Prezydent Wojciech Bakun przyznaje, że na portalu społecznościowym otrzymuje wiadomości typu: „Żebyś zdechł”, „Wiemy, gdzie mieszkasz”. W swojej pracy parlamentarnej również znajdował się w sytuacjach, które budziły jego obawy o bezpieczeństwo. Jego poprzednik Robert Choma wspomina, że we własnym gabinecie przyjął szczególnie agresywnego mieszkańca. – Mogło się to skończyć różnie – mówi.
Śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęła całą Polską. Zapytaliśmy obecnego prezydenta Przemyśla i jego poprzednika o to, z jakimi formami agresji spotykali się w swojej działalności publicznej. Okazuje się, że nie zawsze jest sielankowo.
Wojciech Bakun opowiada, że w pracy parlamentarnej parę zdarzyło się, że miał obawy o swoje bezpieczeństwo. Jedną z takich sytuacji był protest przed sejmem w grudniu 2016 r., kiedy zablokowano posłom możliwość wyjścia z budynku. – Gdy wyszliśmy, zostaliśmy zaatakowani przez grupę pijanych [paywall]wyrostków, którzy w mało cenzuralnych słowach kazali nam wracać do sejmu. Nie było sensu wchodzić z nimi w głębszą polemikę, tylko wróciliśmy – wspomina.
Natomiast cały czas styka się z groźbami na forach internetowych i w mediach społecznościowych. – Kilka albo kilkanaście razy spotkałem się z odzywkami typu: „Żebyś zdechł”, „Znajdziemy cię”, „Wiemy, gdzie mieszkasz”. One się cały czas pojawiają. Po tych wydarzeniach, które miały miejsce w Gdańsku, należy się zastanowić, czy nie brać ich na poważnie – mówi W. Bakun.
Były prezydent Robert Choma wspomina, że w czasie 16 lat pracy na najważniejszym stanowisku w mieście, zetknął się z dwoma lub trzema przypadkami groźnych zachowań. Dobrych parę lat temu we własnym gabinecie przyjął szczególnie agresywnego mieszkańca. – Jego zachowanie, cała mowa ciała wskazywała, że mogło się to skończyć różnie. Wprawdzie za drzwiami był funkcjonariusz straży miejskiej, ale w gabinecie byłem sam – mówi.
Emocji nie brakowało w czasie kampanii wyborczych oraz na spotkaniach z mieszkańcami i oponentami politycznymi. – Tam jednak ostrość polegała na słownictwie, na tym wszystkim, do czego też można mieć zastrzeżenia, bo język i sformułowania były różne. Ale nigdy nie zagrażało to, oprócz bezpieczeństwa psychicznego, bezpieczeństwu fizycznemu – zaznacza.
R. Choma przyznaje, że jest zszokowany niedzielnym zdarzeniem. Pawła Adamowicza znał osobiście i jak podkreśla – mimo, że prezydent Gdańska reprezentował zupełnie odmienne poglądy polityczne – modli się za niego. – To nie tylko samorządowiec, ale po prostu człowiek. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. To nie było chlaśnięcie nożem. To było ugodzenie, które miało zabić – zauważa.
Zarówno obecny, jak i poprzedni prezydent Przemyśla wskazują, że tragedia jest pewną pochodną języka nienawiści, który funkcjonuje w powszechnym obiegu i w debacie politycznej. Jest on widoczny w mediach, a szczególnie wyraźnie widać go w internecie, gdzie hejt jest powszechny.
– Prawdopodobnie sprawca był niezrównoważony psychicznie, ale słowa, które wykrzyczał ze sceny jawnie świadczą o tym, co mu zatruło umysł. Wszyscy politycy powinni sobie zadać pytanie, czy język prowadzonej debaty nie prowadzi do tragedii – zaznacza W. Bakun.
R. Choma i W. Bakun przypominają w tym kontekście także tragedię z października 2010 r., kiedy w biurze PiS w Łodzi został zamordowany Marek Rosiak.
Obaj twierdzą też zgodnie, że – mimo niedzielnej tragedii – prezydenci i burmistrzowie nie powinni mieć szczególnej ochrony, ponieważ bezpośredni kontakt z mieszkańcami jest dla nich bardzo ważny. – Ochrona osobista nie jest dobrym rozwiązaniem, ale być może jakieś procedury mogą się zmienić – mówi W. Bakun.
– Jeśli mają się pojawić jakieś regulacje, to na pewno trzeba egzekwować to, co nazywa się „językiem nienawiści”. Są przecież ramy, których nie należy przekraczać, a tego się praktycznie nie egzekwuje albo jest to bardzo trudne do egzekwowania – mówi R. Choma. – Dopiero, gdy się wydarzy taka tragedia, to wszyscy się budzą i się zastanawiają, co robić, żeby tego uniknąć. Myślę, że na początku roku jest to refleksja do czego mogą prowadzić pewne ostracyzmy – dodaje.
***
Paweł Adamowicz zginął po ataku nożownika na scenie podczas finału WOŚP w Gdańsku. Prezydentem Gdańska był nieprzerwanie od 1998 r. Dwa miesiące temu został wybrany na szóstą kadencję. Miał żonę i dwie córki w wieku 15 i 8 lat. Żył 53 lata.
Po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, na stronie Urzędu Miejskiego w Przemyślu pojawiły się kondolencje prezydenta Wojciecha Bakuna, przewodniczącej rady miejskiej Ewy Sawickiej i radnych miejskich. „Byliśmy pełni nadziei, że wydarzenia, które rozegrały się w Gdańsku podczas 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy będą miały inne zakończenie” – napisali.
Włodarze miasta przyznają, że są ogromnie wstrząśnięci oraz pełni smutku i żalu. „Jesteśmy myślami i modlitwą z gdańszczanami, współpracownikami Pana Prezydenta, a przede wszystkim rodziną, którą Jego śmierć dotknęła najbardziej. Jako samorządowcy, których łączy ta szczególna więź wynikająca z pracy dla dobra naszych mieszkańców, czujemy, że odszedł od nas ktoś bardzo bliski” – czytamy.
Do flag na budynku głównym urzędu przywieszono kir, a w oknie ustawiono znicz i zawieszono herb Gdańska.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Gdańsku firma ochroniarska TAJFUN miała podejście statyczne i nie spodziewała się tornada na scenie
"Najbardziej religijny kraj w Europie, narodem alkoholików i nałogowych palaczy, szowinizmu, plucia na władzę, wiecznego niezadowolenia, strajków, leni, złodziei, dzikich mięsożernych tłumów'' - Mitch M. Sobczak
Tak sobie myślę, iż w kontekście wyżej sygnalizowanego tematu, Zbigniewa S. trudno będzie pobić:YOUTUBE.COM - PIJANY STONOGA ROBI ZAMACH NA NATO I DZWONI DO ABW
Skutki gnojenia tego kraju przez rozbiorców oraz skutki braku DeUBekizacji po 1989 roku
Rozumiem że to przedstawienie jest najważniejszym tematem dla Przemyśla dla nas reszty pozostałych w mieścinie mieszkańców. Wróciłem właśnie po świąteczno- noworoczne wizycie w Warszawie Przemyśla i przeżyłem szok nie tylko kulturowy a przede wszystkim cywilizacyjny. Wysiadłem w mojej mieścinie na b rudnym szarym przemyskim dworcu PKS (są jeszcze gorsze jak.np. w Rykach , Garwolinie czy w Biłgoraju ta trasą niestety z przygodami jechałem) ale samo spojrzenie na zaciemnione moje znajome od ponad 60 lat uliczki wzbudziło we mnie smutę. Idąc Czarnieckiego , Bohaterów Getta , Rokitniańską czy moją Kopernika poczułem się jak w nowojorskich slamsach , stare kamienice obdarte całkowicie z tynków z ziejącymi okropnym smrodem jak z dawnych parowozów budzą dziwne skojarzenie z murzyńskimi dzielnicami w amerykańskich miasteczkach lub cygańskich chutorach np. w Rumunii , zaś widok Sportowej , tych bazarów , tego siedliska brudu , syfu i dziadostwa dodatkowo pogłębił moją już frustrację. O innych ulicach naszej nędznej mieściny nie wspomnę bo nie czas i miejsce. Warszawa , mialem dzieki uprzjmosci rodziny i damego czasu obejrzeć dużo , może za duzo by przeżyć szok kulturowy. Oczywiscie nie jestem pomimo wieki już emerytalnego naiwny czy głupi na tyle by porównywać stolice Polski w Przemyślem , znam też Warszawę od lat 60-tych ub.wieku , pamiętam jeszcze nieco resztę powojennych ruin , czy obskurnych domów ale co zobaczy obecnie , szok . Wszędzie budowa , budowa, budowa, wszędzie widać dziesiątki dźwigów . Dzielnice nie jak przemyskie 3 blokowe które planuje się budować , wątpię czy wybudują , tam w stolicy setki , może już tysiące nowych bloków , kamienic wielopiętrowych, dziesiątki nowych osiedli mieszkaniowych , cale centrum jak Manhattan , trwa obecnie realizacja budowy najwyższego budynku w Europie. Warszawa z marenej socjalisycznej powojennej stolicy odradza się jak ten Feniks , przepiękne iluminacje świąteczne w całym mieście , nie tylko w centrum , wszędzie do do późna otwarte i gwarne puby , restauracje , jadłodajnie , kawiarenki , Stadion Narodowy - 2 czynne lodowiska zawsze pełne młodzieży i nie tylko młodzi , ba czynne lodowisko na Rynku Starego Miasta , wszędzie , gwar , muzyka , grzane winko , kiełbaski i inne frykasy. To tak w skrócie , refleksja po przyjeździe , gdzie widzę mieścinę naszą szaro -burą , smutną , opustoszałą z młodych i zupełnie pustą a niegdyś gwarną , wesołą Franciszkańską czy Kazimierzowską mam takie przemyślenia , panie prezydencie młody Bakun , do roboty , do roboty, bo w urzędzie nic pan nie wysiedzi , podobnie jak poprzednik. I nie lans jak w tym przypadku że coś panu zagraża. Zapraszam na moja "parafię" od lat 60 , czyli na ulice które opisałem powyżej w największym skrócie , zobaczy pan stan faktyczny , czasem nie przesadzam w opisie faktów , powtarzam faktów a nie mitów i naprawdę obiecuję że pana obronię pomimo "emeryckiego już wieku" i mniejszego co najmniej o głowę wzrostu . Wiem że jest pan komputerowcem , wiec jeżeli interesują pana życzliwe uwagi z przyjemnością oprowadzę pana osobiście , oczywiście nie w czarnym Wolvo po "dzielnicy " może nie wielkości Pragi czy Woli ale osiedlem zwanym "Kopernik" , może coś się w panu obudzi jakiś duch przedsiębiorczości , gospodarności może refleksja , bo czas mija szybko , zbyt prędko na biadolenie jak poprzednio że na nic nie ma pieniędzy , same długi , może kiedyś, i tak upłynie kolejna kadencja pod hasłem ja Bakun nic nie mogę. A gwarantuję że można , przy umiejętnym , mądrym gospodarowaniu publicznymi pieniędzmi , dobrymi urzędnikami , czasem doradcami (np. zapytanie o radę suwerena) , można , naprawdę można i czytam oraz widzę , w innych miastach i miasteczkach można zaś w Przemyślu od la nic nie można. No cóż można i tak , pana wybór , pana sprawa , czekam na propozycję wspólnej przechadzki - lustracji przynajmniej tej części Przemyśla o której napisałem oczywiście czasem prowokacyjnie , a by wznieć żar do działania ale szczerze i z miłości do małej od 60 lat ojczyzny. I na koniec panie młody prezydencie , radzę raczej brać wzór ze starego Prezydenta Rzeszowa Ferenca niż młodego stosunkowo jeszcze byłego już prezydenta Przemyśla. na koniec " dziękuję" wielce szanownej redakcji Życia za usunięcie również mojego wczorajszego wpisu o podobnej treści pod pretekstem obrażania prezydenta Gdańska śp. Adamowicza Pytam , w którym miejscu kogoś obraziłem , zresztą inne wpisy również nie były szczególnie napastliwe czy obrażliwe , bywały o wiele gorsze których nie usuwano. Ale jak się ma przeczulenie na pewnym , poprawności politycznej tle i ulega propagandzie lansowanej na okrągło od kilku dni to mamy efekty w postaci usuwania również wpisów tych uczciwych i życzliwych jak ten obecny. Tyle i aż tyle
100% racji, dołączam zaproszenie na fb. Inny Przemyśl
Skoro Wawa chce burzyć Pałac Kultury i Nauki , to może do Przemyśla by się go przeniosło.W sumie fajny zabytek.Nic Pan w tym temacie tam nie pytał?
Co do pałacu Kultury i Nauki a więc szanowny myślę młody panie , rzeczywiście był to "dar" dla narodu polskiego przez ZSRR i jest to fakt historyczny. Co do nazwy , rzeczywiście był w krótkim okresie nazwany Pałacem Józefa W. Stalina podobnie jak obecny Plac Defilad który był również Placem Stalina. Nota bene setki może tysiące zakładów pracy . PG- erów . ulic , placów , parków , skwerów w tym okresie czyli początek lat 50-tych ub.wieku tak nazwano i było to oczywiste jak obecnie próbują wszystko nazywać im. Prezydenta Rzeczpospolitej Profesora Lecha Kaczyńskiego , wtedy takie czasy , obecnie inne , oczywiście nawet nie próbuję porównywać tych dwóch postaci bo to bez sensu. Nadmienię mlody panie że również w Przemyślu np. historyczny obecny Plac na Bramie nazwany był przez cale lata 50-80 Karola Marksa , obecna Prezydenta Wilsona była ulicą Fryderyka Engelsa i tu rodzynek Obecny Park na Wzgórzu Zamkowym nazwany był Parkiem Włodzimierza Ilicza Lenina , oczywiście nikt nigdy nie mówił np. idę po niedzielnej mszy w Katedrze do parku Lenina bo naprawdę mala grupka głównie partyjnych towarzyszy wiedziała o tej nazwie . Zresztą do dzisiaj posiadam mapę Przemyśla z nazwami komunistycznych bonzów czy bolszewickich działaczy co mnie wówczas rozbawiało i czasem bawi do dzisiaj np. jak obecnie pisząc te słowa. Zresztą wiele ulic , placów , zakładów Polsce w tym w Przemyślu były " pod "wezwaniem" komunistycznych działaczy czy wodzów jak np. Stalin czy Lenin. Takie były czasy , teraz jest mnogość ulic z nazwami duchownych np. Popiełuszki , Glazera , Śnigurskiego (dawna Dzierżyńskiego) , Tokarczuka , Jana Pawła, Wyszyńskiego itd i nikt nie kruszy o to kopii. Tyle tła historycznego w największym skrócie . Co do Pałacu Kultury i Nauki , budynek monumentalny , wspaniała i solidna trwała budowla , cudowny widok z góry na całą Warszawę , jak przyjeżdałem do stioicy juz pod koniec lat 60-tych ub. wieku pałac ten był jedynym puntem odniesienia , każdy przyjezny wiedział kierując wzrok ku pałacowi kultury gdzie jest Dworzec Główny , obecnie Centralny. Po prostu , był to jedyny budynek który był widoczny z każdego punktu w Warszawie i dzięki temu nie można było się w Warszawie zgubić , wiele razy to doświadczałem. Nadmieniam że Pałac Kultury do Przemyśla , traktuję jako żart , dowcip dnia , gdyż sama budowla zajęłaby ok 70-80 % obszaru naszej mieściny , przemyskiego zadupia. A ci co od czasu do czasu przebąkują o zburzeniu tej przepięknej i solidnej budowli nie wiedzą co i o czym mówią , zwykła paplanina , ble , ble , chcą w polityce zaistnieć od czasu do czasu popisując się głupimi pomysłami jak obecnie np. odbudową carskiego pałacu Saskiego , czyli symbolu rosyjskiej dominacji na Polską. Nadmieniam że w dobrych latach np. 70-tych w PKiN funkcjonowało 5 teatrów , kilka kin , setki innych instytucji kulturalnych , oświatowych czy sportowych jak np. znany Zespół Gawęda czy Pałac Młodzieży i nigdy przenigdy mieszkańcy nie pozwolili by tej wspanialej budowli nie tylko zburzyć ale nawet dotknąć w sensie np. przeróbek czy przebudowy. Myślę że napisałem jasno , świadomie obszerny z rysem historycznym i w miarę precyzyjnie tylko dlatego że wpis pana jet może dziwny ale grzeczny iwyważony.
W ostatnich dniach zapanował jakiś zadziwiający zapał do straszenia , wręcz zamykania , kneblowania wszystkim , którzy odważą się napisać cokolwiek w ostrzejszym tonie . A nawet straszenie Policja , aresztem , ujawnieniem w tv . Otóż jeśli ja kogoś nie lubię , to mam pełne prawo o tym napisać i to nawet w ostrym tonie . Zaczynam się zastanawiać czy oby nie bierze góry narracja , którą od lat próbują narzucić lewacy , masoni i inne lewactwo m.in z tvn -u . Im wolno codziennie pluć na Polskę i Polaków , ale jakikolwiek akt oporu czy wręcz innego myślenia zaraz jest przez nich atakowany. I to właśnie zauważa się w ostatnich dniach . No , ale pogrzeb tego osobnika , który przecież - co jest faktem niezaprzeczalnym wprowadzał ideologię gender w Gdańsku , wkrótce minie , to może i media zaczną być na usługach wrogów Polski typu tvn czy Gagagggagzeta Wyyybiiórcza
Małe sprostowanie , POWINNO BYĆ " TO MOŻE I MEDIA PRZESTANĄ BYĆ NA USŁUGACH " ... ITD
bo to naród Panów,proszę pana jak z pana robi się niewolnika czytaj petenta gdzie godność i cześć zostaje od chłopa POLSKIEGO DO ROBOTNIKA,oni też panami są wolnymi w istocie,mimo że ciężko pracują i okradają ich w istocie...
40 kościołów i zero rozumu,brak wolności w tym kraju i zafundujemy sobie królewskie grody w autonomii jak w Lotaryngia i Alzackiej strony ,bo my Lechici dłużej nie zdzierżymy smród wiejskich kapci na szczytach wyżyny...
zadupie zawsze powstaje jak się nie zna kraju i miasta,ty mały człeku w warszawie bywałość a nigdy w muzeum ?,tam nasze kości słowiańskiej kultury 32 tyś lat mają,3 potopy minęły a nie wszyscy to znają że my stare te ziemie z mamutami dzielili a niedouczone polaków dziś plemię w Gnieźnie oczyścili?,a gdzie wcześniejsza cerkiew stała od Odry po Moskwę?,zabyli bo nie douczają ,zacierają historie tej ziemi Lechickiej małorolne polskie podroby z wiejskiej..
Poczytajcie co inteligencja myśli :https://fakty.interia.pl/raporty/raport-pawel-adamowicz-nie-zyje/aktualnosci/news-rektorzy-stolecznych-uczelni-przekazuja-kondolencje-po-smier,nId,2789687
Sądząc po wpisie raczej mięsa nie jadasz, to skąd tyle jadu i agresji?Wpisujesz się w to, co zacytowałeś...
Ale to świadczy o jednym. Skoro otrzymuje pogróżki to znaczy że jest dla pewnych firm/osób/"przyjaciół ze wschodu" niewygodny. Po odejściu poprzedniego prezydenta coś się dla nich zmieniło na gorsze. To oznacza że poprzednik miał z nimi wygodne układy (a w naszym pięknym kraju rzadko na tym szczeblu robi się coś bezinteresownie, jakaś łapóweczka albo nieoficjalne "usługi za usługi"). Jeżeli udałoby się wyśledzić przedsiębiorców/firmy/naszych "przyjaciół" ze wschodu, którzy stoją za tymi pogróżkami, proponowałbym przetrzepać ich w połączeniu z poprzednim prezydentem pod kątem łapówkarstwa, załatwiania przetargów, przysług za przysługi i innych podobnych machlojek. I to szybko nim się przedawnią :)
W Gdańsku firma ochroniarska TAJFUN miała podejście statyczne i nie spodziewała się tornada na scenie
"Najbardziej religijny kraj w Europie, narodem alkoholików i nałogowych palaczy, szowinizmu, plucia na władzę, wiecznego niezadowolenia, strajków, leni, złodziei, dzikich mięsożernych tłumów'' - Mitch M. Sobczak
Tak sobie myślę, iż w kontekście wyżej sygnalizowanego tematu, Zbigniewa S. trudno będzie pobić:YOUTUBE.COM - PIJANY STONOGA ROBI ZAMACH NA NATO I DZWONI DO ABW