Starostwo powiatowe wycofało się z organizacji Roztoczańskiego Międzynarodowego Maratonu Lubaczów – Jaworów. Imprezę weźmie na swoje barki urząd miejski, ale prawdopodobnie straci ona swój międzynarodowy charakter. – Szkoda, bo był to jedyny maraton w Europie, który przekraczał granicę strefy Schengen – mówi Józef Kołodziej, biegacz i jednocześnie radny miejski.
Do tej pory odbyły się cztery edycje maratonu. Łączył on dwa miasta partnerskie: Lubaczów i Jaworów. Jednego roku start miał miejsce po polskiej stronie, a meta po ukraińskiej, kolejnego odwrotnie. Odprawy graniczne odbywały się przed rozpoczęciem biegu. Maratończycy przekazywali pogranicznikom paszporty, a otrzymywali je z powrotem po dotarciu do mety. Nabiegając na linię graniczną, zawodnik był weryfikowany na podstawie wcześniej zebranych danych, numeru startowego i zdjęcia. Nie musiał się nawet zatrzymywać.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Starostwo zrezygnowało bo corocznie strona ukraińska wystawiała biegaczy z klubów o banderowskim naleciałościach i to nawet w nazewnictwie klubów nie wspominając o tym, że zawsze pierwsze nagradzane lokaty zajmowali biegacze/biegaczki z tamtej strony.
Brawo Panie Michalik! Fajny bieg był, od pomnika Lubacza pod pomnik Bandery. A Pan Kołodziej myślałem, że jest trochę mądrzejszy. Darmowe wycieczki do banderlandu to jeszcze nie wszystko, niech się radni zastanowią.
Oj leniuszki, leniuszki nie chce wam się popracować
Starostwo zrezygnowało bo corocznie strona ukraińska wystawiała biegaczy z klubów o banderowskim naleciałościach i to nawet w nazewnictwie klubów nie wspominając o tym, że zawsze pierwsze nagradzane lokaty zajmowali biegacze/biegaczki z tamtej strony.
Brawo Panie Michalik! Fajny bieg był, od pomnika Lubacza pod pomnik Bandery. A Pan Kołodziej myślałem, że jest trochę mądrzejszy. Darmowe wycieczki do banderlandu to jeszcze nie wszystko, niech się radni zastanowią.
Oj leniuszki, leniuszki nie chce wam się popracować