Od przeszło półtora roku, funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej przy wsparciu funkcjonariuszy Centralnego biura Śledczego Policji z Przemyśla realizowali nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu śledztwo, w sprawie grupy przestępczej.
– Członkowie grupy przestępczej trudnili się nielegalnym sprowadzaniem z zagranicy narkotyków, między innymi z Holandii i ich rozprowadzaniem – mówi mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
W wyniku tych działań do tej pory zarzuty usłyszało dziesięć osób w wieku od 22 do 43 lat, wśród których jest jedna, dwudziestoczteroletnia kobieta. Część z nich[paywall] trafiła do aresztu, a część ma dozory policyjne. Na czele grupy przestępczej stał 42-letni, bezrobotny mieszkaniec Przemyśla, który organizował, nadzorował i kierował przestępczym procederem. Z dotychczasowych ustaleń Straży Granicznej w toku prowadzonego śledztwa wynika, że grupa oprócz handlu narkotykami, fałszywymi banknotami i bronią ma również na koncie czerpanie korzyści z nierządu. Do tej sprawy funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili i przejęli ponad 21 kilogramów amfetaminy, 2 kg marihuany, 811 sztuk tabletek extasy, broń palną oraz fałszywe banknoty studolarowe. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych narkotyków wynosi ponad 750 tysięcy złotych. Wiadomo też, że oprócz rozprowadzania narkotyków na terenie całego kraju, były one także odsprzedawane w celu dalszego przemytu poza granicę Polski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze