Temperatury na plusie, a zamiast białego puchu deszcz i błoto. Zima w tym sezonie jest wyjątkowo łagodna, ale – jak wieszczą meteorolodzy – najzimniejszy moment roku wciąż przed nami. Ma przypaść na trzecią dekadę stycznia i początek lutego. Warto przygotować cerę na ten moment.
Cera naczynkowa
Szczególnie wrażliwa na nagłe zmiany temperatur. Reaguje natychmiast – czerwieni się, swędzi i piecze. Na domiar złego pąsowe wykwity i pajączki, gdy już się pojawią, ciężko ukryć nawet pod solidną warstwą makijażu. Podrażnienia potęgują kosmetyki z dodatkiem alkoholu, mentolu, olejku eukaliptusowego czy mięty pieprzowej – dlatego lepiej ich unikać. Sprawdzi się za to pielęgnacja oparta na naturalnych olejach, np. z marakui, dzikiej róży, czarnej porzeczki, ogórecznika, migdała, pestek winogron, które dostarczą składników o działaniu uszczelniającym, wzmacniającym i ochronnym. Niezwykle skuteczna w zimowej pielęgnacji jest rutyna oraz witaminy – głównie C i K. Przed wyjściem z domu obowiązkowo trzeba wklepać w skórę zimowy krem! Warto sięgnąć też po olej jojoba (sprawdzi się w przypadku każdego typu cery), który w niskiej temperaturze zastyga i tworzy warstwę chroniącą skórę od mrozu, wiatru, cząsteczek smogu i innych zanieczyszczeń.
Cera trądzikowa
Znalezienie kosmetyku, który nawilży, otuli naskórek, ale jednocześnie nie przyczyni się do zapychania porów i powstawania nowych zmian, bywa nie lada wyzwaniem. Kosmetolodzy radzą, by zimą zwrócić uwagę na naturalne oleje bogate w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), a wśród nich prawdziwą gwiazdę – kwas linolowy. Szczególnie cenny w przypadku cery tłustej i problematycznej powoduje poprawę pracy gruczołów łojowych, odblokowanie porów oraz zmniejszenie ilości zaskórników. Znajdziemy go w olejach z czarnuszki, konopnym, inca inchi.
Cera tłusta i mieszana
W naturalny sposób przed mrozem chronią się same i najlepiej znoszą zimową aurę, co nie oznacza, że możemy machnąć ręką na ich pielęgnację. Zaniedbane reagują stanami zapalnymi, zaskórnikami i krostkami, a nawet tzw. trądzikiem dorosłych. Czego potrzebują zimą? Solidnej dawki nawilżenia! Jeśli go brakuje, skóra wytwarza więcej sebum oraz wchłania zanieczyszczenia z zewnątrz, co skutkuje m.in. nieestetycznie rozszerzonymi porami. Warto sięgnąć po nawilżające sera i ampułki. Jeśli mają lekką, żelową formułę (tzw. oil-free), po kilkunastu minutach od wchłonięcia warto dodatkowo zabezpieczyć naskórek półtłustym kremem, olejem (np. jojoba) lub masłem shea.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze