Zachodnie obszary stanu Nowy Jork (Western New York) to miejsce, gdzie nazwa Podkarpacie i Rzeszów dla nikogo nie są żadną nowością. Nie wynika to tylko z tego, że wielu emigrantów lub ich potomków pochodzi z naszego regionu – Buffalo to także miasto partnerskie Rzeszowa. Dzięki Daemen College z Amherst również i nazwa Przemyśl od kilku lat stała się bliższa niektórym mieszkańcom obszarów nad jeziorem Erie. Nawet jeśli mają problemy z jej wymówieniem, to ją kojarzą, właśnie dzięki programowi polskiemu, organizowanemu przez tę uczelnię.
Daemen College specjalizuje się w naukach medycznych. Niemniej jednak katedra historii i nauk politycznych od 4 lat organizuje 4-tygodniowe wyjazdy studentów do Polski, w których biorą udział studenci różnych kierunków – nie zawsze mający polskie korzenie. Zwiedzają Warszawę i Kraków, jednak głównym miejscem ich pobytu jest zawsze Przemyśl. Od samego początku członkowie miejscowego Towarzystwa Przyjaciół Nauk pomagają im w realizacji programu na miejscu. Amerykanie regularnie prowadzą prace na Cmentarzu Żydowskim, polegające na tworzeniu wirtualnego spaceru po tym miejscu. Przy okazji zwiedzają okolice.
W tym roku z USA przyjechało[paywall] 7 studentów pod opieką historyka sztuki mgra Briana Hammera. Głównym tematem ich pobytu była komunikacja pomiędzy mieszkańcami Galicji Wschodniej w przeszłości i obecnie oraz polityka kształtowania pamięci historycznej.Oba tematy idealnie wpisującą się w fenomen lokalny po obu stronach granicy z ich plusami i minusami. Stąd nieustanie poruszaliśmy takie zagadnienia jak: bohaterowie i antybohaterowie, obszary milczenia, zapomnienia czy tematy tabu, kreowanie przestrzeni publicznej, doświadczenie wspólne i współpraca w różnych aspektach dnia codziennego.
W Przemyślu Amerykanie zwiedzili m.in.: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, (zwłaszcza wystawy poświęcone dziedzictwu żydowskiemu, chrześcijańskiemu w dwóch obrządkach i wystawę poświęconą twierdzy), podziemia i wieżę katedry, świątynie centrum miasta, Dom Ukraiński, Przemyską Bibliotekę Publiczną. W TPN mgr Agnieszka Andrzejewska opowiadała im o swoim doświadczeniu tłumacza przy projektach dotyczących Holocaustu – zarówno przy książkach, jak i przy oprowadzaniu grup obcojęzycznych przyjeżdżających do Przemyśla śladami swoich żydowskich przodków.
Prof. Jadwiga Sawicka mówiła z kolei o kreowaniu przestrzeni publicznej w Polsce przed i po 1989 r. Państwo Bożena i Wiesław Skibińscy zorganizowali dla gości wycieczkę po zakamarkach kamienicy przy ul. Słowackiego 13, pokazując warsztat artysty grafika. Następnie zabrali nas do kamienicy p. M. Piórkowskiego, gdzie w czasach II wojny światowej Stefania Podgórska uratowała tylu Żydów. To miejsce o wiele bardziej znane zagranicą niż na miejscu. Gości przyjął też prezydent miasta Robert Choma, opowiadając o wyzwaniach, przed jakimi stoi współczesny Przemyśl.
Dla Amerykanów bardzo ciekawym doświadczeniem była wyprawa na Ukrainę – do Lwowa, Drohobycza i Sambora. Kamienica królewska, jak i Muzeum Salomei Kruszelnickiej – muzy kompozytora G. Pucciniego, zrobiły na nich chyba największe wrażenie. Sporo rozmawialiśmy o trzech postaciach mocno widocznych w przestrzeni dzisiejszej Ukrainy: Iwanie France, abp. Andrzeju Szeptyckim i Stepanie Banderze – ich rola w życiu Ukraińców i stosunkach ukraińsko-polskich jest przecież różnorodna, a niezmiernie ważna. W Drohobyczu chodziliśmy śladami Brunona Schulza, który stał się uosobieniem tego miasta na całym świecie. Ale Schulza nie widać ani na wystawach w miejscowym muzeum, ani w przestrzeni miasta. Gościom bardziej od Drohobycza spodobał się pobliski Sambor. Nie ma się co dziwić: piękne świątynie obu obrządków, ładna architektura świecka i niesamowity urok tego miasta to coś co może spowodować, że w przyszłości będzie to jedna z częściej odwiedzanych miejscowości.
Amerykanie byli na tyle zadowoleni z miesiąca spędzonego w Polsce i nie tylko, że już zapowiadają powrót. Mają przyjechać za rok.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze