Zofia Zybińska i Michał Biały, wychowankowie Studia Tańca Golden Dance, a na co dzień uczniowie przemyskiego „Słowaka”, od wielu już lat dzielą czas pomiędzy naukę i taniec. By odnieść tak znaczące sukcesy, jak ten ostatni, musieli spędzić na parkiecie setki godzin. Dziś są pewni, że było warto. Do tej pory żadnej parze z Przemyśla nie udało się zdobyć 1. miejsca na tak prestiżowym turnieju, jakim jest Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego o Puchar prof. Mariana Wieczystego w Krakowie.
W środowisku tanecznym Turniej Tańca Towarzyskiego o Puchar prof. Mariana Wieczystego to wydarzenie doskonale znane, którego reklamować nie trzeba. Od 50 lat rozgrywany jest w Krakowie, bo właśnie tam prof. Marian Wieczysty – twórca polskiego tańca towarzyskiego –szkolił kolejne pokolenia tancerzy. Impreza każdego roku bije rekordy popularności, ściągając nawet 2000 par tanecznych. To 3 dni eliminacji, trudnych do opisania emocji i rywalizacji o laury. Dla startujących już sam udział w turnieju to ogromne przeżycie, a taką okazję miało niedawno pięć par ze Studia Tańca Golden Dance: Małgorzata Gawlik i Julian Łocha, Jagoda Sielska i Michał Głowacz, Wiktoria Janusz i Paweł Babiak, Wiktoria Olech i Karol Błaszczyszyn oraz Zofia Zybińska i Michał Biały. Ostatni duet nie tylko do finału dotarł, ale też go zawojował.
Zosia i Michał zaprezentowali się w stylu standardowym, w klasie tanecznej C, razem z innymi 38 parami, które zjechały z całej Polski. Ich brawurowy występ spodobał się jurorom tak bardzo, że nagrodzili młodzież z Przemyśla 1. miejscem, co dla pary oznacza też awans do klasy tanecznej B. Nie jest to jednak jedyny sukces przemyskiej pary w tym prestiżowym wydarzeniu. W stylu latynoamerykańskim, w klasie tanecznej B, zaprezentowali się na tyle dobrze, że zajęli 5. lokatę i awans do najwyższej w Polsce mistrzowskiej klasy tanecznej A. Rywalizacja była naprawdę spora, bo razem z nimi w kategorii 16 plus startowało jeszcze 58 innych par z Polski, nierzadko sporo starszych.
Zosia i Michał na swoje sukcesy pracują od lat. Można powiedzieć, że tańczą ponad połowę swojego życia. Michał ma 18 lat, a jego partnerka – 15. Są jeszcze bardzo młodzi, ale już dobrze wiedzą, czego chcą i wytrwale dążą do osiągnięcia swoich tanecznych celów.
To ogrom wyrzeczeń i godziny treningów. Zosia swoją przygodę z tańcem zaczęła od baletu. Początkowo szkoliła się pod okiem Galiny Koval, założycielki Studia Baletowego Terpsychora. W Golden Dance tańczy od 9 roku życia. Michał zaczął tańczyć w wieku 5 lat. Bakcyla połknął, będąc w przedszkolu, gdzie odbywały się zajęcia taneczne.
Na krakowski turniej oboje jechali z dużym przejęciem i dobrze przygotowani. Nie sądzili jednak, że pójdzie aż tak dobrze.
– Nawet nie marzyliśmy o tak dużym sukcesie, choć wiadomo, że każdy tancerz pragnie wygrać – mówi Z. Zybińska. – Krakowski turniej jest jednym z większych w Europie, a w Polsce jednym z topowych, dlatego tym bardziej się cieszymy – dodaje M. Biały.
Przed młodymi tancerzami w przyszłości...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 45% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze