzyczka na konferencji zwołanej dzień po uchwaleniu budżetu. Oprócz niego uczestniczyli w niej: Mariusz Walter, Elżbieta Zabłocka, Tadeusz Słowik i Piotr Kozak. – Cała linia sporów między radą a burmistrzem polega na tym, że wiele inwestycji nie jest realizowanych. Burmistrz chwali się nadwyżką z poprzedniego roku, a to tak naprawdę są niezrealizowane zadania – tłumaczył M. Muzyczka, zapewniając, że w budżecie są zaplanowane pieniądze na remonty ulic, imprezy kulturalne i rozwój miasta.
T. Słowik odniósł się do obniżenia podatków, stwierdzając, że JRM pomogła w ten sposób burmistrzowi w spełnieniu jego obietnic wyborczych. – Jeśli chodzi o podwyżki płac, znaleźliśmy pieniądze i pracownicy mają je zagwarantowane – dodawał. Z kolei P. Kozak tłumaczył, dlaczego JRM zwiększyła do 900 tys. zł kwotę na realizację programu „Mieszkanie +”. Radni tłumaczyli, dlaczego przenoszono pieniądze na remonty ulic. M. Walter odniósł się także do budowy cmentarza.
– Cmentarz jest konieczny, ale pytanie za jakie pieniądze. W tamtym roku przeznaczyliśmy 2,8 miliona złotych i według zapewnień wiceburmistrza Wiesława Pirożka miał być zakończony i uruchomiony. W projekcie widzimy kolejne 2 miliony, a z poprzedniego roku zostało 800 tysięcy niewykonania. Priorytetem miały być miejsca grzebalne. Nie wielki budynek. Jak na razie inwestujemy w budynek. Miejsc nie ma – mówił.
– Mam bardzo dobrą wiadomość. Budżet naszego miasta ma rekordowe kwoty. Niestety oprócz dobrych wiadomościach są i złe. Podczas sesji głosami radnych klubu PiS zostało wyciętych bardzo dużo inwestycji. Uważam, że mogą one wpłynąć negatywnie na rozwój Jarosławia – tak burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch rozpoczął swoje spotkanie z dziennikarzami. Opisał harmonogram prac nad projektem budżetu, a także próby spotkań z radnymi oraz zabiegi o szukanie oszczędności po obniżce dochodów, wynikającej z obniżenia podatków.
– Próbowałem cokolwiek ustalić, ale tak naprawdę nie było chęci i woli, a może nikt nie był przygotowany, by nad budżetem pracować – opisywał spotkanie z radnymi z klubu PiS, zorganizowane na początku stycznia. Zapewniał również, że poza wolą współpracy, którą wykazał, wziął pod uwagę zdanie radnych i sporo zgłaszanych przez nich poprawek ujął w projekcie budżetu. – Niestety na budżetowej sesji radni klubu PiS wprowadzili wiele zmian – mówił W. Paluch, wyliczając wprowadzone przez radę przesunięcia kwot w budżecie.
Wspomniał o przetasowaniach przy remontach ulic, o obniżeniu dotacji do MZK, o zmniejszeniu budżetu dla Centrum Kultury i Promocji. – Jak mamy remontować ulice miasta, jeśli na ten cel nie ma pieniędzy? Widać radni uważają, że remontów dróg nie potrzebujemy. Większość przesuniętych pieniędzy przeznaczono na podwyżki. Przewidziałem je w pierwszej wersji budżetu. Cieszę się, że radni to zauważają. Ale niestety zabrali z projektów inwestycyjnych. To nie byłoby konieczne, gdyby tak drastycznie nie obniżyli podatków. To, czy te zmiany są dobre i bezpieczne, zostawiam pod rozwagę mieszkańców – podsumował burmistrz.
Patrząc z boku na to, co się działo przy tworzeniu budżetu miasta, można dojść do wniosku, że biorący w tym spektaklu udział, zamiast zdecydować o ogólnym kształcie gospodarki finansowej miasta, rozmienili problem na drobne. Na przepychankach raczej nikt nie zyskał, a powaga urzędu i rady nie została podbudowana.

fot.Roman Kijanka
Sesja budżetowa była pełna emocji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A czemu p. Mariusz Walter wygląda jak kobieta na tym pierwszym zdjęciu?
Apeluję do mieszkańców Przemyśla, mieszka u was wielki monż stanu niejaki Muzyczka Michał adwokat pomógł wielu jarosławskim złodziejom - ZATRZYMAJCIE GO SOBIE
Drogi gosciu my takich żołdakow nie potrzebujemy
O jaki tadek zatroskany o los Jarosławia
To komuna na Grobachbudowała parkipodobno jeden z radnych ma taki pomysłczy to ten lekko myśleniem dotknięty
Panie Radny Mariuszu ten co stoi po lewej Pana stroniepisał donosy na Pana Bratado CBA NIK US Prokuratury Konserwatora Zabytkówna Policję i Panu nie wstyd stać koło takiej osobowości
Panie Radny MariuszuPana Dziadek Karol i Jego Brat Stefan Walterbyli oficerami u Marszałka PiłsudskiegoStefan poległ broniąc Warszawyniech Pan nie podaje ręki temu sygnaliście
A czemu p. Mariusz Walter wygląda jak kobieta na tym pierwszym zdjęciu?
Apeluję do mieszkańców Przemyśla, mieszka u was wielki monż stanu niejaki Muzyczka Michał adwokat pomógł wielu jarosławskim złodziejom - ZATRZYMAJCIE GO SOBIE
Drogi gosciu my takich żołdakow nie potrzebujemy