Władze miasta skierowały do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu prośbę o finansowe wsparcie przygotowania dokumentacji projektowej, potrzebnej do uratowania zabytkowego akweduktu przy ulicy Stanisława Augusta. To pierwszy ważny krok, aby ten obiekt nie popadł w zupełną ruinę.
Na początku br. w materiale Kto uratuje zabytkowy akwedukt? Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot stwierdziła, że odpowiednie wyeksponowanie fragmentów akweduktu przy ul. Stanisława Augusta byłoby kolejną turystyczną atrakcją miasta. I że czeka na wniosek o dofinansowanie. Sama złożyć go nie może, gdyż uczynić to może jedynie właściciel terenu, czyli władze miasta. Te się jednak długo nie kwapiły[paywall].
Problem zauważali mieszkańcy miasta, w pewnym momencie w sprawę zaangażowali się przemyscy radni. Być może to oni, być może mieszkańcy, a może cykl materiałów prasowych sprawił, że wreszcie coś drgnęło.
– Zwróciliśmy się do pana prezydenta Bakuna z prośbą o przeznaczenie niewielkich pieniędzy w celu zabezpieczenia sporych rozmiarów dziury, która wypadła we fragmencie akweduktu. Jego stan techniczny z każdym miesiącem jest coraz gorszy. Za niedługo nie będzie czego ratować. W dalszej perspektywie marzy się nam, ale nie tylko nam, bo pewnie wszystkim miłośnikom przemyskich zabytków, aby to miejsce zostało odpowiednio zaaranżowane, aby wyeksponować ten wspaniały obiekt inżynierii wodnej sprzed lat – powiedzieli radni Maciej Kamiński i Daniel Dryniak, autorzy interpelacji w tej sprawie.
Dodali, że miejsce to może służyć nie tylko celom turystycznym, ale także wypoczynkowym, bo wokół jest piękny teren. – Nikogo nie trzeba przekonywać, że odrestaurowany akwedukt byłby oryginalną atrakcją. Osobliwością niespotykaną w innych miejscach. W tym wypadku musimy działać wspólnie, bo to nasze wspólne dobro – powiedzieli.
W połowie lutego br. władze miasta – wspólnie ze Związkiem Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl – zobligowały się do podjęcia natychmiastowych kroków w sprawie zabezpieczenia ubytku w obiekcie. Zobowiązały się do wykonania oznakowania dotyczącego zasad bezpieczeństwa, wykonania tymczasowych zabezpieczeń – krat do włazów oraz zabezpieczenia uniemożliwiającego wejście na akwedukt. Zaplanowane zostały także prace pielęgnacyjne w zakresie utrzymania zieleni, czyli przycinki drzewostanów i wycinki samosiewów.
– Doskonale wiemy, że obiekt ulega degradacji. Że trzeba rozpocząć działania w celu zaprzestania jego dewastacji, a w przyszłości przywrócenia mu świetności, stwarzając ciekawą atrakcję turystyczną. W celu przeprowadzenia prawidłowych prac konserwatorskich i budowlanych w zespole zbiorników wodnych Zasanie musi zostać sporządzona profesjonalna dokumentacja projektowa. 3 lutego skierowaliśmy do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu pismo z prośbą o finansowe wsparcie przygotowania dokumentacji projektowej – stwierdził prezydent Wojciech Bakun.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dosc dlugo sie nie kwapili. 1.5 roku tej kadencji i 16 poprzedniej
Wyeksponować akwedukt??? A to ciekawe. Niby jak, skoro od strony ulicy i chodnika powstało w minionym roku wielkie chałupsko zasłaniające całkowicie widok na ową atrakcję turystyczną.
I koniecznie władzo miejska trzeba cały problem powierzyć fachowcowi z Krakowa, profesorowi.
Dosc dlugo sie nie kwapili. 1.5 roku tej kadencji i 16 poprzedniej
Haha racja
Wyeksponować akwedukt??? A to ciekawe. Niby jak, skoro od strony ulicy i chodnika powstało w minionym roku wielkie chałupsko zasłaniające całkowicie widok na ową atrakcję turystyczną.