Reklama

Znakomity sezon na stoku narciarskim

To był jeden z najlepszych sezonów w historii stoku narciarskiego na przemyskim Zniesieniu. – A kto wie, czy nie najlepszy. Trwał prawie trzy miesiące. Tak dobrze z pogodą jeszcze nie było – potwierdził dyrektor Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Marek Osiadacz.

Od kilku lat w naszym kraju zimy były łagodne. Prawdę powiedziawszy na palcach można było policzyć śnieżne i mroźne tygodnie. A to dla takich obiektów narciarskich, jak przemyski stok było dramatem. Tegoroczna zima była jednak inna. – To był jedenasty sezon funkcjonowania naszego stoku i przyznaję, że tak sprzyjającej aury dla narciarzy jeszcze nie było[paywall]. W tym sezonie udało się znakomicie wstrzelić z otwarciem, bo zainaugurowaliśmy sezon w okresie tuż przed świętami i Nowym Rokiem, kiedy do domu przyjeżdżają studenci czy całe rodziny mieszkające za granicą. Korzystnie wypadł też termin ferii zimowych. Były w drugiej połowie stycznia, kiedy znakomite warunki ciągle się utrzymywały – cieszy się dyrektor POSiR-u M. Osiadacz.

Sezon na stoku narciarskim rozpoczął się 18 grudnia ub.r. i trwał aż do 5 marca br., czyli łącznie przez 77 dni. Nikt na tego typu obiektach nie jest w stanie określić dokładnej liczby narciarzy. Wszędzie więc posługuje się pojęciem „osoboprzejazd”. W grudniu 2016 r. na stoku zanotowano 45 tys. 561 przejazdów, w styczniu br. – 180 tys. 440, w lutym br. – 115 tys. 899, zaś w marcu br. – 1 tys. 641. W sumie to 345 tys. 541 osoboprzejazdów. Wiele osób wykupiło karnety czy bilety całodzienne.

Reklama

– Na koniec sezonu wyszliśmy na duży plus. Tyle, że od zysku trzeba odliczyć koszty. I to te, które powstawały w czasie trwania sezonu, jak i potem. Niebawem rozpoczynamy prace konserwacyjne, mamy pracowników, którzy dozorują stok całodobowo – wyjaśnił M. Osiadacz.

Sztuczne lodowisko czynne było nieco dłużej, bo sezon zainaugurowany został już na początku grudnia 2016 r. Trwał od 3 grudnia 2016 r. do 23 lutego 2017 r. W grudniu zeszłego roku ze ślizgów na lodzie skorzystało 6 tys. 772 osoby. W styczniu br. liczba ta wzrosła do 12 tys. 975 osób, zaś w lutym br. – 4 tys. 55 osób. Łącznie były to 23 tys. 802 osoby.

Reklama

W mieście musi być lodowisko!

POSiR to zakład budżetowy, który rozlicza się według roku kalendarzowego. Pieniądze zarobione w tym sezonie w grudniu ub.r. weszły w roczne rozliczenie 2016 r. Zarówno jeśli chodzi o stok narciarski, jak i sztuczne lodowisko. Możemy więc podać kwoty, jakie oba obiekty zarobiły w pierwszych dwóch miesiącach tego roku, ale do tego trzeba doliczyć zysk, jaki przyniesie funkcjonowanie obu w grudniu br.

Stok narciarski zarobił ok. 800 tys. zł (koszty ok. 370 tys. zł). Sztuczne lodowisko – ok. 135 tys. (koszty ok. 70 tys. zł).

Reklama

– Nie jestem w stanie powiedzieć, czy miniony sezon był ostatnim na sztucznym lodowisku. Wiadomo, że w tym miejscu wybudowana zostanie kryta pływalnia wraz z częścią zewnętrzną. W mieście musi być jednak lodowisko. Większość miast, znacznie większych niż Przemyśl, korzysta z opcji nowoczesnego, mobilnego, panelowego lodowiska i moim zdaniem, takie w Przemyślu powinno być – uważa M. Osiadacz. – Mamy pomysł, aby zagospodarować zarówno lodowisko, jak i stok w sezonie letnim. Szczegółów nie chcę na razie zdradzać. Powiem tylko, że nie będzie to już tor gokartowy – podsumował.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SOAD - niezalogowany 2017-05-02 18:28:57

    No faktycznie, całkiem przyzwoity rezultat, bo rekord to było 9 dni zaledwie. A jeśli chodzi o mnie to zamiast z udanego sezonu bardziej ucieszył bym się z zobaczenia jeszcze na własne oczy pewnego motyla zwanego Modraszek Rebela czyli okazu zaliczanego do najcenniejszych i najbardziej interesujących przedstawicieli polskiej fauny, po którym to, z tego co się orientuje, pozostały już tylko wspomnienia... MODRASZEK REBELA W PRZEMYŚLU - KPOLICHT.COM.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xx - niezalogowany 2017-05-02 18:51:51

    Skoro taki znakomity sezon na stoku  panie M. Osiadacz to koszty 60 tys. zł  na zabezpieczenie osuwiska na jednej z tras na stoku narciarskim ,mam nadzieję pokryjecie z zysków uzyskanych w tym sezonie co minął.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    narciarz - niezalogowany 2017-05-02 18:53:41

    Rozumiem że chodzi o Dolomity włoskie ,. a więc zgadzam się.w pełlni z tym panem .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama