Nikt nie ma wątpliwości – skrzyżowanie w ciągu drogi krajowej nr 77 w Żurawicy musi zostać przebudowane. Obecnie tworzą się tam gigantyczne korki, często dochodzi też do kolizji.
O tej sprawie już kilkukrotnie pisaliśmy na łamach Życia Podkarpackiego. Skrzyżowanie łączy drogę krajową z wojewódzką nr 881 (Żurawica – Sokołów Małopolski) i powiatową, która biegnie w kierunku stacji kolejowej. Jest ono strategiczne nie tylko dla mieszkańców samej Żurawicy, ale również (a może przede wszystkim) dla kierowców, którzy dojeżdżają do Przemyśla do pracy lub z Przemyśla w kierunku Jarosławia. Poza tym droga krajowa jest drogą tranzytową dla tirów jadących do przejścia granicznego w Medyce.
Kilka lat temu zostało przebudowane, ustawiono wtedy sygnalizację świetlną. Poprawiło to bezpieczeństwo, ale nadal stosunkowo często dochodzi na nim do kolizji. Jeszcze większym, codziennym utrapieniem kierowców są gigantyczne korki, które ustawiają się przede wszystkim na krajówce. W kierunku Przemyśla najtrudniejsza sytuacja jest rano w okolicach godziny 7, kiedy wiele pojazdów jedzie do miasta. Podobne trudności pojawiają się po godzinie 15, tyle że w przeciwnym kierunku. Nieraz samochody stoją niemal od Przemyśla, a więc korki mają blisko 2 km. Kolejki ustawiają się także na bocznych drogach: wojewódzkiej i powiatowej.
Władze gminne od kilku lat starają się interweniować w tej sprawie. To, co udało się do tej pory wskórać, to[paywall] zielona strzałka na sygnalizacji świetlnej. I choć jeszcze 2 – 3 lata temu wydawało się, że przebudowa skrzyżowania to marzenie ściętej głowy, dziś się okazuje, że ten pomysł jest jak najbardziej realny.
Ze względu na ukształtowanie terenu i jego znaczne obniżenie, rondo jest raczej wykluczone – nadal bowiem będą się tworzyć korki, a kierowcy będą mieć problem z wyhamowaniem przed poprzedzającymi ich pojazdami.
Tę cechę można jednak wykorzystać przy budowie bardzie spektakularnego rozwiązania: estakady. Droga krajowa biegłaby górą i obejmowałaby po jednym pasie ruchu w każdą stronę. Natomiast pod nią nadal odbywałby się ruch lokalny. W miejsce obecnego skrzyżowania najlepiej byłoby wówczas stworzyć rondo, które ułatwi wjazd na estakadę. Udałoby się to zrobić bez budowy tzw. ślimacznic, pozostawiając dwa pasy zewnętrzne obecnej krajówki – jeden od strony Przemyśla i jeden od strony Jarosławia.
Za takim pomysłem optuje wójt gminy Żurawica Krzysztof Składowski. W tej sprawie w zeszłym roku władze Żurawicy wystosowały pismo do dyrektora rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Autorzy zwrócili w nim uwagę, że przejazd przez skrzyżowanie w Żurawicy stwarza duże utrudnienie dla kierowców i pieszych, którzy muszą przejść przez bardzo niebezpieczny odcinek drogi. Władze liczą, że uda się „zlikwidować wąskie gardło na drodze krajowej oraz definitywnie wyeliminować zagrożenia podczas ruchu pieszych i pojazdów”.
Sprawa bliska jest Piotrowi Pilchowi, członkowi zarządu województwa podkarpackiego, a do niedawna wicewojewodzie podkarpackiemu. – Udało się osiągnąć tyle, że skrzyżowanie zostało wpisane do Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Nie jest jednak powiedziane, że powstanie tam wiadukt. Jakie rozwiązania mogą być zastosowane, to będzie rozpatrywane. Według mnie wiadukt byłby dobry – mówi.
Szanse na realizację tych postulatów są niemałe. – Według prowadzonych przez nas badań natężeń ruchu oraz warunków bezpieczeństwa, zauważamy, iż na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 77 z drogą wojewódzką nr 881 w miejscowości Żurawica, warunki ruchu uległy znacznemu pogorszeniu. Zasadna jest więc rozbudowa skrzyżowania – mówi Joanna rarus, rzecznik oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie.
Jak się dowiedzieliśmy, oddział GDDKiA przy najbliższej aktualizacji Programu Redukcji Liczby Ofiar Śmiertelnych zgłosi na listę krajową wniosek rozbudowy tego skrzyżowania. Program ten stanowi zbiór tego typu zadań i potrzeb występujących na całej sieci dróg krajowych. Jest podstawą do corocznej dokonywanej przez Ministerstwo Infrastruktury aktualizacji Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych .
– Rozpoczęcie procesu projektowania, a następnie realizacja zadania będą możliwe po przyznaniu środków finansowych na ten cel. Czy będzie to skrzyżowanie dwupoziomowe, estakada lub inne rozwiązanie zostanie określone na etapie opracowanej koncepcji – zaznacza J. Rarus. – Rozbudowa skrzyżowania realizowana byłaby w cyklu dwuletnim: w pierwszym roku obejmowałaby opracowanie dokumentacji projektowej, a w drugim realizację robót oraz wykup niezbędnego terenu – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."...ze estakadą..." ze śmichu się ze...łem
Jakie sa korki?Takie korki sa wszedzie,a widac jak cale wsie pedza do miasta do pracy/SG ,SM,POLICJA,UM,UMarszakowski,Spital W.Itp.Pedza na zlamany "pysk" wszystkimi drogami dojazdowymi do miasta.Przy okazji lamia wszystkie przepisy ruchu drogowego/szybkosc,ronda parkingi/.Jaka estakada????
Ja myślę ,że przed wyborami można się zapytać ministra czy by nie zrobić estakady zaczynającej się gdzieś na Monte Cassino a kończącej w Duńkowiczkach, byłoby jeszcze lepiej. Aha,poprosić ministra żeby odpowiedź dał koniecznie po wyborach .
Najpierw obwodnica dla Przemyśla . Na Sanockiej tworzą się korki kilku km .Drzewo z Bieszczad wiozą przez całe miasto .
Tak miała wyglądać obwodnica . Miała zaczynać się w Hureczku a kończyć w Duńkowiczkach.
W Żurawicy estakada jak najbardziej jak np opolskiej w KRK lub rondzie ofiar Katynia a dla Przemyśla most na rzecznej i sanostrada od mostu do mostu kolejowego na nabrzeżu poniżej sanockiej.
Co ze estakadą (...)Litości ...
"...ze estakadą..." ze śmichu się ze...łem
Jakie sa korki?Takie korki sa wszedzie,a widac jak cale wsie pedza do miasta do pracy/SG ,SM,POLICJA,UM,UMarszakowski,Spital W.Itp.Pedza na zlamany "pysk" wszystkimi drogami dojazdowymi do miasta.Przy okazji lamia wszystkie przepisy ruchu drogowego/szybkosc,ronda parkingi/.Jaka estakada????