Od kilku lat zima nie zaskakuje drogowców. Śniegu mamy tyle, co kot napłakał, więc ich zasługa trochę jakby mniejsza. Skoro jednak w czas kopnych zim drogowcom obrywało się solidnie od kierowców i pieszych, to dla sprawiedliwości warto dorzucić kilka życzliwych zdań. W miniony weekend trochę zabieliły się nasze ulice. Co gorsza gołoledź bardzo utrudniała bezpieczne poruszanie się.
Trzeba przyznać: akcja zima ruszyła natychmiast. Miałem wręcz wrażenie, że drogowcy nie mogli się już doczekać, aby uruchomić piaskarki i pługi. Wszystkie główne drogi w Przemyślu zostały natychmiast odśnieżone. Podobnie chodniki. Jeżeli w innych miastach regionu było tak samo, to szacunek. Być może sytuacja wyglądała dobrze tylko na głównych traktach. Na przykład na odcinku Przemyśl – Kalwaria Pacławska – Arłamów były fragmenty drogi oblodzone i zasypywane śniegiem z pól, ale jednocześnie najtrudniejsze odcinki na tej trasie utrzymane były wzorcowo. Ponadto nie dotarły do nas interwencje od podirytowanych czytelników, a to norma przy zaniedbaniach drogowców. Pierwszy mały atak zimy został odparty z sukcesem. Trzeba mieć nadzieję, że przy następnym będzie podobnie, czego sobie i Państwu gorąco życzę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze