W czasie, gdy w Peru trwała msza beatyfikacyjna, w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Pacławskiej rozpoczęła się msza dziękczynna za wyniesienie na ołtarze dwóch franciszkańskich męczenników: o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego.
Jak zauważył na wstępie kustosz sanktuarium o. Piotr Reizner, błogosławieni zakonnicy w Kalwarii Pacławskiej wypoczywali jako klerycy, a jako księża spowiadali i odprawiali msze św. podczas sierpniowego odpustu. Przyjeżdżali tu również z pielgrzymkami.
Mszy dziękczynnej przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek. W homilii zauważył, że franciszkańscy misjonarze pojechali do Peru, aby głosić Ewangelię. Wykazywali się[paywall] przy tym troską o tamtejszą ludność, cierpiącą wtedy ogromną biedę. Choć nie byli lekarzami, często służyli pomocą lekarską ze względu na trudności z dostępem do szpitali. Biskup zauważył, że dobre intencje misjonarzy zostały przez ich zabójców odczytane jako wrogość. – Według tych ludzi, którzy ich zamordowali, oni uchodzili za wrogów, bo nie realizowali tego, co oni głosili – powiedział.
Po mszy św. pielgrzymi otrzymali obrazki z relikwiami pochodzącymi z ubrań o. Michała i o. Zbigniewa. Jak powiedział o. Reizner, tego dnia były one rozdawane tylko w dwóch miejscach: w Krakowie, gdzie mszy dziękczynnej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz i właśnie w Kalwarii.
O. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski byli zakonnikami krakowskiej prowincji franciszkanów konwentualnych. Pierwszy pochodził z Łękawicy k. Żywca, drugi z Zawady k. Tarnowa. Pracowali na misjach w Pariacoto w Peru. Tam też zginęli 9 sierpnia 1991 r. z rąk terrorystów Świetlistego Szlaku. O. Zbigniew miał 33 lata, a o. Michał – 31.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze