Udanie po wielotygodniowej przerwie zaprezentowali się piłkarze ręczni I-ligowego SPR Orła. Z bardzo trudnego terenu w Końskich wywieźli niezwykle cenny komplet punktów.
. To był wyrównany mecz, w którym przez pierwszy kwadrans ekipą minimalnie skuteczniejszą byli gospodarze. W 11. min wygrywali 6:5. 5 minut później MVP spotkania Kevin Starzecki doprowadził do równowagi (7:7) i od tego momentu solidniej było po stronie beniaminka. Niemal do finalnej syreny, kończącej I połowę, minimalna przewaga bramkowa była po ich stronie. Przy zejściu na antrakt zwiększyli ją do dwóch trafień.
Udane było wejście w II odsłonę. Po bramce Jakuba Kociuby odskoczyli na 12:15, ale – jak było do przewidzenia – gospodarze broni nie złożyli. W 43. min mieli gości na wyciągnięcie ręki (17:18), ale solidna praca w obronie beniaminka nie pozwoliła im przejąć inicjatywę. Mimo, że mieli kilka dobrych ku temu okazji. Nieźle w bramce spisywali się zarówno Grzegorz Barnaś, jak i Samuel Kędzior. „Armia Leliwa” losy spotkania rozstrzygnęła w ostatnich 10 minutach. Zwiększyli intensywność gry. Podobnie jak prowadzenie, bo w 52. min wygrywali 20:23. Pieczołowicie ją pilnując, grali rozważnie i do pewnych pozycji. Po zabawie było w 58. min, kiedy osiągnęli najwyższe prowadzenie w tym pojedynku – 22:26. Wynik na pól minuty przed końcem ustalił młody zdolny, czyli Adam Mroszczyk.
KSSPR Końskie – SPR Orzeł Przeworsk 23:27 (11:13)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze