Reklama

Zginęli z rąk oprawców. Mieszkańcy do dziś pamiętają [ZDJĘCIA]

O bolesnej historii, która rozegrała się w niewielkim lesie Dębrzyna na granicy Świętoniowej i Grzęski, do dziś przypominają krzyże i groby oraz pomnik „Człowiek – Człowiekowi”. Właśnie tam 5 września uczczono pamięć ofiar zbrodni z lat 1945-1946.

 Las Dębrzyna w powiecie przeworskim to miejsce, o którym się wciąż niewiele mówi.

Po zakończeniu II wojny światowej był niemym świadkiem zbrodni, które Polacy wyrządzali swoim rodakom wracającym do domu z robót przymusowych w Niemczech.

Napadali oni na pociągi, grabili walizki, a ich właścicieli mordowali – przez powieszenie lub rozstrzelanie w lesie. Różne źródła podają, że mogło tam zginąć od 50 do nawet 300 osób. Zbrodniarze nigdy nie zostali osądzeni.

Ta niechlubna historia w pamięci mieszkańców żywa jest do dziś. Co roku w tym miejscu[paywall], w pierwszą niedzielę września odprawiana jest msza św. w intencji pomordowanych. To już tradycja.


Wierni z parafii w Świętoniowej wraz z przedstawicielami Urzędu Gminy Przeworsk i Gminnego Ośrodka Kultury modlą się za pomordowanych i ich oprawców. W tym roku uroczystą mszę przy ołtarzu polowym koncelebrowali: bp Krzysztof Chudzio, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Świętoniowej, ks. Leszek Dopart, proboszcz parafii św. Józefa Sebastiana Pelczara w Przeworsku-Gorliczynie oraz ks. Andrzej Kołodziej, ks. Michał Stachyrak i ks. senior Jan Rydzik, który wygłosił poruszającą homilię.

Oprawę tej wyjątkowej eucharystii zapewniła parafialna schola i Orkiestra Dęta Gminy Przeworsk z siedzibą w Świętoniowej, a także Chór „Veritas” z Nowosielec. Obecni byli też funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Reklama

Na zakończenie uroczystości przy postawionym tam obelisku w formie głazu, upamiętniającym tamte tragiczne wydarzenia, kwiaty złożyli wójt gminy Przeworsk Daniel Krawiec, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Przeworsku Justyna Solarz oraz dyrektor Centrum Usług Wspólnych Gminy Przeworsk Sabina Południak.

Wstrząsający dokument

O zabójstwach, które miały miejsce w lesie Dębrzyna, opowiada film dokumentalny pt. „Wielki strach”, oparty na scenariuszu antropolożki kultury Magdaleny Lubańskiej (która od lat prowadzi badania nad powojennymi zbrodniami), w reżyserii Pawliny Carlucci Sforzy.

Ta pierwsza, jako badaczka, miała dostęp do materiałów archiwalnych IPN. Opierała się też na świadectwach świadków. „Ludzie mieszkający w pobliżu lasu nawet przez kilka dni słyszeli dobiegające z niego jęki konających” – opowiadała Magdalena Lubańska w jednym z wywiadów.

Dokument można było obejrzeć w ub.r. w Wiejskim Domu Kultury w Grzęsce. Projekcja ukazująca dramatyczne historie, o których opowiadają mieszkańcy wiosek w pobliżu dębrzyńskiego lasu, była dopełnieniem corocznej mszy w lesie.

Mimo że od tragicznych wydarzeń upłynęło już tyle lat, emisja filmu wzbudziła wiele emocji i wywołała żywą dyskusję.
ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości