Reklama

Atmosfera wokół Złotej Góry gęstnieje. Czy mieszkańcy wreszcie przejdą suchą nogą po ulicy?

22/09/2018 18:30

O tym, że spora inwestycja prowadzona przez starostwo, ale współfinansowana przez miasto, nie wyszła najlepiej, pisaliśmy dwa tygodnie temu. Od tego czasu wykonawca dokonał kilku korekt, ale droga nadal nie została odebrana. Obie strony finansujące przedsięwzięcie są wprawdzie zgodne, że dopóki woda na ulicy będzie stała, inwestycji nie odbiorą, ale atmosfera wokół Złotej Góry gęstnieje.

– Remont został przez nas oceniony jako katastrofalny – przedstawiał na ostatniej sesji rady miasta sytuację Złotej Góry burmistrz Krzysztof Roman.[paywall] – To, co jest, zrobiono wręcz kuriozalnie, wróciliśmy do głębokiej komuny, nie obrażając nikogo, bo wtedy też potrafiono dobrą drogę zbudować – grzmiał, podkreślając, że miasto już dwukrotnie odrzuciło protokół odbioru. Nastroje tonuje Janusz Obłoza, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg: – Została powołana komisja odbiorcza, jest rozpisana lista usterek i w tej chwili firma to wykonuje.  Mamy tylko jedno wymaganie. Po zgłoszeniu inwestycji do odbioru, przyjedziemy po deszczu i nie chcemy zobaczyć, że gdzieś stoi woda – dodaje dyrektor, podkreślając jednocześnie, że przypadek Złotej Góry jest odosobniony i na kilkadziesiąt prowadzonych ostatnio przez powiat inwestycji drogowych ma taki tylko jeden.

Symptomy napięcia?

Ani starostwo, ani strona miejska nie wypowiadają się na ten temat otwarcie, ale atmosfera wokół inwestycji zdaje się gęstnieć. – Zostaliśmy zapewnieni, że prace będą polegały na ponownym zerwaniu nawierzchni, ale widzę w tej chwili, że stanowisko starostwa zmienia się i próbują wprowadzić jakieś dodatkowe prace związane z odprowadzeniem tych wód opadowych, próbują równać te studzienki – relacjonował na sesji K. Roman. – Jest tutaj pewna zbieżność interesów. Starostwo chciałoby inwestycję zakończyć, odebrać, zapłacić i rozliczyć się z wykonawcą – twierdził burmistrz. – To wykonawca musi się zastanowić, jak najszybciej i najskuteczniej usnąć usterki, czy nawierzchnię położyć od nowa, czy naprawiać ją miejscowo – wyjaśnia z kolei Obłoza. Po stronie starostwa pojawiła się sugestia, że burmistrz nie ma wglądu w pełną dokumentację projektu, więc może nie mieć pełnego obrazu sytuacji. Czy są to oznaki tego, że obie strony czują się zniechęcone współpracą? Tego nie sposób stwierdzić w sposób jednoznaczny.

Reklama

I chodnik do tego...

Po pracach związanych z budową kanalizacji i z remontem nawierzchni mieszkańcy Złotej Góry muszą się spodziewać jeszcze jednej inwestycji na tej ulicy – budowy chodnika. – Jesteśmy na etapie ogłaszania przetargów – mówi dyrektor J. Obłoza. – Powstaną dwa odcinki chodnika. Pierwszy przetarg ogłosimy już wkrótce na budowę odcinka od Świętego do granicy Złotej Góry. Mam już zabezpieczone 400 tysięcy na odcinek od piekarni do granicy miasta – informuje. Na tym nie koniec. Po odbiorze nowej nawierzchni ulicy ma na niej powstać nowe oznakowanie poziome. Najprawdopodobniej dojdzie też przy tej okazji do drobnej, ale ważnej korekty w organizacji ruchu. Radni, a zgadza się z nimi burmistrz, dążą bowiem do tego, by na Złotej Górze powstało nowe przejście dla pieszych, które poprawiłoby bezpieczeństwo klientów działających od stosunkowo niedawna delikatesów.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gs - niezalogowany 2018-09-23 08:25:17

    30 lat po PRL-u, a firmy drogowe dalej mają problem z wypoziomowaniem studni kanalizacyjnych do nawierzchni. Ten dorabiany asfalt wokół studni kanalizacyjnych wytrzyma może 2-3 lata, a później wylecą dziury, ale co tam okres gwarancji przetrwa, a podatnik zapłaci za ponowny remont. Podobna sytuacja jest w Jarosławiu na odcinku drogi obwodowej od ronda Krzyżowe Drogi do budowanego ronda skrzyżowanie z ul. Pawłosiowską. Z tym, że tam dotyczy to krat od kanalizacji deszczowej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2018-09-23 14:04:28

    Ja p...e! Redaktorzyna i jego tatulo chcący być radnym nic zrobić nie potrafią a tylko krytykować do tej pory nie zauważyli jak ta droga przez  kilkadziesiat ostatnich lat wyglądała. To tacy co nawet nie zauwazyli kanalizacji i wielu wielu innych rzeczy. chcieliby rządzić ale samą krytyką się nie da. Coś trzeba umieć zrobić pozytywnego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama