– Dwudziesty pierwszy wiek, a my żyjemy w buszu. Naprawdę, bo jak inaczej to można nazwać. Chodźmy, to pokażę. – pani Agata Rodzeń prowadzi przez wieś. Niecały kilometr od kościoła asfalt się kończy i zaczyna gruntowa droga, wąska tak, że tylko jedno auto się zmieści.
Pokonujemy ostry podjazd i zakręt zaraz za nim. Trasa w sam raz dla amatorów offroadu. Zwłaszcza w zimie albo po czterech dniach deszczu. Żadnych barierek, słupków, a przecież tędy jeżdżą normalni kierowcy, normalnymi autami. Dalej droga już bardziej prosta, tylko że zarośnięta, taki wąski, zielony tunel. Tu i ówdzie widać świeżo nasypany tłuczeń, tyle że niewprasowany w ziemię i nawet te auta, które tędy jeżdżą, szybko go rozniosą. W lecie dla mieszczucha piękna trasa na piesze i rowerowe spacery. Tylko że mieszkańcy czterech domów usytuowanych na końcu tej drogi muszą tędy jeździć i chodzić w jesienne szarugi i zimowe zadymki[paywall].

fot.Jacek Szwic
Dwa auta nie mają szans na wyminięcie się.
W marcu dwadzieścia jeden osób, które tu mieszkają, podpisało się pod prośbą skierowaną do wójta gminy. „Zwracamy się z uprzejmą prośbą o pilne naprawienie drogi na docinku od pani Napory do końca drogi, ponieważ ten odcinek drogi zawsze był pomijany podczas napraw dróg w wiosce, a jest to jedyna droga dojazdowa do naszych posesji” – napisali. Następnie wyliczyliwszystkie mankamenty i zakończyli uwagą, że Tarnawce leżą tylko osiem kilometrów od Przemyśla i jako mieszkańcy gminy wstydzą się takiej drogi, przez którą czują się odcięci od reszty wioski i od świata.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>mieszkańcy czterech domów usytuowanych na końcu tej drogi muszą tędy jeździć i chodzić w jesienne szarugi i zimowe zadymki <<To jak budowaliście te domy czy zasiedlaliście je w XX wieku to ta droga była asfaltowa, dwupasmowa z chodnikami. Nie mogliście np. na Jagiellońskiej zamieszkać?Bo ja nie słyszałem żeby na takich odludziach były tego rodzaju luksusy.
>>mieszkańcy czterech domów usytuowanych na końcu tej drogi muszą tędy jeździć i chodzić w jesienne szarugi i zimowe zadymki <<To jak budowaliście te domy czy zasiedlaliście je w XX wieku to ta droga była asfaltowa, dwupasmowa z chodnikami. Nie mogliście np. na Jagiellońskiej zamieszkać?Bo ja nie słyszałem żeby na takich odludziach były tego rodzaju luksusy.