Czy zastępca kierownika Oddziału Celnego w Korczowej Robert S. kazał celnikom dzielić się z nim branymi – jego zdaniem – łapówkami? Starszy specjalista Służby Celnej Waldemar Rz. jest tego więcej niż pewny. Mimo że Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu odmówiła wszczęcia śledztwa, ten w całości podtrzymuje swoje zarzuty.
Sprawa dotyczy rzekomego dzielenia się łapówkami przyjętymi przez funkcjonariuszy z kadrą kierowniczą. Ujawnił ją po dwóch latach zawieszony w czynnościach służbowych starszy specjalista Służby Celnej Waldemar Rz., przeciwko któremu od grudnia 2014 r. toczy się postępowanie karne. W związku z tym, w ramach postępowania dyscyplinarnego, złożył on oświadczenie, które trafiło m.in. do przewodniczącego Związku Zawodowego Celnicy PL Sławomira Siwego, a także na stronę internetową związku.Można w nim przeczytać m.in.: „(...) O problemach związanych z odprawami na stanowisku Tax Free informowałem w załączonych wyjaśnieniach, które w mojej ocenie wyczerpująco oddają mechanizm, który obowiązuje i będzie obowiązywał w Oddziale Celnym w Korczowej. Ważnym elementem tego problemu jest fakt, że wielokrotnie o tym informowałem ówczesnego zastępcę kierownika Oddziału Celnego w Korczowej, podkomisarza Roberta S. Moje zastrzeżenia spotkały się jednak z lekceważącą postawą, a pan S. powiedział mi, cytuję: Wiem, że bierzecie z tego kasę, chcę mieć też coś z tego, wtedy w razie problemów będę cię bronił. Naczelnicy G. i K. nic ci nie zrobią, jak stanę w twojej obronie. Mam u nich zielone światło. Odparłem, że towar jest, więc za co mam brać łapówki? S. rzekł, że wystarczy zrobić problem Ukraińcom, a będą płacić. Zdaję sobie sprawę, że powinienem w tamtym okresie powiadomić naczelnika o propozycji kierownika S., ale polityka prowadzona przez byłego naczelnika G., wspieranego przez byłego dyrektora izby D., skutecznie mnie zastraszyła”.
9 stycznia br. oświadczenie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu. 21 stycznia br. Waldemar Rz. złożył w tej sprawie zeznania tamże. Opisał rzekomą korupcję w Oddziale Celnym w Korczowej, wskazując swego ówczesnego przełożonego jako osobę, która nakłaniała go do żądania korzyści majątkowych od podróżnych wywożących towary na dokumentach Tax Free.
– Oświadczenie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu z Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie celem procesowego sprawdzenia. W trakcie niego Waldemar Rz. potwierdził w całej rozciągłości to, co zawarł w oświadczeniu. Prokurator w ramach czynności sprawdzających rozpytał wskazane przez autora oświadczenia osoby, które miały nakłaniać do nielegalnych działań bądź chronić funkcjonariuszy w razie problemów – wyjaśnia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska. – Analizując zgromadzony materiał, prokurator uznał, że nie daje on wystarczających podstaw do wszczęcia śledztwa w sprawie podżegania do popełnienia przestępstwa łapownictwa – dodała.
Na tę ocenę niewątpliwy wpływ miał fakt, że Waldemar Rz. zgłosił problem dopiero w momencie wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego, nie przedstawiając na poparcie swoich słów żadnych wiarygodnych dowodów.
– Od trzech lat leczę się na depresję, mam cukrzycę. Lekarze stwierdzili, że to wszystko przez stres w pracy. Cieszę się, że przynajmniej wspiera mnie związek zawodowy celników. Cały czas podtrzymuję wszystko to, co napisałem w oświadczeniu, a potem powiedziałem w prokuraturze. Ciekawe, że po moim oświadczeniu zastępca kierownika w Korczowej pan S. został ściągnięty ze stanowiska i obecnie pracuje w Przemyślu jako zwykły funkcjonariusz. Wskazałem świadka, który ma ogromną wiedzę na temat korupcji w Oddziale Celnym w Korczowej. Prokuratura nie przesłuchała go. Nie zamierzam odpuścić – powiedział nam starszy specjalista Służby Celnej Waldemar Rz.
Do sprawy wrócimy w jednym z kolejnych wydań naszego tygodnika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze