Reklama

Złota Góra do poprawki. Komfort jazdy nadal kiepski

02/09/2018 16:30

Utrudnienia na jednej z wylotówek z Radymna trwały dość długo. Najpierw ruch ograniczały roboty związane z budową kanalizacji. Potem były problemy z przywróceniem ulicy do stanu pierwotnego. Wreszcie na koniec poprawiono nawierzchnię. Niestety jakość tego ostatniego etapu prac budzi zastrzeżenia.

Ul. Złota Góra w Radymnie stanowi jedną z dróg wylotowych. Prowadzi do Świętego, Sośnicy czy dalej, np. do Nizin. Użytkowana w ostatnich latach coraz intensywniej od dawna prosiła się o remont. A ten wbrew pozorom do łatwych nie należy, bo w ciągu drogi pojawia się kilka felerów konstrukcyjnych uprzykrzających życie mieszkańcom i utrudniających ruch. Jednym z nich są studzienki kanalizacyjne i burzowe. W zasadzie właśnie odprowadzanie wody szwankuje tu najbardziej.[paywall] Przez lata na Złotej Górze funkcjonował znak ostrzegający o zaniżonych studzienkach kanalizacyjnych. W tym okresie po ulicy jeździło się albo slalomem, albo jak po drodze o dwa razy niższym standardzie. Problemem na Złotej Górze była także stojąca woda. Najgorzej sytuacja przedstawiała się w granicznym odcinku drogi w okolicach betoniarni. Tam w zasadzie od kilkunastu lat większy deszcz oznaczał zajmujące znaczną część jezdni kałuże i konieczność poruszania się w fontannach wznoszonej przez koła wody. Trochę lepiej było w obrębie zabudowy mieszkaniowej, ale także tu woda stała i niejednemu mieszkańcowi miasta przejeżdżający w czasie deszczu samochód zmoczył nie tyle nogawki, co nierzadko fryzurę.

Nie może być tak, że woda nadal stoi

Prowadzone w tym roku prace przy budowie kanalizacji zbiegły się z remontem nawierzchni przeprowadzanym wspólnie przez powiat i miasto. Starosta T. Chrzan na jednej z ostatnich sesji rady powiatu zapowiadał, że roboty te pozwolą zapewnić spokój na tym odcinku na następnych kilka, a nawet kilkanaście lat. Niestety nic z tego. Przynajmniej chwilowo. Złota Góra zyskała wprawdzie nową nawierzchnię, ale miasto postanowiło nie odbierać prac. – Nie może być tak, że woda tam nadal stoi – krytykuje wykonawcę burmistrz Krzysztof Roman. Z negatywną oceną wykonanych prac zgadza się także nadzorujący je z ramienia powiatu Jan Obłoza, dyrektor powiatowego zarządu dróg. –Z tego co wiem, firma wykonała tam poprawki, wycinali asfalt, nakładali nową nawierzchnię – informuje. Nie wiadomo jednak, kiedy i czy droga zostanie odebrana. – To wykonawcy powinno zależeć na czasie, bo bez odbioru zamrożona jest wypłata środków. Kiedy dostaniemy taki sygnał, zbierze się komisja, która oceni jakość wykonania, ale na razie wykonawca się nie do nas nie zgłosił – wyjaśnia Obłoza. Warto dodać, że o ile prace w odcinku granicznym jezdni zostały wykonane, to w cześci Złotej Góry sąsiadującej z os. Jagiełły woda nadal się zbiera i pomimo nowej nakładki asfaltowej komfort jazdy szczególnie się nie poprawił.
pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Powiat Jarosławski - niezalogowany 2018-09-03 12:20:25

    Bez zamiatania po dywan. W Powiatowym Zarządzie Dróg poinformowano nas jak sprawa wygląda na dziś: 1) Inwestor, czyli Powiat Jarosławski nie odebrał jeszcze od wykonawcy ul. Złotej. 2) I nie odbierze, dopóki wszelkie usterki nie zostaną zlikwidowane 3) Wykonawca ma wprowadzić "program naprawczy", żeby droga została odpowiednio zrobiona.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adsf - niezalogowany 2018-09-08 17:45:41

    Typowy remont januszowy , wedługo najlepszych polskich tradycji . 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości