Reklama

Znowu kontrowersje przy budżecie obywatelskim. Pięć osiedli zostało z niczym

Przewodniczący pięciu zarządów przemyskich osiedli zorganizowali pod magistratem konferencję prasową, której tematem przewodnim były rozstrzygnięcia Budżetu Obywatelskiego 2022. Do zakończenia głosowania pozostał jeszcze jeden dzień.

Drugi rok z rzędu wokół Budżetu Obywatelskiego Miasta Przemyśla pojawiają się spore kontrowersje. Podczas ubiegłorocznego część radnych miała pretensje, że – sprawujący nad nim kuratelę „obóz” prezydenta Wojciecha Bakuna – a to nie udostępnił protokołów, a to faworyzował „swoje” projekty, a to nie był w stanie zaprezentować pełnej listy zwycięskich pomysłów, zgłoszonych przez zarządy osiedli. Finałem było przegłosowanie podczas jednej z sesji uchwały, przekazującej podstawowe zadania związane z budżetem obywatelskim w ręce ich samych. Obecnie spore pretensje mają przewodniczący kilku przemyskich osiedli. W związku z tym zwołali specjalną konferencję prasową[paywall].

To skandal

– To, co się dzieje wokół budżetu obywatelskiego, bulwersuje. Długo pracowaliśmy nad naszymi projektami. Zostały złożone w terminie i co się okazało? Ano to, że formularz zgłoszeniowy do wniosku był tak skonstruowany, iż piętnaście osób się pomyliło i nie podpisało swojego zgłoszenia w jednym miejscu. Ok. Rozumiemy to. Jest jednak weryfikacja i czas odwołań. Mamy na to dwa tygodnie. Złożyliśmy je, ale nie zostały uwzględnione. Członkowie komisji do spraw budżetu obywatelskiego głosowali przeciw. Tym bardziej jest to bulwersujące, że pięć osiedli zostało z niczym, bo były to ich jedyne wnioski – powiedziała prowadząca spotkanie przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 1 „Stare Miasto” Anna Grad-Mizgała. – Pięć osiedli w mieście zostało całkowicie pozbawionych możliwości skorzystania z pieniędzy. To łączna kwota 210 tysięcy złotych. Osiedle Krakowskie straciło 30 tysięcy, osiedle Kopernika 50 tysięcy, osiedle Mickiewicza 39 tysięcy, osiedle Rogozińskiego straciło 27 tysięcy 500 złotych, osiedle Stare Miasto wreszcie 59 tysięcy 600 złotych – wyliczyła. – Nie uważamy, że brak podpisu w jednym miejscu musiał zupełnie zdyskwalifikować nasze projekty. To skandal. Zostaliśmy pozbawieni naszych pieniędzy. Płacimy podatki, jesteśmy wyborcami i mamy prawo się domagać, aby traktowano nas poważnie. Mamy prawo domagać się od przewodniczącego komisji wyjaśnień. I domagamy się! – podkreśliła A. Grad-Mizgała. Wywołała do tablicy radnych z jej osiedla, m.in. Małgorzatę Gazdowicz, Grażynę Stojak czy Mirosława Majkowskiego, którzy – jej zdaniem – byli przeciwni projektom. Dostało się także radnemu Januszowi Zapotockiemu.

Reklama

– W poprzednich latach budżet obywatelski był nadzorowany przez władze miasta. I nie zdarzyło się, że jeśli ktoś zrobił drobny błąd, bo brak podpisu takowym, naszym zdaniem, jest, od razu był skreślany. Zawsze urzędnik zadzwonił, poprosił o poprawienie błędu i wówczas wniosek był poddawany ocenie merytorycznej i przechodził do głosowania. Teraz jest inaczej. Nie wiemy dlaczego – dodał przewodniczący Zarządu Osiedla nr 18 „Rycerskie” Jerzy Giec. W podobnym tonie, wspominając także o wyproszeniu go z obrad Komisji Gospodarki Miejskiej, wypowiadał się przewodniczący Zarządu Osiedla nr 13 „Przemysława” Henryk Hawryś.

Wszyscy członkowie „budżetowej” komisji byli jednomyślni

Projekty przechodzą dwustopniową weryfikację. Podobnie jak odwołania. Najpierw trafiają do Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego, potem do Komisji Gospodarki Miejskiej, której przewodniczy Wojciech Rzeszutko (PiS). W br. skład tej pierwszej tworzą: Maciej Wolański (kierownik Biura Prezydenta Miasta Przemyśla), Beata Bielecka (naczelnik Wydziału Rozwoju, Inwestycji i Funduszy Zewnętrznych UM Przemyśl), Małgorzata Gazdowicz (Regia Civitas), Grażyna Stojak (Koalicja Obywatelska), Monika Kamińska (radna niezależna), Bartłomiej Barczak (RC), Andrzej Berestecki (Prawo i Sprawiedliwość), Marcin Kowalski (Wspólnie dla Przemyśla) oraz Janusz Zapotocki (Nasz Przemyśl).

Reklama

Podczas głosowań nad projektami członkowie  Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego byli jednomyślni. Podczas drugiej komisji, która pochylała się nad odwołaniami, również większością głosów odrzucili prawie wszystkie projekty. Oprócz jednego, złożonego przez radnego M. Kowalskiego, który jest członkiem jednej i drugiej komisji. Jego wyjaśnienia zostały przyjęte i projekt został jako jedyny dopuszczony do głosowania. To potrwa jeszcze jeden dzień. Zresztą – o czym także wspominali przewodniczący zarządów osiedli – głosowanie ledwie przez tydzień, od 6 do 13 października br., nie jest dobrym pomysłem. Mieszkańcy mogą głosować na dwa sposoby: poprzez wypełnioną kartę do głosowania, wrzucaną do specjalnych urn albo elektronicznie przez miejską stronę internetową. Projekty podzielone są na trzy kategorie. Całość planowanych do wydania na ten cel pieniędzy, które znajdą się w miejskim budżecie na 2022 r., to 2 mln 100 tys. zł.

Kompetencje prezydenta i jego służb

Zapytaliśmy przewodniczącego Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego J. Zapotockiego, dlaczego projekty aż pięciu osiedli zostały wyeliminowane z głosowania?

Reklama

– Komisja rozpatrywała 85 wniosków złożonych do budżetu obywatelskiego na 2022 rok. Wnioski te były rozpatrywane łącznie, bez podziału na osiedla. Z istoty budżetu obywatelskiego wynika, że każda grupa mieszkańców miasta ma prawo do złożenia wniosku, więc może się zdarzyć, że propozycje niektórych grup z danego osiedla nie uzyskałyby akceptacji komisji – wyjaśnił. – Przypomnę tylko, że za obsługę organizacyjno-techniczną dotyczącą budżetu obywatelskiego odpowiada prezydent miasta i podległe mu służby. To najpierw do nich, co podkreślam z całą mocą, jak co roku trafiły wnioski złożone przez mieszkańców. I to pan prezydent i jego służby są odpowiedzialne, aby na odpowiednim etapie zareagować i wyeliminować wszelkie uchybienia i błędy formalne, które pojawiły się w niektórych wnioskach. To oni są odpowiedzialni, aby doprowadzić do ich usunięcia, chociażby poprzez skontaktowanie się z wnioskodawcami. Tak jak czyniono to w latach ubiegłych. Dlaczego tego nie zrobiono, nie wiem. 9 sierpnia, już na etapie składania wniosków do budżetu obywatelskiego przez mieszkańców, zwróciłem się do prezydenta z pismem, prosząc, aby kopie składanych wniosków równolegle trafiały do kancelarii rady miejskiej. To spotkało się z jednoznaczną odmową i napomnieniem, że zgodnie z uchwałami rady są to wyłącznie kompetencje prezydenta miasta. Zatem kompletnie nie rozumiem teraz jakichkolwiek pretensji. W dalszej części tego pisma zostałem poinformowany, że dopiero po zakończeniu zgłaszania projektów komisja dostanie pełną listę wraz z kompletnymi wnioskami zgłoszonych propozycji – powiedział radny J. Zapotocki.

Poprosiliśmy także o kilka słów komentarza do protestu przewodniczących kilku zarządów osiedli. – To był dla mnie taki quasi-protest. U podstaw negatywnej oceny ich wniosków przez komisję do spraw budżetu obywatelskiego legły przede wszystkim, i to po raz kolejny chcę mocno podkreślić, wydane negatywne opinie merytorycznego wydziału oraz jednostki organizacyjnej urzędu miasta. Pragnę tyko przypomnieć, że to właśnie w tym roku rada miejska znacznie podniosła kwoty do wykorzystania na danych osiedlach w ramach budżetu obywatelskiego, jak również zwiększyła kwotę w pierwszej kategorii, czyli budowie i modernizacji infrastruktury miejskiej – podsumował wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu, przewodniczący Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego J. Zapotocki.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama