W środę 20 lipca do naszej redakcji zadzwoniła czytelniczka, która zadała pytanie, czemu stary cmentarz w Bełwinie jest niekochany przez gminę Przemyśl. W trakcie rozmowy okazało się, że miejsce z okresu I Wojny Światowej w Chałupkach Bełwińskich, który faktycznie znajduje się pod pieczą przemyskiej gminy, staje się miejscem nie do przejścia. Stwierdziłam, że warto to zweryfikować

fot.Monika Rusinek
Samo dojście do cmentarza to wyzwanie. A w tym momencie zbliżenie się do grobów stało się wręcz niewykonalne.
Dotarcie na cmentarz wiązało się z niemałą przeprawą, tak bardzo był zarośnięty. Pokrzywy, wysokie na metr osty skutecznie nie pozwalały na bliższe podejście do grobów. A już na pewno nie w codziennym obuwiu i sukience, czy krótkich spodenkach. Nie dość, że cmentarz jest oddalony od drogi, to zasłonięty niemal w całości przez bujne zarośla. Gdyby nie stojący przy drodze krzyż, zapewne nawet nie zauważyłabym wjazdu. Następnego dnia wystosowałam do urzędu gminy zapytanie czy istnieje możliwość, bądź plan, by w najbliższej przyszłości trochę zadbać o ten relikt przeszłości i chociażby wykosić te – kolokwializując – chaszcze.
Wójt Andrzej Huk odpowiedział niemal natychmiast. Jak podaje[paywall], cmentarz „jest koszony w zależności od potrzeb zazwyczaj od 3 do 4 razy w roku. Podobnie koszone są pozostałe obiekty Twierdzy Przemyśl, a na terenie gminy mamy ich bardzo wiele i koszty utrzymania i koszenia są bardzo wysokie. Tak się w ostatnim czasie złożyło, że w planach było koszenie cmentarza bełwińskiego w lipcu. Jednak w związku z awarią budowlaną w jednej ze szkół na terenie Gminy Przemyśl grupa pracowników, która między innymi zajmuje się koszeniem, została zadysponowana do pomocy przy pracach budowlanych w szkole. Jeśli te prace zakończą się do początku przyszłego tygodnia to postaramy się do końca lipca wysłać ekipę do koszenia wspomnianego cmentarza. Jeśli się jednak przeciągną, to będzie to początek sierpnia”.
A. Huk dodał, że „w związku ze staraniem Związku Gmin Fortecznych i Gminy Przemyśl mamy w planach rewitalizację tego cmentarza. Projekt jest przygotowany i obecnie poszukujemy środków zewnętrznych na dofinansowanie i na realizację tego zadania”. Pozostaje mieć nadzieję, że środki się znajdą, a bełwiński cmentarz nie zostanie ani zapomniany przez mieszkańców i gminę, ani całkowicie zarośnięty przez bujną roślinność Pogórza Przemyskiego.

fot.Monika Rusinek
Gdyby nie wyższy niż zarośla krzyż przy drodze, zapewne ciężko byłoby tam trafić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze