Reklama

Bez przełamania. Piąta z rzędu porażka ORLEN Upstream SRS Przemyśl

Piątej z rzędu porażki doznali piłkarze ręczni ORLEN Upstream SRS Przemyśl i tylko krok dzieli ich od strefy spadkowej w Lidze Centralnej. Tym razem – grając w osłabionym składzie – nie dali rady w wyjazdowym spotkaniu w Żukowie z tamtejszym KPR Autoinwest.

To nie był zły występ przemyślan. Do oddalonego o ok. 20 km od Gdańska wyjechali bez kontuzjowanych Kamila Guzdka i Jakuba Ćwięki oraz chorego Mateusza Kroczka. Trudno powiedzieć, czy było to realne osłabienie, czy tylko na papierze, gra w pełnym składzie bowiem także nie przynosiła oczekiwanych efektów. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że im mniej zawodników ma do rotacji trener Przemysław Korobczak, tym korzystniej. Wygląda na to, iż szeroki skład niewiele dobrego wprowadza w szeregi przemyślan. W zeszłym sezonie gra „strzępami” wychodziła znakomicie… Do zespołu natomiast powrócił skrzydłowy Kacper Kielar i to dobra wiadomość.

Może to zbytnie uproszczenie, piłka ręczna bowiem jest grą zespołową, ale przemyślan „załatwiła” dwójka graczy – nieomylny skrzydłowy Grzegorz Dorsz, brat występującej w superligowym Eurobud JKS Jarosław, reprezentacyjnej kołowej Aleksandry Dorsz oraz rozgrywający Alan Benkowski. Obaj byli poza zasięgiem gości, zdobywając aż 22 z 34 bramek dla KPR Autoinwest. Spotkanie było wyrównane. Postępem w poczynaniach przemyślan jest fakt, że nie poddali się prawie do końca pojedynku.

Jeszcze w 53. min, kiedy Bartłomieja Żurawskiego pokonał T. Kulka, ORLEN Upstream SRS mógł mieć nadzieję, na odwrócenie wielotygodniowej bessy. Niestety, duet Grzegorz Dorsz – Alan Benkowski wybił im to z głów. W prowadzonej do pewnego momentu w nerwowej atmosferze grze wzięli na siebie odpowiedzialność z utrzymywanie przewagi i robili to wybornie. Zdobyli wspólnie 8 z 9 ostatnich trafień KPR Autoinwest! W 57. min ten pierwszy bezbłędnie wykorzystał rzut karny i przy wyniku 32:28 stało się jasne, że komplet punktów pozostanie w Żukowie.

Podopieczni P. Korobczaka pozostawili po sobie niezłe wrażenie. Tyle, że za wrażenie, nawet wyjątkowo artystyczne, punktów nie ma. To nie łyżwiarstwo figurowe. Piąta z rzędu porażka postawiła ORLEN Upstream SRS pod ścianą. Kolejny mecz, który przemyślanie rozegrają u siebie z Warmią Olsztyn będzie fundamentalny dla przyszłości tego zespołu. Niestety, sami na siebie ukręcili tak porażający bat presji. Sami muszą się z nim zmierzyć. Nie ma co ukrywać: kolejna porażka pogrąży ich w absolutnym chaosie. Muszą o tym pamiętać.

 

Reklama

 

KPR Autoinwest Żukowo – ORLEN Upstream SRS Przemyśl 34:31 (14:14)
KPR Autoinwest: Żurawski, Witkowski – Brzozowiec 0, Peret 0, Ponto 1, Dorsz 14, Sadowski 5, Sparzak 0, Saraczyn 3, Jagielski 1, Gajdziński 2, Benkowski 8.
ORLEN Upstream SRS: Nowak, Sar – Kielar 0, Walczyk 1, Biernat 4, Makuła 1, Świt 3, Wandzel 6, Krytski 1, Kubisztal 0, Makowiejew 5, Światłowski 7, Kulka 4.
Sędziowali: Michał Orzech i Robert Orzech (obaj z Gdańska). Kary: KPR Autoinwest – 12 min; ORLEN Upstream SRS – 14 min. Widzów: 250.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama