W wieku 80 lat zmarł Zygmunt Majgier – członek Komitetu Założycielskiego „Solidarności” w Przemyślu, odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności. Był radnym miejskim przez trzy kadencje z ramienia Ruchu Odbudowy Polski.
Zygmunt Majgier urodził się 8 maja 1940 r. w Rudnikach (obecnie Ukraina). W latach 1958 – 1982 był pracownikiem przemyskich zakładów: Automatyki Mera-Polna, Płyt Pilśniowych, Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Przez 18 lat pracował jako taksówkarz[paywall]. W listopadzie 1980 r. wstąpił w szeregi „Solidarności”, był członkiem Komitetu Założycielskiego „Solidarności” w Przemyślu, w latach 1982 – 1989 współorganizatorem podziemnych struktur „Solidarności”, odpowiedzialnym za druk i kolportaż podziemnego pisma Busola. Pomagał osobom represjonowanym i ich rodzin, m.in. rozwoził paczki z pomocą dla internowanych i ich rodzin, jeździł do Ośrodka Odosobnienia w Nowym Łupkowie, Uhercach i szpitala w Sanoku. Był m.in. współorganizatorem spotkań i prelekcji w kościołach w Przemyślu i Krasiczynie (m.in. z prof. Andrzejem Stelmachowskim, mec. Władysławem Siłą-Nowickim, prof. Marią Jabłońską-Deptułą), a także wieców, demonstracji z okazji 3 maja i 11 listopada oraz mszy świętych 13 dnia każdego miesiąca i w rocznice śmierci ks. Jerzego Popiełuszki.
Był wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany, karany grzywnami przez kolegia ds. wykroczeń. Wielokrotnie władze komunistyczne przeprowadzały rewizje w jego mieszkaniu, zatrzymały mu prawo jazdy (uniemożliwiając pracę zarobkową jako taksówkarz), przebijano mu opony w samochodzie. W 1989 r. został członkiem KO „Solidarności” Ziemi Przemyskiej. W 1990 r. był inicjatorem i członkiem założycielem Stowarzyszenia Miłośników Mościsk i Kresów Wschodnich w Przemyślu. Od 1995 r. działał w Ruchu Odbudowy Polski, był współzałożycielem oddziału w Przemyślu (Ogniwo Przemyśl), a od 2002 r. przewodniczącym ROP w Przemyślu. Od 1995 r. był też aktywnym uczestnikiem Ruchu „Światło-Życie”.
9 września 2014 r. został odznaczony przez prezydenta RP Krzyżem Wolności i Solidarności za działalność na rzecz niepodległego państwa polskiego. Do Oddziałowego Archiwum IPN w Rzeszowie przekazał bardzo bogatą kolekcję wydawnictw podziemnych. Pogrzeb Z. Majgiera odbył się 4 stycznia br. w kościele parafialnym pw. Miłosierdzia Bożego w Przemyślu. Jego doczesne szczątki spoczęły na Cmentarzu Głównym w Przemyślu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Był odważnym,uczciwym człowiekiem.Niech spoczywa w pokoju
Zygmunt byłeś wspaniałym człowiekiem oraz Radnym. Tylko dlaczego w 2018 r. startowałeś z list Kukiza nie przystawało Tobie zadawanie sie z takimi jak oni.
Odpowiem za Zygmunta, wiedział że nie o taką Polskę jaka jest obecnie walczył. Chciał Polski uczciwej,sprawiedliwej i solidarnej a nic takiego nie ma miejsca. Pamiętał o postulatach z 80 roku i wiedział ze praktycznie niewiele dzisiaj z nich zostało. sprzeciwiał się pogardzie okazywanej robotnikowi i widział ze dzisiaj jest ona jeszcze większa. W lecie 1980 r. namówił 3 młodych robotników PSM do wystąpienia przeciwko ciągle pijanemu kierownikowi który dzielił przydziały kuchni gazowych,wanien,piecyków gazowych itp. Wówczas nic nie można było kupić i chętni na zakup obficie go obdarowywali alkoholem. Tych trzech młodych zapłaciło swoją ceną ,byli szykanowani,jeden stracił pracę. Kierownikowi włos z głowy nie spadł do końca, jak się okazało był TW SB. W PSM powstał NSZZ "Solidarność." a na jego czele stał Zygmunt. Dzisiaj wiadomo że w zarządzie SB miało swoją wtyczkę,byłego palacza c.o. I tak było we wszystkich zarządach związku na terenie całego kraju, SB wiedziała prawie wszystko.Mieli swoich ludzi wszędzie i o wszystkim wiedzieli.Zygmunt wspólnie z innym członkiem zarządu związku zanieśli do Regionu na Kamiennym Moście opracowany zbiór różnych przekrętów ze strony zarządu PSM ,działaczy PZPR czy ówczesnych polityków przemyskich, były w nim różne sprawy, nieprawidłowości związane z przydziałem mieszkań czy garaży, najpoważniejsze to było przydzielenie i połączenie dwóch mieszkań na jednej kondygnacji dla prominentnego przemyskiego polityka PZPR. W porównaniu do afer które wystąpiły po 89r do dzisiaj to były śmieszne sprawy. Zygmunt był uczciwym człowiekiem któremu na sercu zawsze leżały sprawy robotników. Zajął mocne stanowisko przeciwko defraudacji dużej sumy dolarów w Zarządzie Regionu,wskazując nawet sprawcę. Tylko ta Solidarność po 89 r ma niewiele wspólnego z tamtą, tak samo jak politycy mają w wielkim poważaniu sprawy zwykłych ludzi. Im nie przeszkadza że zmuszono do wyjazdu z kraju kilka milionów ludzi za pracą, nie przeszkadzają rozbite rodziny i porzucone dzieci. Myślę że Zygmuntowi to właśnie leżało na sercu. Żegnaj kolego,spoczywaj w pokoju.
Żegnaj przyjacielu, byłeś i pozostaniesz dobrym i prawym człowiekiem . Niech Pan przyjmie Cię do grona miłosierdzia . Spij w spokoju
Był odważnym,uczciwym człowiekiem.Niech spoczywa w pokoju
Zygmunt byłeś wspaniałym człowiekiem oraz Radnym. Tylko dlaczego w 2018 r. startowałeś z list Kukiza nie przystawało Tobie zadawanie sie z takimi jak oni.
Odpowiem za Zygmunta, wiedział że nie o taką Polskę jaka jest obecnie walczył. Chciał Polski uczciwej,sprawiedliwej i solidarnej a nic takiego nie ma miejsca. Pamiętał o postulatach z 80 roku i wiedział ze praktycznie niewiele dzisiaj z nich zostało. sprzeciwiał się pogardzie okazywanej robotnikowi i widział ze dzisiaj jest ona jeszcze większa. W lecie 1980 r. namówił 3 młodych robotników PSM do wystąpienia przeciwko ciągle pijanemu kierownikowi który dzielił przydziały kuchni gazowych,wanien,piecyków gazowych itp. Wówczas nic nie można było kupić i chętni na zakup obficie go obdarowywali alkoholem. Tych trzech młodych zapłaciło swoją ceną ,byli szykanowani,jeden stracił pracę. Kierownikowi włos z głowy nie spadł do końca, jak się okazało był TW SB. W PSM powstał NSZZ "Solidarność." a na jego czele stał Zygmunt. Dzisiaj wiadomo że w zarządzie SB miało swoją wtyczkę,byłego palacza c.o. I tak było we wszystkich zarządach związku na terenie całego kraju, SB wiedziała prawie wszystko.Mieli swoich ludzi wszędzie i o wszystkim wiedzieli.Zygmunt wspólnie z innym członkiem zarządu związku zanieśli do Regionu na Kamiennym Moście opracowany zbiór różnych przekrętów ze strony zarządu PSM ,działaczy PZPR czy ówczesnych polityków przemyskich, były w nim różne sprawy, nieprawidłowości związane z przydziałem mieszkań czy garaży, najpoważniejsze to było przydzielenie i połączenie dwóch mieszkań na jednej kondygnacji dla prominentnego przemyskiego polityka PZPR. W porównaniu do afer które wystąpiły po 89r do dzisiaj to były śmieszne sprawy. Zygmunt był uczciwym człowiekiem któremu na sercu zawsze leżały sprawy robotników. Zajął mocne stanowisko przeciwko defraudacji dużej sumy dolarów w Zarządzie Regionu,wskazując nawet sprawcę. Tylko ta Solidarność po 89 r ma niewiele wspólnego z tamtą, tak samo jak politycy mają w wielkim poważaniu sprawy zwykłych ludzi. Im nie przeszkadza że zmuszono do wyjazdu z kraju kilka milionów ludzi za pracą, nie przeszkadzają rozbite rodziny i porzucone dzieci. Myślę że Zygmuntowi to właśnie leżało na sercu. Żegnaj kolego,spoczywaj w pokoju.