– To jest budżet przetrwania – takie zdanie na temat tegorocznego budżetu powiatu lubaczowskiego ma radny Henryk Goraj. – Budżet jest zrównoważony – odpowiada starosta Józef Michalik.
Najważniejsze inwestycje w powiecie lubaczowskim to remonty dróg. Będą one prowadzone wspólnie z okolicznymi gminami. – Jest to droga od mostu w Budzyniu do Kobylnicy, droga na osiedlu Mazury w Lubaczowie, w Młodowie i Karolówce, droga w kierunku Nowin Horynieckich i Narola-Wsi – wymienia starosta. Będzie to kosztować 5 milionów złotych. Połowa tej kwoty to wkład powiatu i gmin, pozostała część Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych.
Inny radny opozycyjny, Zygmunt Gmyrek, uważa, że zadłużenie budżetu jest wysokie, a wydatki na administrację za duże. – Jednak całkiem negatywnie nie można go ocenić, jest kilka inwestycji, głównie drogowych, które należy realizować – mówi.
H. Goraj zarzuca jednak staroście, że do tej pory nie udało się wyremontować drogi powiatowej w kierunku Starego Dzikowa.
Odnośnie drogi w kierunku Starego Dzikowa J. Michalik odpowiada, że była zgłoszona do tzw. „schetynówek”, ale została skreślona z listy. Wszystko przez planowaną zatoczkę autobusową. – Zostało to zapunktowane negatywnie i ten projekt wypadł – wyjaśnia starosta.
J. Michalik argumentuje, że starostwo ma dwa samochody, ale więcej od niego korzystają z nich pracownicy urzędu i instytucji powiatowych. – Sześcioletni citroen i czteroletnia skoda nie są ciężarem, który byłby ponad miarę powiatu – mówi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze