Zupełnie nieoczekiwanie Paweł Chmiel był języczkiem u wagi pierwszego spotkania w II rundzie – w grupie mistrzowskiej – LOTTO Superligi, który aktualni drużynowi mistrzowie Polski rozegrali w Białymstoku. To on, pokonując po kapitalnym spotkaniu, lidera zespołu z Podlasia, byłego zawodnika teamu z Jarosławia, Wang Zeng Yi, zapewnił zespołowi Sokołowa SA trzy ważne punkty.
Przed tym pojedynkiem Dojlidy były wyżej w tabeli, ale to nie miało znaczenia. Z całą pewnością jednak wielkie znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia miała absencja wspomnianego Li Youngyina. Zastąpił go 18-letni Piotr Michalski, ale to nie ten poziom… Nie umniejsza to bardzo pewnej wygranej, bez straty punktu, Sokołowa SA.
Białorusin Aleksandr Chanin na dzień dobry zmierzył się z S. Gnanasekaranem. Postawił się 32. rakiecie na świecie. Uległ dopiero w pięciu setach. Pierwszy punkt planu popularnego „Wandżiego” nie wypalił. Było więcej niż pewne, że 18-letni P. Michalski będzie miał niewielkie, by nie powiedzieć żadne, szanse, aby cokolwiek ugrać z asem w talii K. Dzukiewicza, czyli Kou Leiem. Przegrał 0:3, ale należą się mu brawa za bardzo ambitną postawę. Wydawało się, że miejscowi przedłużą pojedynek, bo Wang Zeng Yi miał pokonać Pawła Chmiela. Tak, jak zrobił to w Jarosławiu 20 września ub.r. Tyle, że jarosławianin jest na tyle inteligentnym tenisistą, że potrafi wyciągać wnioski. Nauka nie poszła w las. Jarosławianin rozegrał kapitalne zawody, pokonał grającego trenera Dojlid w czterech setach, czym sfinalizował pewny triumf za trzy punkty Sokołowa SA.
Dojlidy Białystok – Sokołów SA Jarosław 0:3
0:1; Aleksandr Chanin – Sathiyan Gnanasekaran 2:3 (11:9, 11:13, 8:11, 12:10, 6:11)
0:2: Piotr Michalski – Kou Lei 0:3 (7:11, 9:11, 7:11)
0:3: Wang Zeng Yi – Paweł Chmiel 1:3 (11:8, 5:11, 2:11, 11:13)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze