W holu budynku głównego Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej czynna jest wystawa „Powstańcy styczniowi w Przemyślu i okolicy”.
Wystawa została zorganizowana przez Południowo-Wschodni Instytut Naukowy, w ramach projektu „Ocalić od zapomnienia”. Pamięć powstania styczniowego 1863-1864 i jej wpływ na rozwój lokalnego patriotyzmu”. Partnerem przy realizacji wystawy było Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej.
Powstanie, które wybuchło 22 stycznia 1983 roku, było największym i najdłużej trwającym (do 1864 roku) zrywem niepodległościowym przeciwko carskiej Rosji. W ciągu niemal dwóch łat powstańcy stoczyli około 1200 bitew i potyczek. Według historyków przez oddziały powstańcze przewinęło się około 200 tysięcy osób, głównie z rodzin szlacheckich, ale też z mieszczaństwa i chłopstwa. Zryw zakończyło się klęską. Na polach bitew zginęło kilkanaście tysięcy powstańców, 700 osób zostało rozstrzelanych lub powieszonych, a około 38 tysięcy wywieziono na Sybir.
Podczas przygotowania materiału do wystawy udało się ustalić wiele nieznanych szczegółów dotyczących powstańców styczniowych pochodzących z Przemyśla i okolicy. Na przykład ustalono najdłużej żyjącego w Przemyślu weterana powstania, którym był Karol Gawalewicz.Zmarł tuż przed wybuchem II wojny światowej, 29 czerwca 1939 roku.
Kolejnymi ważnymi postaciami związanymi powstaniem styczniowym byli: ksiądz Leopold Zgodziński, kapelan i kustosz biblioteki Sapiehów w Krasiczynie, który na zesłaniu w Rosji przebywał aż 20 lat, Aleksander Dworski – przemyski adwokat, naczelnik przemyskiego okręgu powstańczego, burmistrz Przemyśla oraz Leopold Tarnawski – poseł na Sejm Krajowy, radny miasta Przemyśla i Józef Lanikiewicz – starosta powiatowy, komisaryczny burmistrz Przemyśla.
Wystawie towarzyszy obszerny, bogato ilustrowany katalog autorstwa dra Stanisława Stępnia, w którym znajdują się: spis 257 uczestników powstania z Przemyśla i okolic oraz lokalizacje ich grobów.
Realizacja projektu była możliwa dzięki dofinansowaniu „Biura Niepodległa” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
J.S
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze