Reklama

Zakonnik z Przemyśla spowiadał Jana Pawła II

16/04/2017 18:30

O. Leonard przez kilka lat był spowiednikiem i kierownikiem duchowym młodego Karola Wojtyły, a przyjaźń z nim utrzymywał nawet wtedy, gdy ten został papieżem. Przez kilka lat zakonnik był także przeorem klasztoru Karmelitów Bosych w Przemyślu.


O. Leonard na audiencji u Jana Pawła II.

O. Leonard Kowalówka, podobnie jak papież, pochodził z Wadowic. Urodził się 3 marca 1913 r., czyli 7 lat wcześniej od Karola Wojtyły. Jak wspominał po wielu latach w swoich listach do kardynała, ich drogi w Wadowicach przecinały się niejednokrotnie i widywał Karola, który jako dziecko z dużą kokardą pod szyją prowadzony był za rękę przez brata lekarza.

Leonard to imię nadane mu w zakonie. W urzędowych dokumentach znany był jako Józef. Był średniego wzrostu, miał pociągłą twarz i niebieskie oczy. W 1930 r. wstąpił do nowicjatu Karmelitów Bosych, rozpoczynając w ten sposób przygotowanie do życia zakonnego. Cztery lata później przełożeni, dostrzegając jego zdolności intelektualne i predyspozycje językowe, wysłali go na studia do Rzymu. Właśnie tam, 15 maja 1938 r. przyjął święcenia kapłańskie. Rok później wrócił do Polski. Zamieszkał w krakowskim klasztorze przy Rakowickiej. Odpowiedzialny był za pomoc w rozeznawaniu powołania u kandydatów, którzy zgłaszali się do zakonu. Tak bliżej poznał Karola Wojtyłę. Była to prawdopodobnie połowa 1940 r.

Reklama

O. Leonard: – Papieżem zostanie kardynał z Krakowa

Młody Wojtyła poważnie rozważał wstąpienie do Karmelitów Bosych. Był z nimi związany od dzieciństwa. Wprawdzie mieszkał tuż obok kościoła parafialnego, ale najbardziej ciągnęło go do wadowickiego kościoła Karmelitów, gdzie często uczestniczył w nabożeństwach i regularnie przystępował do spowiedzi. Jak sam przyznał już jako biskup, to właśnie karmelici go ukształtowali i dali mu szkołę duchowości.

„Bardzo dziękuję za przesłanie rozważania Kapłan człowiek wiary. (…) Przypomniały mi się nasze dawne rozmowy w krakowskim Karmelu, za które pozostaję zawsze wdzięczny (…)” – pisał do o. Leonarda 1 sierpnia 1987 r. Jan Paweł II.

Reklama

Ostatni raz w Krakowie widzieli się 10 maja 1978 r. O. Kowalówka był wtedy przeorem w Przemyślu. Powiedział wówczas do kardynała, że w niektórych krajach słowiańskich ludzie mówią, iż po Pawle VI kolejnym papieżem będzie Słowianin i będzie to kardynał z Krakowa. Kardynał Wojtyła odpowiedział, że to jedno z włoskich pism „puszcza takie wieści, by mącić i podniecać umysły”.

Wybór Polaka na papieża 16 października 1978 r. zastał o. Kowalówkę w Przemyślu. Cztery dni później wysłał do Jana Pawła II list z życzeniami długiego i szczęśliwego pontyfikatu. Ofiarował wówczas swoje życie w intencji papieża. Akt ten ponowił tuż po zamachu w maju 1981 r.Gdy kardynał Wojtyła został papieżem, zainteresowanie jego osobą, co naturalne, ogromnie wzrosło. Zaczęto się interesować również jego młodością. O. Leonard zawsze był jednak dyskretny. W 1979 r. zapewnił, że tym, co go łączyło z Karolem Wojtyłą przez wiele lat, nie dzielił się nawet ze współbraćmi zakonnymi.

Rozpoczął odbudowę Karmelu

O. Kowalówka w Przemyślu pracował dwukrotnie. Pierwszy raz przybył tu w 1951 r., ale pracował tylko do 1952 r., kiedy władze PRL zlikwidowały klasztor, a zakonników funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa wywieźli do klasztoru w Pilźnie.

Reklama

W 1975 r. powrócił do Przemyśla jako przeor. Podjął się remontu kościoła i klasztoru. Tę pracę kontynuował jako zastępca przeora, którym był od 1978 r. „Jeśli chodzi o rozpoczęty remont naszego kościoła w Przemyślu, to zasługa odwagi i przedsiębiorczości Czcigodnego Ojca” – pisał ówczesny prowincjał o. Eugeniusz Morawski.

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, poprosił o zwolnienie z pracy w Przemyślu i przeniesienie na inną placówkę. Trafił do Lublina, a potem do Wadowic i w końcu do Poznania. Tam zmarł 17 lutego 1990 r.

Reklama

O. Leonard jest również twórcą karmelitańskiej misji w Afryce, którą rozpoczął w 1971 r.

Do przygotowania artykułu korzystałem z książki biografii o. Leonarda Kowalówki Droga do serca Afryki, autorstwa o. Jerzego Zielińskiego.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama