– Zastanawia nas, dlaczego szkoła nie została do tej pory wyposażona w sprzęt i pomoce dydaktyczne, na które zostało już przygotowane zamówienie na 25 tysięcy złotych? Gdzie podziały się pieniądze na remont? – pytają mieszkańcy Żurawicy. Zarówno władze gminy, jak i dyrekcja szkoły zapewniają, że zostały wydatkowane zgodnie z prawem.
W br. ukazał się 36 numer Biuletynu Informacyjnego Wiadomości Żurawickie. W czasopiśmie znalazły się informacje na temat m.in.: gminnych finansów, inwestycji, planów na 2018 r. – W biuletynie pan wójt chwali się realizacją autorskiego pomysłu połączenia szkół i przedszkoli w zespoły, co miało doprowadzić do oszczędności i sprawności w zarządzaniu. W rzeczywistości na oświatę, po zmianach dokonanych w 2016 roku, wydano w 2017 roku milion więcej. Obecne koszty szacuje się na kwotę o trzy miliony złotych wyższą – powiedzieli nam mieszkańcy Żurawicy[paywall].
Zastanawia ich, na co idą takie pieniądze, skoro nie widać wydatków inwestycyjnych. – Po włączeniu w Zespół Szkolno-Przedszkolny, w Szkole Podstawowej numer 1 w Żurawicy, otrzymującej subwencję w wysokości dwóch milionów złotych rocznie, nie dokonano żadnych remontów. Nawet tych, na które zarezerwowano spore środki w budżecie szkoły na początku 2016 roku. Nie wiadomo, dlaczego od tego odstąpiono. Tego w biuletynie już nie znaleźliśmy. Dlaczego nie dokończono izolacji piwnic i zakupu wyposażenia. Na co zostały zaplanowane przeniesione środki i jak wykorzystane? Przedszkole unowocześniono w irracjonalny sposób. Kto wpadł na pomysł, aby zainstalować kamery monitoringu wewnątrz sal lekcyjnych, podczas gdy w kuchni brakuje należytego wyposażenia, a ze stropu budynku sypią się zawilgocone tynki? – dodali.
Zarówno władze gminy, jak i dyrekcja zespołu nie mają nic do ukrycia. – Wiem, kto zadał te pytania. Padły one również podczas wiejskiego zebrania w Żurawicy. Zadająca je pani otrzymała już pisemną odpowiedź, ale chętnie udzielę jej na łamach prasy – powiedział wójt gminy Żurawica Krzysztof Składowski. – Zespoły szkolno-przedszkolne powstały u nas zgodnie z duchem znowelizowanej ustawy o systemie oświaty i wprowadzoną rok po utworzeniu zespołów likwidacją gimnazjów. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Żurawicy składa się z dwóch niezależnych obiektów. Jeden, na osiedlu „ Wiarus”, w którym mieści się przedszkole oraz część klas nauczania początkowego, drugi złożony z budynku pamiętającego początki XX wieku oraz budynku znacznie bardziej nowoczesnego z salą sportową. Oba te budynki połączone są specjalnym łącznikiem. To potężny kompleks. Pieniądze, o których mówimy, stanowiły środki przeznaczone na remont SP 1, która od 1 września 2016 r. weszła w skład zespołu. Wszelkie remonty w obiektach szkolnych, z wyjątkiem likwidacji awarii, winny być wykonywane w okresie wakacyjnym, kiedy jeszcze właśnie ta pani była dyrektorem SP 1, czyli winna była dopilnować remontu „Wiarusa” i/lub części drugiego obiektu, w którym mieściła się szkoła podstawowa. Niewykorzystane środki wróciły do kasy gminnej. Inną sprawą jest modernizacja. Na jej przeprowadzenie możemy sobie pozwolić tylko w przypadku pozyskania funduszy pozabudżetowych. W ramach takich działań została m.in. przeprowadzona termomodernizacja Szkoły Podstawowej w Buszkowicach, a w kolejce czekają następne obiekty, m.in. właśnie „Wiarus”. Gmina posiada już przygotowaną dokumentację na remont budynku szkolno-przedszkolnego na Osiedlu ,,Wiarus”. Z własnych pieniędzy możemy wykonywać bieżące remonty – stwierdził.
Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 Jan Semków przedstawia konkretne kwoty. W czasie, kiedy samodzielnie działała SP 1 w Żurawicy, ówczesna dyrekcja w planie wydatków na realizację zadań wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy miała środki w wysokości ponad 130 tys. zł. W ciągu 8 miesięcy wydała 31 tys. 600 zł (w tym na pomoce naukowe 143 zł). W czasie 4 miesięcy funkcjonowania ZSP nr 1 wydano kwotę 17 tys. 85 zł 41 gr, w tym na pomoce naukowe 11 tys. 590 zł 54 gr. Z roku na rok pieniędzy z planu ubywało. W chwili obecnej pomiędzy kwotami planu i wydatków nie ma aż takiej różnicy.
– To, co słyszę na ten temat, jest nieprawdą. Trzeba rozdzielić potrzeby od oczekiwań. Potrzeby są duże, ale wiem, że trzeba mierzyć siły na zamiary. Niewykorzystane pieniądze zawsze wracają do gminnej kasy. Zrobiłem wszystko, co w danej chwili było możliwe. Mówią o izolacji w piwnicach. Tyle że pewnie za bardzo nie zdają sobie sprawy z kosztów. Zgadzam się, że wyposażenie kuchni przedszkolnej na ,,Wiarusie” nie jest idealne, ale nie jest to także jakaś dziadownia. Podobnie jest z salami lekcyjnymi w szkole i przedszkolu, które są bardzo dobrze wyposażone. Powiem wprost: nie mam sobie nic do zarzucenia – podsumował J. Semków.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rzetelność artykułu poraża... Niewiedzą piszącego... Wiarus był budowany w latach 90tych.... Przy osiedlu Jak ktoś podpisuje zdjęcie to chociaż niech podpisze dobrze.. Szkoła podstawowa z oddziałami gimnazjalnymi i hala.... Ech dziennikarze
"Mieszkańcy Żurawicy" - chyba pewna mieszkanka :D
trzeba zrobic oswietlenie w parku w Zurawicy
Prawo Tima kasa była teraz ni ma i co tu deliberowac
Komitet Utraconych Przywilejów w akcji. Tzw. mieszkańcy to pani startująca w wyborach
Wspaniała szkoła !!!!Zachęcam przejść się do tej szkoły i zobaczyć jaka miła atmosfera tam panuje a Panu dyrektorowi gratuluję i życzę siły do znoszenia tych wszystkich "oszczerstw" bo naszej społeczności nie stać na stratę takich ludzi !!!P.S już nie mogę się doczekać niedzielnego koncertu Orkiestry której by nie było gdyby właśnie nie dwóch Janów :)
Ta szkoła jest dobra !panuje tam atmosfera życzliwości i współpracy zarówno z uczniami jak i rodzicami te oszczerstwa wymyśliła Pani która krzyczała na zebraniu wiejskim chociaż sama będąc dyrektorka nie robiła nic .klapki z parkietu na korytarzu latały a w klasach było w zimie 14 stopni....tego nie pamięta tylko brednie wygaduje wstyd!
Ten artykuł jest taki słaby że Pan Godos pisząc go nie widział chyba szkoły. Czytając artykuł wynika ze Wiarus i Szkoła połączone są łącznikiem . Żenujący poziom dziennikarskiego kunsztu
No tak jak się nie ma argumentów na to żeby wygrać wybory to najprościej oszkalowac kogoś w gazecie i jakieś bzdury wypisywać.
Brawo dla mało profesjonalnego redaktora G**** !!! To już kolejny tendencyjny artykuł o nieprawdziwej treści!!!
Może to czas, kiedy mieszkańcy i rodzice z Żurawicy faktycznie powinni wyrazić swoją opinię o szkole!
Szanowny Panie Godos. Wstyd pisać takie rzeczy!Proszę w wolnym czasie przejechać się do Żurawicy i pooglądać szkoły od wewnątrz - ile zostało zrobione i jak pięknie wyglądają w środku i na zewnątrz. O takim wyposażeniu niektóre szkoły mogą tylko pomarzyć!Proszę porozmawiać z mieszkańcami - którzy widzą ile się dzieje i to doceniają. A nie pojedynczymi jednostkami, które nie potrafią poradzić sobie ze zmianami -> na lepsze.Myślę, że o rzetelności Pana artykułu świadczą wszystkie komentarze zamieszczone tutaj. Uważam, że należy się sprostowanie !
Sprostowanie do artykułu z dnia 10.10. 2018 r. „Pieniądze były, remontów brak – narzekają mieszkańcy” W artykule na temat gospodarowania środkami finansowymi przeznaczonymi na oświatę w Żurawicy, Wójt Gminy Krzysztof Składowski oraz Dyrektor Zespołu Szkolno – Przedszkolnego Nr 1 w Żurawicy udzielili informacji, które są wymijające, naruszają moje dobra osobiste i nie są zgodne z prawdą. Byłam dyrektorem Szkoły Podstawowej Nr 1 w Żurawicy w latach 2001-2016 r. Z tego okresu posiadam trzy wyróżniające oceny pracy, w których podkreślono moje osiągnięcia w obszarach modernizacji bazy szkolnej, wyposażenia szkoły oraz dostosowanie procesu nauczania i wyposażenia do potrzeb dzieci posiadających szczególne wymagania edukacyjne i orzeczenia. W czasie swojej pracy w szkole zrealizowałam szereg inwestycji i modernizacji, na które precyzyjnie i skutecznie wykorzystałam środki z subwencji oświatowej. Do zrealizowanych prac należały : wymiana instalacji c.o., stropów, oświetlenia, posadzek, parkietów, likwidacje zawilgoceń, izolacje fundamentów, wymiana okien i drzwi oraz wiele innych. Szkoła uzyskała piękną estetykę wnętrz, co zostało wysoko ocenione podczas wizytacji kuratoryjnych, a także podczas przeglądów dokonywanych przez Gminną Komisję Oświaty. W 2015 roku zrealizowano inwestycje opiewające na 120 tys, zł, w tym rozpoczęłam pierwszy etap przygotwania sali polisensorycznej. Przed wakacjami dokonano wyboru pomocy i wyposażenia do tej sali. W 2016 r. w okresie wakacyjnym zrealizowałam ostatnie naprawy za kwotę 4 tys. zł. We wrześniu 2016 r. szkołę włączono w Zespół Szkolno- Przedszkolny i funkcję dyrektora objął pan Jan Semków. Nowy dyrektor nie podjął się kontynuacji urządzenia sali polisensorycznej, a środki którymi dysponował w wysokości 100 tys. złotych nie zostały w szkole wykorzystane. W latach 2017 – 18 nie zrealizowano w szkole już żadnej inwestycji, mimo że subwencjonowane środki finansowe się nie zmniejszyły. To prawda, że środki szkolne wracają do budżetu gminnego, ale subwencja szkolna należna uczniom powinna trafiać właśnie do nich i na potrzeby szkolne. To, czego nam brakuje, to rzetelnej i uczciwej informacji, która na pewno jest miarą honoru każdego człowieka, także polityka. Krystyna Raba - Opacka
Zapewniam Pana Mieszkańca, że orkiestra byłaby nawet z jednym panem Janem - kapelmistrzem. Niemal wszyscy członkowie orkiestry są lub byli uczniami szkoły muzycznej w Przemyślu. Tam mają swoich nauczycieli, o których pracy nikt nie mówi i nie docenia. Najłatwiej jest podpiąć się pod pracę innych ludzi! Bardzo uczciwe!
Ja jestem mieszkańcem Żurawicy, byłym uczniem tejże szkoły i chętnie mogę wyrazić swą opinię. Ja i moi koledzy z klasy pamiętamy jak pan Jan S. szarpał dzieci, kopał w d... i poniżał słownie. Teraz jesteśmy już dorośli i w razie potrzeby możemy opowiedzieć o metodach dydaktycznych tego pana.
Ale dla jasności sprawy dodam, że szkołę podstawową ogólnie dobrze wspominam. M.in. Pan Składowski fajnym był nauczycielem, wszyscy go lubiliśmy i wg mojej oceny w poprzednich wyborach wszyscy koledzy z klasy na niego głosowali. Dużo fajnych ludzi tam spotkałem (w tym nauczycieli) :-)
Nie będę się rozpisywał w obronie Pana dyrektora i szkoły choć szkoda mi naprawdę dobrej obecnej dyrekcji jak i całej szkoły ale nie chcę znowu słuchać, czytać i dawać pretekstu mieszkańcom Żurawicy z Życia Podkarpackiego do rozprawiania o tym czego Pan dyrektor nie zrobił a co zrobił źle i nie chcę również kolejny raz tej chorej nienawiści i sprostowań w których są same fakty bo już zwyczajnie jestem tym zmęczony.Przytoczę tylko piękne przysłowie "drzazgę w oku bliźniego widzisz a belki w swoim nie dostrzegasz".
Również jestem mieszkańcem Żurawicy i byłem uczniem naszej szkoły. Bardzo mile wspominam szkolne lata. Pragnę podkreślić, że w dużej mierze dzięki Panu Dyrektorowi. Pan Jan Semków bardzo dbał o szkołę oraz o nas uczniów. Moim zdaniem jest zarówno wspaniałym dyrektorem, jak i nauczycielem. Bardzo lubiłem lekcje z dyrektorem.
Jeśli ktoś nazywa tutaj pana Składowskiego 'dobrym nauczycielem' to widocznie sam był takim 'dobrym uczniem'. Składowski gówno w tej szkole jako nauczyciel zrobił. Siedział na lekcji wosu popijając kawę a przy tablicy stała koleżanka pisząc na niej to co Składziu kupił w księgarni. Każda dziewczyna z krótką spódnicą była dla niego obiektem spojrzeń...
ja szczęśliwie miałem z nim tylko w ramach zastępstwa jakąś lekcję z przysposobienia obronnego. Pamiętam , że w kółko powtarzał słowa "de facto" (pewnie mu się bardo spodobały i być może nawet wiedział co oznaczają). Poustawiał chłopaków pod ścianą, kazał pozakładać maski p-gaz typu słoń po czym wybranych włóczył za te rury w lewo i w prawo, wyraźnie tym rozbawiony. Taki z niego był chojrak jak miał przed osobą około 10-cio letnie, przerażone dzieci mniejsze od niego o połowę. Naprawdę super pedagog. Jest dużo ludzi pamiętających jego metody i w razie potrzeby mogą opowiedzieć na łamach prasy. Wiem , że ze swoimi przyp.pasami potrafi żyć w zgodzie i stąd chyba te trzy osoby piszące w kółko z tych samych IP tak gorliwie go wychwala na tej stronie.
Czas najwyższy zacząć karac za wazyliniarstwo !Szkoła się skończyła i podlizywac się nie warto.Nic nie trwa wiecznie może czas na zmiany?
A to bardzo mnie zaciekawiło,Jestem członkiem wspomnianej orkiestry już od przeszło 11 lat ,od początku mojej przynależności do wspomnianej już grupy uczestniczę we wszystkich próbach, oraz występach (z bardzo,bardzo sporadycznymi wyjątkami)Przez minione lata liczne próby, koncerty, wyjazdy podziwiam zaangażowanie Pana Dyrektora , jego zapał !!!Dyrektor zawsze dba o dobre i bezpieczne warunki zakwaterowania , wyżywienia podczas naszych wyjazdów , bogatą ofertę turystyczno -krajoznawczą (lepszy od niejednego turoperatora ),dyrektor wywalczył również bilety dzięki którym możemy dojeżdżać na zajęcia do szkoły muzycznej , no i ta dotacja dzięki której zostały zakupione nowe instrumenty, też dorzucił tam swoje trzy grosze :)pisać o jego zaangażowaniu można długo ale zachodzi jedno pytanie Jakim prawem, i taką śmiałością twierdzi Pani że,"Orkiestra byłaby nawet z jednym panem Janem - kapelmistrzem."Jeżeli nie uczestniczyła w żadnym naszym spotkaniu .
Rzetelność artykułu poraża... Niewiedzą piszącego... Wiarus był budowany w latach 90tych.... Przy osiedlu Jak ktoś podpisuje zdjęcie to chociaż niech podpisze dobrze.. Szkoła podstawowa z oddziałami gimnazjalnymi i hala.... Ech dziennikarze
"Mieszkańcy Żurawicy" - chyba pewna mieszkanka :D
trzeba zrobic oswietlenie w parku w Zurawicy