Reklama

Co dalej z Centrum Pomocy Humanitarnej?

Władze miasta cały czas deklarują – mimo znacznie mniejszej liczby uchodźców z Ukrainy – że Centrum Pomocy Humanitarnej przy ul. Lwowskiej w Przemyślu będzie działać dalej na takich samych zasadach jak choćby w marcu br. Skąd i dlaczego więc w nadsańskim grodzie pojawiły się pogłoski, iż CPH ma zostać zlikwidowane, a uchodźcy, zamiast tam, muszą spać na posadzce budynku Dworca Głównego PKP? Okazuje się, że ci, którzy wracają do ojczyzny, nie mogą zatrzymać się w tym centrum...

Na początku wojny w Ukrainie teren wokół byłego supermarketu Tesco stał się „miasteczkiem dla uchodźców”. Powstałym spontanicznie, dzięki ogromnemu zaangażowaniu setek wolontariuszy, którzy przez całą dobę wykonywali ogrom pracy. Codziennie trafiały tam tysiące osób. Zrodził się jednak pomysł, aby to wszystko, co było skupione na zewnątrz, ulokować wewnątrz wolno stojącego, ogromnego pawilonu. Wpadli na niego prezydent miasta Przemyśla Wojciech Bakun i właściciel firmy obuwniczej „Kazar” Artur Kazienko[paywall].

1 marca br. w Przemyślu po raz kolejny gościł szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, który tę koncepcję poparł i jej kibicuje. – Ogromne dzięki wszystkim samorządowcom, firmom i wszystkim Polakom za pomoc uchodźcom z Ukrainy. Polskie państwo nie zostawi nikogo bez pomocy, ale ten wysiłek nie przyniósłby dobrych skutków bez działania każdego, kto angażuje się w tę pomoc. Tu, właśnie w Przemyślu – powiedział wówczas podczas krótkiego spotkania z wybranymi mediami M. Dworczyk.

Reklama

W pawilonie powstało centrum pomocy humanitarnej i centrum magazynowo-logistyczne. Oczywiście, nie byłoby to możliwe, gdyby nie zgoda właściciela terenu firmy Saller. Pokryła i wciąż pokrywa ona lwią część kosztów funkcjonowania tego miejsca. Bezinteresowną pomocą służy wiele fundacji, w tym m.in. Fundacja Ronalda McDonalda. Jej ambulans stanął przed centrum i służy wsparciem pediatrycznym dla uchodźców.

Wojewoda odpowiedzialny tylko za punkty recepcyjne

To miejsce nigdy nie było i nie jest współfinanowane przez władze wojewódzkie. Te odpowiedzialne były (i są) za tzw. punkty recepcyjne. W pierwszych dniach wojny w Ukrainie koordynacją przepływu uchodźców z tego kraju zajęło się osiem dyżurujących całodobowo takich punktów na granicy wschodniej. W województwie lubelskim utworzono je w: Dorohusku, Dołhobyczowie, Zosinie i Hrebennem, a w województwie podkarpackim w: Przemyślu, Medyce, Młynach, Korczowej, Budomierzu i Krościenku. W marcu br., ze względu na największy napływ uchodźców wojennych, w obu regionach utworzono jeszcze kilka takich miejsc. Od kilku tygodni liczba obywateli Ukrainy maleje, ale wojewodowie podkarpacki i lubelski zdecydowali się wygasić tylko trzy punkty, w tym jeden w naszym regionie. Obecnie na Podkarpaciu działa pięć punktów recepcyjnych: w Przemyślu (dworzec PKP), Medyce (hala sportowa przy szkole podstawowej), w Młynach (Hala Kijowska), w Budomierzu (GOK w Krowicy Samej) i Krościenku (była szkoła podstawowa w Łodynie). Działalność szóstego – w świetlicy wiejskiej w Korczowej – wojewoda E. Leniart zawiesiła 14 kwietnia br.

Reklama

Rzecznik prasowy Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie Michał Mielniczuk poinformował, że do tej pory na funkcjonowanie 6 punktów recepcyjnych władze województwa podkarpackiego przekazały samorządom, które je prowadzą, 5 mln 268 tys. zł. Najwięcej otrzymał punkt w Hali Kijowskiej w Młynach (gmina Radymno) – równe 2 mln zł. Punkt działający na dworcu PKP w Przemyślu – 1 mln 100 tys. zł, punkt ulokowany w Gminnym Ośrodku Kultury w Krowicy Samej (gmina Lubaczów) – 835 tys. zł, w hali sportowej przy SP w Medyce – 583 tys. zł, w świetlicy wiejskiej w Korczowej (gmina Radymno, zawieszony od 14 kwietnia br.) – 250 tys. zł.

Od kilkunastu dni w Przemyślu liczba uchodźców, docierających tu pociągami, nieco się zwiększyła. A to z kolei przyczyniło się do faktu, że zaczęło brakować tymczasowych miejsc noclegowych w punkcie recepcyjnym na dworcu PKP, a uchodźcy śpią na posadzkach.

Reklama

Podróżują na własną rękę

Cytowany już M. Mielniczuk wyjaśnił: – W prowadzonym przez nas punkcie recepcyjnym na przemyskim dworcu są wyznaczone miejsca noclegowe dla uchodźców z Ukrainy. Z naszych obserwacji wynika, że w ostatnim czasie kierunek podróży w dużym stopniu się odwrócił i coraz więcej osób wraca do swoich domów. W związku z tym te osoby podróżują na własną rękę i nie docierają na dworzec w sposób skoordynowany – jak ma to miejsce w przypadku transportów kolejowych z terenu Ukrainy. Nie zmienia to jednak faktu, że także im oferowany jest nocleg w pomieszczeniach, które w tym celu zostały udostępnione w budynkach dworca. Wraz z napływem większej liczby osób powracających na Ukrainę, jest możliwość skorzystania z noclegu w punkcie recepcyjnym w Medyce. W godzinach wieczornych oferujemy transport do tego miejsca i poranny powrót, w zgodzie z harmonogramem odjazdu pociągów z przemyskiego dworca w ukraińskim kierunku. Jedni chcą z tego korzystać, inni nie. Centrum przy ulicy Lwowskiej nie jest prowadzone przez samorząd wojewódzki, a przez miasto. Niczego więc nie możemy narzucać, a ewentualnie poprosić o pomoc. I z takową się spotykamy.

Dopóki będzie potrzebne...

Ktoś rozpuścił w mieście plotkę, że mimo wolnych miejsc w CPH, nie są tam mile widziani uchodźcy z dworca PKP. – To kompletna bzdura. Nie wiemy, komu zależy na rozsiewaniu takich plotek. Podobnie jak w poprzednich dniach i tygodniach współpraca ze służbami wojewódzkimi układa się bardzo dobrze, wspólnie monitorujemy na bieżąco sytuację na dworcu kolejowym. Działamy tak jak poprzednio – jeżeli zabraknie miejsc noclegowych w punkcie recepcyjnym na dworcu, osoby potrzebujące są kierowane do Centrum Pomocy Humanitarnej przy ulicy Lwowskiej i nie ma żadnego problemu z udzielaniem takich noclegów. Zapewniam, że centrum działa normalnie i będzie działać dopóki będzie potrzebne – zapewnił Witold Wołczyk z Biura Prezydenta Miasta Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Od kilkunastu dni, codziennie w CPH przy ul. Lwowskiej nocuje od 150 do 200 osób.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama