Urząd Miejski w Jarosławiu nałożył na mieszkańców Grodzkiej 13 i najemców znajdujących się pod tym adresem lokali karę za nieprawidłową segregację, wystawiając w październiku dodatkową fakturę. – Ukarani zostaliśmy wyłącznie my, choć pojemniki na śmieci, z których korzystamy, są użytkowane i przez lokatorów spod numerów 15 i 17, i w dodatku dostępne dla każdego. Tych służących segregacji nie mamy w ogóle – poskarżyli się ci spod „13”. Jarosławskie Przedsiębiorstwo Komunalne, które kontrolę przeprowadzało, odniosło się do zarzutów i zapowiedziało nowe rozwiązania. Czy rozwiążą problem?
Śmieciowa odpowiedzialność zbiorowa to sytuacja, w której mieszkańcy budynku wielorodzinnego zostają obciążeni wyższą opłatą za wywóz śmieci z powodu złej segregacji dokonywanej przez jednego lub więcej lokatorów. Chociaż jest postrzegana jako niesprawiedliwa, jest zgodna z przepisami, kiedy nie da się jednoznacznie ustalić winnego. Na taką właśnie odpowiedzialność zbiorową powołało się Jarosławskie Przedsiębiorstwo Komunalne sp. z o.o. w piśmie skierowanym do najemców lokali użytkowych i lokali mieszkalnych zlokalizowanych pod adresem Grodzka 13. – A mimo to jej nie zastosowano, bo jak rozumieć to, że w wyniku sierpniowej kontroli dodatkowe faktury za brak segregacji otrzymali wyłącznie mieszkańcy Grodzkiej 13 i najemcy lokali spod numeru „13”? – pytają zainteresowani.
– Kosze na śmieci stoją w podwórzu. Korzystamy z nich my, jak ip mieszkańcy Grodzkiej 15 i 17. Zdarzało się, że byliśmy świadkami, jak wyrzucali do nich śmieci kierowcy korzystający ze zlokalizowanego tu parkingu, wyciągając worek z bagażnika. Każdy ma do tych śmietników dostęp. W pobliżu jest szkoła i hala. Nie mamy kontroli nad tym, co kto do nich wrzuca – mówią.
Reklama
Zwracają też uwagę na fakt, że skoro gmina wymaga segregowania odpadów, powinna zapewnić pojemniki temu służące, a więc osobny na papier, szkło i plastik. – U nas stoją wyłącznie dwa czarne kosze na odpady zmieszane i jeden pojemnik na odpady bio – zauważają użytkujący lokale w budynku Grodzka „13”. Nie zgadzają się z decyzją o nałożonej karze. Doprowadzili w tej sprawie nawet do spotkania w urzędzie, a w końcu skontaktowali się z mediami, siebie samych nazywając „parszywą 13”, bo tak się czują potraktowani[paywall].
Zwróciliśmy się o wyjaśnienie problemowej kwestii do Jarosławskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, które informacje pokontrolne przekazało do Urzędu Miasta Jarosławia. Prezes przedsiębiorstwa Andrzej Makar wyjaśnia, że brak pojemników do segregacji nie powinien stanowić problemu. – Zapis przetargowy mówi o realizowanym w naszej gminie systemie workowym. Śmieci z budynków jednorodzinnych na terenie gminy miejskiej Jarosław wywozimy raz w tygodniu, natomiast w budynkach wielolokalowych dwa razy w tygodniu. Zatem jeśli chodzi o selektywną zbiórkę, każdy mieszkaniec zobowiązany jest odpady segregowane zbierać do worków i wystawić je w odpowiednim terminie przy koszach z frakcją zmieszaną. Ufam, że wszyscy mieszkańcy miasta zostali o tym poinformowani. Worki są do odebrania bezpłatnie w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych na ulicy Krakowskiej bądź na ulicy Przemyskiej w siedzibie spółki JPK – wyjaśnia.
Mieszkańcy argumentują z kolei, że wokół koszy na śmieci umieszczonych w podwórzu nie bardzo są warunki do wystawiania worków, bo funkcjonuje tu parking, na którym codziennie stoi mnóstwo aut. – Wiem, że może być to problematyczne – odnosi się A. Makar. W związku z zaistniałym problemem zdecydowano, by na ulicy Grodzkiej wprowadzić wyodrębnienie.
– Wszystkie lokale użytkowe z ulicy Grodzkiej dostały osobne oznakowane kosze. Ponadto rozdzielamy mieszkańców na tzw. budynku komunalnym i tych będących we wspólnocie, oni też będą mieli swoje indywidualne, oznakowane numerem pojemniki na śmieci. W ten sposób chcemy wyeliminować niejasne sytuacje – uszczegóławia prezes JPK sp. z o.o. w Jarosławiu.
Reklama
Mieszkańcy i najemcy spod „13” nie znajdują jednak argumentu, dlaczego za brak segregacji zapłacili wyłącznie oni, a numer „15” i „17” nie poniósł konsekwencji?
– W ramach naszej umowy z gminą miejską jako operator zobowiązani jesteśmy do przeprowadzania kontroli zbiórki śmieci, czyli sprawdzania, czy w żółtym, zielonym i niebieskim worku nie znajduje się też frakcja zmieszana, a w koszu na odpady zmieszane frakcja, która powinna trafić do segregacji. Jednocześnie podkreślam, że nie staramy się szukać dziury w całym i zwracamy uwagę na sytuacje, w których mamy duży problem z segregacją i tylko wtedy reagujemy – tłumaczy A. Makar.
Reklama
Obiecuje też sięgnąć do protokołu pokontrolnego, by jakoś fakt nałożenia kary wyłącznie na lokatorów i najemców spod Grodzkiej 13 wyjaśnić. A ten mówi, że kontrolowany był kosz na odpady typu bio, to w nim stwierdzono błędną segregację. – Znajduje się on przy budynku nr „13”, co odnotowano w protokole – słyszymy. Prezes JPK przyznał jednak, że była to informacja zbyt ogólnie sprecyzowana. – Uzupełniliśmy dokumentację pokontrolną na prośbę Urzędu Miasta Jarosławia – przekazuje najświeższe informacje. – Mieszkańcy z budynku 17 i 15, którzy selektywną zbiórkę bio mają razem z numerem „13”, też zostaną w dokumentach pokontrolnych ujęci, więc protokół zostanie ujednolicony i ujmie wszystkich mieszkańców biorących udział w tej segregacji, a decyzja odnośnie ewentualnej kary leżeć będzie w gestii urzędu miasta – zapewnił.
JPK liczy, że dostawienie koszy i dedykowanie ich konkretnym numerom spowoduje, że podobne problemy w przyszłości nie będą występować. Co nie zmienia jednak faktu, że dostępność koszy dla osób niemieszkających w budynkach nr 13, 15 i 17 i tak będzie możliwa, a ci z kolei mogą być winowajcą pokontrolnych reperkusji...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze