Były celnik Artur Kaczor jest przekonany, że w Urzędzie Celnym w Przemyślu doszło do „ustawionego” konkursu na kierownika zmiany. Stanowisko to miał otrzymać krewny zastępcy naczelnika. Sprawą zainteresował prokuratora generalnego Andrzej Seremeta. Zaangażowało się w nią również Ministerstwo Finansów, które sprawuje nadzór nad Służbą Celną i prowadzi postępowanie wyjaśniające.
Pismo dotyczące tej kwestii na biurku prokuratora generalnego wylądowało jeszcze pod koniec zeszłego roku. Cytujemy jego najważniejsze fragmenty: „9 listopada 2015 roku skontaktował się ze mną funkcjonariusz celny z Izby Celnej w Przemyślu. Celnik przez telefon oświadczył mi, że ma bardzo ważne informacje dotyczące najbliższego konkursu na kierownika zmiany w Urzędzie Celnym w Przemyślu. Jednak nie chciał rozmawiać przez telefon, tylko zaproponował spotkanie, na którym chciał mi przekazać informację (...). Doszło do niego na stacji benzynowej Orlen w Radymnie (...). Informator przekazał, że w piątek, 13 listopada 2015 r., odbędzie się rozmowa kwalifikacyjna, która ma wyłonić kierowników zmian. Konkurs jest ustawiony i wygrają dwie osoby, które są powiązane rodzinnie z naczelnikami[paywall]. Pierwsza z tych osób to funkcjonariusz ***, który jest zięciem siostry lub kuzynki zastępcy naczelnika Urzędu Celnego w Przemyślu. Funkcjonariusz *** między rokiem 2014 a 2015 awansował ze stopnia młodszego rachmistrza do stopnia młodszego aspiranta, trzy stopnie w górę w ciągu roku, co jest niesłychaną rzeczą wśród celników bez znajomości, a artykuł 120. Ustawy o Służbie Celnej przewiduje taki awans dopiero po trzech latach i to w bardzo sprzyjających warunkach. Kolejną osobą wymienioną jest funkcjonariuszka ***, która jest siostrą bliźniaczką żony naczelnika Wydziału Informatyki w Izbie Celnej w Przemyślu. Pani *** również w sposób zadziwiający od 2013 roku awansowała trzy stopnie w górę z młodszego rachmistrza na młodszego aspiranta{premium]. Jeżeli ta informacja się potwierdzi, mam nadzieję, że zainicjuje Pan poważne kroki wobec Urzędu Celnego w Przemyślu, w którym ustawiane konkursy są na porządku dziennym i za większością z nich stoi od lat bezkarny zastępca naczelnika Urzędu Celnego w Przemyślu”.
Zapytaliśmy w przemyskiej prokuraturze, czy otrzymali dokument podobnej treści, bo w przesłanym do naszej redakcji innym piśmie Artur Kaczor wyjaśnia motywy niestawienia się w Prokuraturze Rejonowej w Jarosławiu w celu przesłuchania na tę okoliczność. – Owszem, pismo od tego pana trafiło, ale do Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie i nie dotyczyło jakiegoś rzekomego ustawionego konkursu na kierownika zmiany w Urzędzie Celnym w Przemyślu, a sprawy rzekomej korupcji na przejściu w Korczowej. Pismo trafiło do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu, której prokurator wezwał tego pana na przesłuchanie. Ten jednak się nie stawił. 15 stycznia tego roku prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie – poinformowała prokurator Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
O skomentowanie zarzutów kierowanych przez Artura Kaczora poprosiliśmy rzecznika prasowego Izby Celnej w Przemyślu, rachmistrz Edytę Chabowską. Potwierdziła, że 15 października 2015 r. dyrektor przemyskiej IC ogłosił rekrutację wewnętrzną na dwa stanowiska kierownika zmiany w Oddziale Celnym w Medyce i w Urzędzie Celnym w Przemyślu. Zgłosiło się po sześciu kandydatów na każde ze stanowisk.
Wyjaśniła, że proces rekrutacji wewnętrznej składa się z kilku etapów, m.in.: weryfikacji formalnej złożonych ofert, analizy formularzy aplikacyjnych pod kątem spełnienia wymagań określonych w ogłoszeniu o rekrutacji oraz rozmowy kwalifikacyjnej.
– Rzeczywiście w wyniku przeprowadzonych rekrutacji dyrektor Izby Celnej w Przemyślu awansował na stanowisko kierownika zmiany jedną z wymienionych przez tego pana osób – potwierdziła E. Chabowska. – W Służbie Celnej istnieje obowiązek składania oświadczeń dotyczących stosunku pokrewieństwa przez małżonków oraz osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie albo powinowactwa pierwszego stopnia, a także osoby prowadzące wspólne gospodarstwo domowe. Funkcjonariusze, o których mowa, w stosunku do osób wymienionych przez tego pana nie złożyli oświadczeń, z których wynikałoby takie powiązanie. Nie potwierdzam informacji o powiązaniach rodzinnych w stosunku do wymienionych osób. Zgodnie z posiadanymi przez nas informacjami między kierownikiem zmiany *** a zastępcą naczelnika UC Przemyśl nie zachodzą żadne więzi rodzinne. Natomiast pomiędzy funkcjonariuszką *** a naczelnikiem Wydziału Informatyki powinowactwo jest na tyle dalekie, że nie jest ono objęte monitorowaniem. Niezależnie od powyższego zaznaczam, że pomiędzy tymi osobami w toku pełnienia przez nie służby nigdy nie nastąpił stosunek podległości służbowej. *** nie wygrała konkursu, nie zajmuje stanowiska kierowniczego – wyjaśniła rzecznik E. Chabowska.
Z pytaniem, czy sprawa poruszona przez Artura Kaczora dotarła także do instytucji, której podlega Służba Celna, czyli Ministerstwa Finansów, zwróciliśmy się do rzecznika prasowego Wiesławy Dróżdż: – Potwierdzam, że do Ministerstwa Finansów wpłynęła informacja dotycząca nieprawidłowości w działaniu Urzędu Celnego w Przemyślu. Sprawa jest w trakcie wyjaśniania. W związku z powyższym bardziej szczegółowych informacji udzielić nie mogę.
Niestety, mimo kilkurotnych prób kontaktu telefonicznego i wysłania oficjalnego zapytaia, czy sprawą zajmie się Prokuratura Generalna oraz jaki jest dalszy tok postępowania, nie udało się nam uzyskać odpowiedzi od rzecznika prasowego wspomnianej instytucji Mateusza Martyniuka.
***Ze względu na postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Ministerstwo Finansów, nie podajemy personaliów osób, których sprawa bezpośrednio dotyczy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nowosc. Tak bylo jest i bedzie bez znajimosci ni huhu..
Bo w takich instytucjach pod żadnym pozorem nie powinny pracować rodziny
Spotkania na stacjach paliwowych? Coś mi to przypomina :)
niech się zajmą ostatnim naborem tam to jest patologia zatrudniając emeryta bravo izba oj będzie się działo
Niedawno była ankieta w Służbie Celnej nt. zjawisk niepożądanych np. nepotyzmu. Naczelnicy i ich żony tylko się śmiali.
Ministerstwo Finansów i Służba Celna to jedna wielka familiada.Jak nie masz kogoś nad sobą-protektora to jesteś i bedzięsz nikim.
Koledzy i koleżanki, piszemy list do Prezesa Kaczyńskiego oraz Ministra Ziobry, Macierewicza oraz naszej kochanej Premier Szydło. Do zobaczenia.
Marek to jeden z najporządniejszych kierowników, szanuje ludzi i na posluch, więc się od niego odstosunkuj. A. K. to tępy w(ch)uj. Wyj(e)bali cię z roboty za chlanie i robienie obory to teraz się odgryzasz? Monisia z lokalnego szmatlawca typu SN cię pogonila, że przeniosła się z żalami do Życia? Skończ szmato i wstydu sobie oszczędź.
Ten koleżka to zwykły frustrat. Stracił pracę bo jest nierobem i kombinatorem. Ima się wszelkich sposobów by szkalować imię Służby, w której kiedyś był zatrudniony. Twój przykład A.K. powinien służyć za wzór dla każdego pracodawcy, jakiego pracownika nie powinno się nigdy nie przyjmować do pracy.
Zdjęcia waszych domów, samochodów, miejsc gdzie spędzacie wakacje to najlepszy materiał na odpowiedź. Jesteście złodziejami w mundurach i przyszedł czas żeby was rozliczyć.
To dom celnika z Korczowej, członka grupy lubaczowskiej. Wartość samego muru 300tysięcy, staż 8 lat służby, pensja miesięczna 2500pln. To zdjęcie ze stanu surowego, po wykończeniu wg biegłego wartość oszacował na 2 miliony.
Marek moze I porzadny moze I sznuje ludzi ale bez wiedzy merytorycznej I oglady bez poparcia wujka nigdy nie awansowalby na to stanowiski nepotyzm uklady I kumoterstwo zenada
co do AK swietym nie byl to fakt ale niestety wszystko co pisze to prawda :)
nawet nie napiszę, ze się mylisz bo ty tez kłamiesz, wszystko co ten kaczor pisze to wierutna bzdura i kłamstwo
znam kaczora, znam kaczorka I znam realia.. fajne blotko w tym uc :) a klamac nie mam powodow...
Zastępcy pani Szpilki, były naczelnik, były dyrektor, który za sprzyjanie korupcji awansował do MF-u to przestępcy. Nie wymieniłem wszystkich przepraszam. Wsadzają swoich na stołki kierownicze, bo jak kontrolować granicę i robić przekręty. Naczelnik nie zrobi odprawy na granicy, musi mieć kierownika, który ma zwerbowanych celników. Tak to działa od lat. Smutni panowie po wygranej PIS-u zaczęli bardzo interesować się celnikami. To polityka. celnika łatwo zatrzymać i zrobić z tego medialny sukces. Jednak teraz ten kaczor na którego tak plujecie przekonał ich (chyba), że korupcję w cle kreuje, chroni i czerpie korzyści kadra kierownicza. To wasi szefowie tworzą warunki do tworzenia się grup przestępczych, które dla nich kradną. ktoś wkładał i ciągle wkłada wiele pracy, żeby najbliższe zatrzymania zaczęły się od Zacisznej i skończyły się tylko na tych celnikach, którzy się dali zwerbować. Ktoś prowadzi negocjacje przekonuje ze zamykanie celników tylko dlatego, że są celnikami nie zmieni tej korupcyjnej machiny. Ci którzy nie mają wujków na Zacisznej zrozumieją o co w tym wszystkim chodzi. Pozdrawiam.
Zastanawiające jest tylko jedno , co ty zrobiłeś ze dziennikarz uwierzył ci w tą wyssaną z palca historie i to tak na słowo bez dowodów
Poczekajmy. Zawiadomienie, że Marek P. wygra konkurs na KZ zostało zarejestrowane w Prokuraturze Generalnej 10 listopada 2015 roku. Wyniki zostały ogłoszone 31 grudnia 2015 roku. Ciężko takie rzeczy wyssać z palca. Chyba, że wierzysz w jasnowidzów.
Zawsze istnieje rachunek prawdopodobieństwa i jeden ze startujących musi wygrać :)
Dokładnie - tutaj się nic nie zmieni Podobnie zresztą jak we wszystkich przemyskich urzędach
Nowosc. Tak bylo jest i bedzie bez znajimosci ni huhu..
Bo w takich instytucjach pod żadnym pozorem nie powinny pracować rodziny
Spotkania na stacjach paliwowych? Coś mi to przypomina :)