Czwartej ligowej, a piątej – jeśli liczyć pucharową w Chorzowie – z rzędu porażki doznały piłkarki ręcznej beniaminka PGNiG Superligi Kobiet Eurobud Grupa JKS Jarosław. Kwadrans dobrej gry w Lubinie, w starciu z wicemistrzem Polski Metraco Zagłębiem to zbyt mało, aby liczyć na sprawienie sensacji.
Podopieczne Vita Teleky’ego już raz sensację w starciu z lubiniankami sprawiły. W II rundzie zmagań pokonały u siebie ekipę prowadzoną przez znakomitą niegdyś reprezentacyjną skrzydłową, a obecnie charyzmatyczną trener Bożenę Karkut. Chęć rewanżu, zmazania plamy, ale przede wszystkim zbliżenia się na wyciągnięcie ręki do fotela lidera (po porażce przeżywającej spory kryzys i zdziesiątkowanej kontuzjami Perły Lublin w Koszalinie) nakazywały wręcz gospodyniom zagrać na wysokich obrotach. Z pełnym zaangażowaniem, nieodpuszczaniem i mobilizacją. Tak się stało…[paywall]
Jarosławianki nie miały większych szans. Raz, że przystąpiły do tego pojedynku z pozycji wciąż żółtodzioba, dwa, że najprawdopodobniej „pożar” wewnątrz zespołu nie został jeszcze ugaszony. Miejscowe zaczęły z wysokiego pułapu. Pojedynek otworzyła celnym rzutem Jovana Milojević, potem Karolinę Szczurek pokonały reprezentantki Polski Klaudia Pielesz i Kinga Grzyb. W 3. min było 3:0. Beniaminek – za sprawą Nataly Turkalo – pierwszą bramkę w pięknej hali widowiskowo-sportowej RSC zdobyły w 6. min. Triumfalny marsz lubinianek trwał. Między 8. a 11. min zdobyły cztery bramki z rzędu i w 11. min prowadziły już 8:2. W 14. min przyjezdne zniwelowały straty, bo było 10:6 po przymiarce Julii Pietras, ale nie mogły wyzbyć się prostych błędów, których brak mógł wyrównać obraz gry. Wicemistrzynie Polski to zbyt doświadczona ekipa, aby nie wykorzystywać każdego najmniejszego błędu rywalek. Grały miły dla oka handball. Kapitalnie dowodziła nimi na środku rozegrania Brazylijka Patrycja Machado Matieli, w bramce znakomicie spisywała się Monika Maliczkiewicz, a rywalki raz po raz karciła Kinga Grzyb, rzucając z niemal każdej pozycji. Po 20 minutach popularne „Miedziowe” prowadziły 14:6, a aż sześć trafień było autorstwa reprezentacyjnej skrzydłowej. Wówczas przytrafił się im jednak kryzys, a może wkradła się nutka zlekceważenia bezradnych do tej pory rywalek. Jarosławianki bardzo dobrze wyczuły ten moment i ostatnie 10 minut I połowy wygrały 1:6. Wynik po pół godzinie gry ustaliła Amanda Szymborska.
Trzy bramki straty były jak najbardziej obiecującym rezultatem. Pod warunkiem, że jarosławska ekipa wyzbyłaby się błędów. Do 41. min nie było źle. Było wręcz bardzo dobrze. Przyjezdne podjęły walkę i jeszcze zmniejszyły straty. Po bramce N. Turkalo przegrywały ledwie 19:17. To było jednak wszystko na co ich było stać i na co mogły sobie pozwolić miejscowe. Sygnał do bramkowego odjazdu dał duet Kinga Grzyb – Małgorzata Mączka. To one sprawiły, że w 50. min lubinianki wygrywały 27:20. W kolejnych minutach zupełnie opanowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Trafiały ze sporą łatwością, a po przeciwnej stronie skutecznością odpowiadała tylko Martyna Żukowska. Tak postawione warunki sprawiły, że w 58. min wynik brzmiał 33:23. Do końca miejscowe już nic nie dorzuciły, beniaminek z kolei za sprawą Moniky Bancilon Novais i Aleksandry Szymborskiej minimalnie uratował twarz. Nie na tyle jednak, aby nie ponieść najwyższej w sezonie porażki.
Metraco Zagłębie Lubin – Eurobud Grupa JKS Jarosław 33:25 (15:12)
Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Grzyb 10, Mączka 7, Hartman 2, Trawczyńska 6, Buklarewicz 0, Górna 0, Ważna 1, Galińska 0, Zawistowska 0, Machado Matieli 0, Noga 0, Belmas 0, Pielesz 3, Milojević 3.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Musakova, Backiel – Bancilon Novais 3, Balsam 3, Donets 3, Turkalo 6, Pietras 1, Strózik 1, Żukowska 4, Amanda Szymborska 2, Aleksandra Szymborska 1, Kozimur 1.
Sędziowali: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (obie z Krakowa). Kary: Metraco Zagłębie – 8 min; Eurobud Grupa JKS – 6 min. Widzów: 1700.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze