Reklama

Czarna Madonna z Montserrat [GALERIA]

Fatima, Lourdes, La Salette, Santiago de Compostela czy Padwa. To jedne z najważniejszych sanktuariów, miejsc kultu religijnego w zachodniej Europie. Do tej listy koniecznie dodać trzeba bazylikę na „przepiłowanej górze”, czyli sanktuarium Czarnej Madonny na górze Montserrat w hiszpańskiej Katalonii. W czym tkwi fenomen 95-centrymetrowej, wykonanej z topoli, cudownej figurki, że papież Pius XII nazwał to miejsce „ogniskiem milionów serc”?

Gdyby wierzyć wszystkim legendom o Montserrat, które powstawały przez setki lat , odwiedzenie tego miejsca winno być obowiązkiem każdego chrześcijanina. Figurę Matki Bożej miał ponoć wyrzeźbić sam św. Łukasz Ewangelista w Jerozolimie, a do Katalonii przywiózł ją św. Piotr. Grota i góra zostały wcześniej przygotowane przez anioły na miejsce spoczynku figury, które użyły do tego złotej piły. To w wyniku ich działalności góra miała uzyskać obecny kształt (jej nazwa to „przepiłowana góra”). Podczas najazdu muzułmańskiego w 718 r. figura zaginęła, ale w 880 r. została cudownie odnaleziona w Świętej Grocie („Santa Cova”) przez siedmioro miejscowych pasterzy. Towarzyszyło temu wiele cudów, wizje i niebiańska muzyka. W miejscu jej odnalezienia zbudowano kaplicę[paywall].
Inna legenda głosi, że figurka została przywieziona z Ziemi Świętej przez Józefa z Arymatei wraz z innymi cennymi pamiątkami ziemskiego życia Chrystusa. Wśród nich miał się również znajdować kielich używany przez Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy, co tłumaczyłoby, skąd pochodzą opowieści o „błędnych” rycerzach, którzy poszukiwali kielicha i o których ślad urywa się na górze Montserrat. To ponoć właśnie tu jeden z rycerzy Okrągłego Stołu, Parsifal, miał odnaleźć św. Graala.

Stolica Mądrości

Według badań cudowna figura Matki Bożej pochodzi z końca XII w. Przedstawia Maryję siedzącą na tronie i trzymającą w ręku kulę ziemską na znak, że swoją miłością otacza cały świat. Na jej kolanach siedzi Jezus, który trzyma z kolei sosnową szyszkę – znak życia wiecznego. Mierząca ledwie 95 cm figurka wykonana została z topoli. W wizerunku z góry Montserrat Chrystus zasiada na jedynym tronie godnym Jego majestatu: na kolanach dziewiczej Matki. Z tego powodu ten szczególny wizerunek nazywany jest „Stolicą Mądrości” lub „Tronem Mądrości”. Twarze Matki i Syna sczerniały od dymu milionów świec zapalanych pod polichromowaną rzeźbą, stąd kataloński lud nazwał ją „La Moreneta”, czyli Czarna Madonna (a dokładniej w języku katalońskim „Czarnulka”). W 1881 r. papież Leon XIII ukoronował figurę i ogłosił Matkę Bożą z Montserrat patronką Katalonii. Opiekę nad sanktuarium od samego początku sprawują benedyktyni.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Sanktuarium w Montserrat leży na wysokości 720 m n.p.m.

O krok od Barcelony

Górę Montserrat widać z odległości wielu kilometrów. Sam klasztor znajduje się na wysokości 720 m n.p.m. Droga wiedzie stromymi serpentynami. Na samą górę nie wjedziemy samochodem. Każdego czeka kilkusetmetrowa wspinaczka. Stamtąd można się wybrać górską kolejką do groty, w której odnaleziono figurkę Madonny lub wjechać na punkt widokowy z grotami pustelników. Góra położona jest zaledwie ok. 50 km od przepięknej Barcelony. Bez wątpienia to jedna z najważniejszych na świecie figurek Matki Boskiej, do której pielgrzymują nie tylko Katalończycy, ale także miliony mieszkańców innych regionów Hiszpanii, Europy i świata. Swego czasu sława Czarnej Madonny z Montserrat dotarła nawet na Karaiby, gdzie Krzysztof Kolumb nadał jednej z wysp nazwę Montserrat.

Reklama

Zakochany Loyola

Czarna Madonna prawie 500 lat temu całkowicie „podbiła” serce rycerza, który przeszedł później do historii jako założyciel Towarzystwa Jezusowego. Ignacy Loyola do 30. roku życia gonił za marzeniami rycerza. 20 maja 1521 r. w Pampelunie został ciężko ranny w nogę. Długą rekonwalescencję wypełniała mu lektura dwóch książek: Życie Jezusa i Żywoty Świętych. Poruszony treścią postanowił zmienić swoje życie. Porzucił wszystko i wyruszył jako pielgrzym do Jerozolimy. Po drodze trafił na Montserrat i tam odbył generalną spowiedź z całego życia. Niektóre źródła podają nawet, że trwała ona trzy dni. Później samotnie czuwał całą noc przed cudownym wizerunkiem Czarnej Madonny, u której stóp złożył raz na zawsze swoją broń – miecz i sztylet. Z miłości do Niej, w wigilię Zwiastowania 1522 r., wybrał się ukradkiem pod osłoną nocy na poszukiwanie żebraka, któremu oddał całe swoje kosztowne ubranie rycerza, a sam przywdział odzienie pielgrzyma. Tej decyzji pozostał wierny do końca życia.

Godziny w kolejce

Aby na własne oczy zobaczyć cudowną figurkę, trzeba czasami stać kilka godzin w kolejce, zaczynającej się już na dziedzińcu bazyliki. Czarna Madonna znajduje się za szkłem, ale przez wycięty otwór w szybie każdy może dotknąć kuli ziemskiej, którą trzyma La Moreneta. W ten sposób Madonna obdarza pątników łaskami.
Wśród wielu wielkich tego świata, którzy przybywali przed oblicze Czarnej Madonny, znalazł się również Jan Paweł II, który nawiedził to sanktuarium podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Hiszpanii w listopadzie 1982 r. Deszcz, wiatr i przejmujące zimno sprawiły, że zrezygnowano ze mszy św. i odprawiono tylko Liturgię Słowa. Papież, zwracając się do obecnych pielgrzymów, powiedział: „Z tej świętej góry, oazy radości i pokoju, życzę autentycznego mesjańskiego pokoju wszystkim ludziom, którzy są braćmi i na których Moreneta patrzy z jednakową miłością Matki. I których poleca swemu Boskiemu Synowi”.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości