Reklama

Zimno w Zespole Szkół w Zarzeczu? Będzie cieplej...

06/11/2021 16:12

Do naszej redakcji zgłosiła się grupa mieszkańców z prośbą o pomoc w sprawie ogrzewania, a właściwie jego braku w Zespole Szkół w Zarzeczu. Jak przekonywali w swoim piśmie, placówka przechodzi modernizację systemu grzewczego, od początku roku szkolnego ogrzewana jest grzejnikami elektrycznymi, które jednak nie spełniają swoich zadań. „Takie rzeczy powinno się robić w sezonie letnim” – uważają rodzice. Przedstawiciele urzędu gminy przekonują jednak, że to wyolbrzymienie problemu..

W ubiegłym tygodniu „bezradni rodzice” podpisani pod listem przesłanym do redakcji zaalarmowali nas o problemie dotyczącym Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Zarzeczu.

Jak informowali nas w piśmie, w związku z przebudową systemu ogrzewania w placówce, do której codzienne uczęszcza ponad 300 dzieci, panują trudne warunki. W budynku jest ziąb, a niska temperatura powinna być przesłanką do zawieszenia zajęć. Jest to dla rodziców powód do niepokoju.

„Wydaje się oczywiste, że[paywall] takie rzeczy powinno się robić w sezonie letnim, a prace w tym zakresie rozpoczęto dopiero jesienią, kiedy dzieci wróciły do nauki” – czytamy w piśmie. „Jak długo nasze dzieci mają marznąć na lekcjach? – pytają „bezradni rodzice”, podkreślając, że sytuacja ta naraża dzieciaki na rozwój chorób i budzi obawy, zwłaszcza w okolicznościach szalejącej pandemii.

„Kto nam zwróci pieniądze za leki? Na pewno nie osoby, które są odpowiedzialne za zaistniałą sytuację” – napisali. Zresztą tym „odpowiedzialnym” dostaje się w piśmie mocniej. Autorzy dokumentu przekonują bowiem, że ich interwencje w gminie spotykają się z lekceważeniem urzędników, a wójt pozostaje nieuchwytny.

Reklama

Gmina dementuje

Przesłane nam stanowisko urzędu gminy stanowi zaprzeczenie w zasadzie wszystkich zarzutów rodziców. Jak zostaliśmy poinformowani, prace polegające na budowie kotłowni, ciągów technologicznych i sytemu sterowania, zabezpieczających ciepło w szkole podstawowej oraz pobliskiej hali sportowej, zlecono w kwietniu br., a zrealizowano do końca lipca.

Opóźnienie w uruchomieniu ogrzewania wynika z przedłużającego się okresu wykonania przyłącza gazowego. Jako alternatywy w szkole używa się 10 nagrzewnic o mocy 3,3 kW, które pracują od wczesnych godzin porannych, najpierw nagrzewając pracownie klas I – III, a potem następne pomieszczenia.

Z pisma podpisanego przez wójta Tomasza Burego wynika, że system ten wystarcza do osiągnięcia temperatur przewidzianych prawem. Co ciekawe, zarzeccy urzędnicy utrzymują, że problemu z zimnem w klasach nikt nie zgłaszał.

„Dyrekcja szkoły poinformowała tutejszy urząd gminy, że do dnia 29. 10. 2021 nie miała żadnej interwencji w sprawie ogrzewania” – czytamy w piśmie z urzędu gminy.

Otrzymaliśmy w nim także zapewnienie, że rodzice o przeciągającej się modernizacji ogrzewania zostali poinformowani, a wiadomość tę przyjęlize zrozumieniem, a także, że w placówce nie odnotowano znaczącego wzrostu zachorowań.

Reklama

Ma być cieplej

Jak widać, oba stanowiska różnią się pod względem istotnych szczegółów. Czy mamy tu do czynienia z niewłaściwym przepływem informacji, czy też może świadomą próbą przekłamania rzeczywistości, z jednej lub z obu stron, tego nie sposób stwierdzić.

To, co jednak najważniejsze, to fakt, że tutejszy urząd gminy poinformował nas, że problem zostanie rozstrzygnięty. 25 października przeprowadzone zostały testy szczelności, 2 listopada, a więc w dniu zamknięcia bieżącego numeru „Życia Podkarpackiego” zaplanowano napełnienie instalacji paliwem i uruchomienie kotłowni.

Dzień po Wszystkich Świetnych dzieci w szkole w Zarzeczu mają jeszcze wolne. W środę, 3 listopada, a więc w dniu ukazania się tego wydania powinny wrócić do dobrze nagrzanej szkoły. 


pck
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama