Osobisty udział w oswobodzeniu bielika leczonego w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Taka niecodzienna możliwość jest przedmiotem jedynej w swoim rodzaju aukcji trwającej na portalu Allegro.pl Pomysłodawcy liczą, że dzięki niej uda się zgromadzić przynajmniej część pieniędzy niezbędnych do sfinansowania budowy nowej woliery dla rehabilitowanych ptaków.
Specjaliści ze znanego w całej Polsce, a także poza jej granicami Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu przywrócili naturze nie jednego drapieżnika. W tym roku do prowadzonej przez nich placówki trafił już czwarty bielik, tym razem znaleziony w Golcowej w okolicach Brzozowa.
– Z początkowymi objawami postępującego paraliżu nie był już w stanie wzbić się w powietrze – mówi Kuba Kotowicz, wiceprezes placówki. – Trafił do nas, co jest częste, w wyniku zatrucia padliną. To dla bielików dość powszechny problem, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowo-wiosennym, kiedy to spadek temperatur ogranicza dostęp do naturalnych żerowisk tego gatunku. Spada ilość potencjalnej zdobyczy. Ptaki często ratując się spożywają napotkaną padlinę, która jest dla nich w trudnych warunkach łatwym źródłem pokarmu. Niestety, często okazuje się, że jest to np. mięso otrutego wcześniej – w celu ochrony inwentarza – lisa. Łańcuch pokarmowy okazuje się tutaj bezwzględny i niczego nieświadomy z początku drapieżnik po pewnym czasie kona w męczarniach – dodaje Kotowicz.
W takich przypadkach bez błyskawicznej pomocy ze strony człowieka ptak nie ma najmniejszych szans na przeżycie.
– Ciężką i czasochłonną pracą, z pomocą naszego zespołu lekarzy i oddanych wolontariuszy udało nam się ustabilizować stan pacjenta na tyle, że możliwe stało się rozpoczęcie ostatniego etapu rehabilitacji, czyli już na prostą drogę ku wolności – wyjaśnia Kotowicz. – Przewidujemy, że jego rehabilitacja może potrwać jeszcze od 2 do 5 tygodni tygodni. Aktualnie bielik czuje się znacznie lepiej – szlifuje formę utraconą podczas rehabilitacji oraz ćwiczy loty w specjalnej wolierze – zapewnia.
Po raz pierwszy w długoletniej działalności ośrodka w oswobodzeniu drapieżnika będą mogły wziąć osoby z zewnątrz, które otrzymają taką możliwość w przypadku zaoferowania najwyższej kwoty podczas aukcji na portalu Allegro.pl.
Wygrany nie tylko otworzy drzwi do wolności, ale również nada drapieżnikowi oficjalne imię. – Licytujący z miejsc od 2 do 5 wraz ze wskazanymi przez siebie osobami towarzyszącymi otrzymają możliwość aktywnego uczestnictwa w całej akcji, również mogąc zasmakować bezpośredniego kontaktu ze zwierzęciem na miejscu w ośrodku, a moment pożegnania obserwując stojąc zaledwie kilka metrów od punktu, w którym ptak wzbije się w powietrze – precyzuje Kotowicz. – Wszystkim gwarantujemy niezapomniane wrażenia, nieopisany ogrom satysfakcji, fantastyczną atmosferę w zgranym zespole naszych pracowników, ciepłe przyjęcie w placówce oraz poznanie jej specyfiki – zachęca.
Celem licytacji jest zgromadzenie przynajmniej części z około 50 – 70 tysięcy złotych niezbędnych do sfinansowania budowy specjalistycznej woliery dla skrzydlatych drapieżników.
– Przy obecnej liczebności kuracjuszy tego gatunku nasza aktualna woliera jest już o wiele za mała. Przewidziana jest ona na średniej wielkości ptaków: myszołowów i jastrzębie. O ile jeden bielik mieści się w naszej wolierze bezproblemowo, to w zimie, kiedy nierzadko trafiają się jednocześnie dwa, a nawet trzy osobniki, zmagamy się z bardzo dużym problemem – kończy Kotowicz.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze