Pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadzą badania archeologiczne w miejscu, gdzie stało nielegalne upamiętnienie poświęcone Ukraińskiej Powstańczej Armii.
„Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w dniach 24-25 maja 2018 r. planuje przeprowadzenie prac archeologicznych na cmentarzu[paywall] komunalnym w Hruszowicach (pow. przemyski, woj. podkarpackie)” – czytamy na stronie internetowej IPN. „Celem zaplanowanych badań jest ustalenie, czy w miejscu istniejącego do dnia 26 kwietnia 2017 r. pomnika upamiętniającego działalność UPA znajdują się pochówki członków tej ukraińskiej formacji. O zamiarze przeprowadzenia badań archeologicznych IPN powiadomił Ambasadora Ukrainy w Polsce oraz Związek Ukraińców w Polsce, zapraszając ich przedstawicieli do udziału w pracach w charakterze obserwatora” – poinformowano.
Wykonany z czerwonego piaskowca pomnik miał kształt bramy połączonej u góry metalowym tryzubem. U jego podstawy widniał napis w języku ukraińskim: „Chwała bohaterom UPA bojownikom za wolną Ukrainę”. Poniżej były tablice z napisami: „Kureń Żelaźniaka”, „Kureń Konika-Bajdy”, „Kureń Berkuta” i „Kureń Rena”.
W październiku 1994 roku upamiętnienie wzniósł Związek Ukraińskich Więźniów Okresu Stalinowskiego z Koszalina. Kontrowersyjne upamiętnienie było regularnie dewastowane. Przedstawiciele środowisk kresowych, patriotycznych i niektórzy politycy domagali się jego demontażu.
Wiosną ub. roku pomnik został rozebrany przez działaczy społecznych, zrzeszonych w różnych organizacjach (w tym także w Ruchu Narodowych i Młodzieży Wszechpolskiej. Demontaż odbył się za zgodą władz samorządowych gminy Stubno, do której należy cmentarz komunalny w Hruszowicach.
„(...) Strona polska niejednokrotnie podkreślała w korespondencji z ukraińskimi partnerami, że obiekt istniejący na cmentarzu w Hruszowicach od 1994 r. powinien zostać rozebrany, aby można było przeprowadzić prace archeologiczne, mające na celu potwierdzenie istnienia pochówków szczątków ludzkich, o czym informowali nas przedstawiciele ukraińskiej mniejszości w Polsce. (...)” – napisano w oświadczeniu Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN, które wydano po demontażu upamiętnienia.
„W razie potwierdzenia wystąpienia szczątków pod pomnikiem, mogiła zostałaby urządzona przez Międzyresortową Komisją we współpracy ze stroną polską i podlegałaby ochronie prawnej ze strony Państwa Polskiego. Nadal podtrzymujemy swoje stanowisko w tej kwestii i gotowi tu jesteśmy pomóc stronie ukraińskiej” – przekonywali urzędnicy IPN.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To nie byli żadni bojownicy tylko bandyci i mordercy. Bojownicy walczą i zabijają a nie mordują z rozmysłem i premedytacją niewinnych bezbronnych ludzi.
Bojownicy?!Wam się redakcjo z tej waszej miłości do banderowcow w głowie miesza.
Poprawka - nie bojownicy - tylko zwyrodniali mordercy kobiet, starców i dzieci
Czy to jesze jest Życie Podkaprackie czy może już життя Подкарпатті . To nie są żadni bojownicy to są zbrodniarze , kaci , mordercy kobiet , dzieci i starców . Proszę przestać morderców nazywać bojownikami .
To nie byli żadni bojownicy tylko bandyci i mordercy. Bojownicy walczą i zabijają a nie mordują z rozmysłem i premedytacją niewinnych bezbronnych ludzi.
Bojownicy?!Wam się redakcjo z tej waszej miłości do banderowcow w głowie miesza.
Spalić w diabły gówno ukraińskie