Przez cały dzień wigilijny poszczono o chlebie i wodzie. Bywało nieraz, że rano w Wigilię schodzili się krewni, kumowie i sąsiedzi, łamiąc się opłatkiem i składając życzenia, powtarzając je przy kieliszku, który wypijali jedni do drugich. Przy tym raczono się przekąską, którą stanowił świeży chleb lub chleb z cebulą w oleju smażoną. Kiedy myto się w wodzie, wrzucano do niej pieniądze srebrne, aby byli zdrowi jak złoto i srebro. Uważali w tym dniu, by do domu wszedł pierwszy mężczyzna – wtedy cały rok miał być szczęśliwy. Po takim śniadaniu wszyscy rozchodzili się do swych robót.
Kiedy już wszystko było przygotowane do wieczerzy, klękano do pacierza i modlono się, dziękując Panu Bogu, że pozwolił doczekać szczęśliwie Wigilii, prosząc przy tym doczekania następnej. Matka rodziny rozdzielała opłatki. Wszyscy łamali się nimi, życząc sobie pomyślności. Na stole stała misa z jedzeniem, kładziono na niej na krzyż dwa kolorowe opłatki, aby przyszły rok był urodzajny. Jeżeli opłatek przylepił się do misy, to ten gatunek zboża lub jarzyny miał udać się najobficiej na drugi rok. Na stole zapalano świece. Zasiadano do niego według wieku. Uważano na cień. Czyj najdłuższy, tego życie najkrótsze i odwrotnie. Po kolacji wszyscy odmawiali krótką modlitwę. Ostatki z wieczerzy dzielono na dwie części. Jedną dawano psu na ostrzu tasaka, aby był zły, drugą krowom dnia następnego, co było kolędą dla bydła.
Inne wierzenia
Przy końcu kolacji dziewczyna wychodziła i łyżką uderzała o drzwi chlewa. Jeżeli trzoda się odezwała, cieszyła się ona, że do roku wyjdzie za mąż. Następnie chłopcy powrósłami obwiązywali drzewa owocowe, aby obrodziły, uderzając niekiedy o nie, grożąc im wycięciem, gdyby jednak tak się nie stało.
Dziewczęta z kolei biegały do studni, gdyż woda w noc wigilijną miała się niekiedy przemieniać się w wino. Psa puszczano w pole, szczując go. Patrzono, w którą stronę pobiegnie, gdyż tą drogą miał przyjść kawaler do dziewczyny. Młodsze dziewuchy wyrywały źdźbła ze strzechy, rachując, ile lat mają czekać na wesele. Przed północną wszyscy domownicy szli na pasterkę.
Dzień Bożego Narodzenia spędzano[paywall] wesoło w gronie rodzinnym, dzieląc go między kościół i dom rodzinny. Odwiedziny były wtedy wykluczone – nawet krewnych. W tym dniu nie wolno było chodzić do karczmy, choćby nawet po tytoń lub zapałki. Rano podpalano drzewo nie słomą, lecz święconym zielem. Na obiad podawano już mięso.
Kiedy kolędnicy przybywali do chaty, rozpoczynało się wesołe przedstawienie. Byli przebrani za postacie z szopki – za Heroda, Trzech Króli, pastuszków, dziadów, baby. Nie brakowało wśród nich popularnych po wsiach niedźwiedzi, kóz, przebierano się nawet za bociany!
Od Trzech Króli inne grupy kolędników chadzały po domach z kolorową gwiazdą o drewnianej konstrukcji. Składały życzenia pomyślności, śpiewały kolędy, wygłaszały dialogi, czasem nawet wystawiały misteria: sceny przepowiedni narodzin Jezusa, podróż Matki Boskiej i św. Józefa do Betlejem, witanie Dzieciątka przez Trzech Króli, hołd pasterzy itp.
Domagano się dowcipnie datku lub poczęstunku. Jeśli gospodarz okazał się hojny, śpiewano mu pełną najrozmaitszych życzeń pieśń. Dzieci obdarowywano pieniędzmi lub ciastkami. Jeżeli kolędnicy niczego nie dostali, drzwi obsypywano śniegiem, by inni wiedzieli, że ten dom jest skąpy.
Źródło: „Ziemia Przemyska” 1915, nr 4
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kiedyś to było kiedyś a dziś jest dziś pieniądz rządzi światem pewne tradycje już dawno poszły do lamusa nawet kolędników już ciężko spotkać
Dobrobyt ówczesny 500+ i innych programów sprawił że haniebne i poniżające jest dla dzieci w obecnych czasach chodzenie po kolędzie już nie trzeba się wysilać
Obecna tradycja to jest taka bez cenzury z życia wzięta https://www.youtube.com/watch?v=Gjx5ZVZTpyQ&ab_channel=Neo-N%C3%B3wkaTVOFICJALNYKANA%C5%81
Kiedyś to było kiedyś a dziś jest dziś pieniądz rządzi światem pewne tradycje już dawno poszły do lamusa nawet kolędników już ciężko spotkać
Dobrobyt ówczesny 500+ i innych programów sprawił że haniebne i poniżające jest dla dzieci w obecnych czasach chodzenie po kolędzie już nie trzeba się wysilać
Obecna tradycja to jest taka bez cenzury z życia wzięta https://www.youtube.com/watch?v=Gjx5ZVZTpyQ&ab_channel=Neo-N%C3%B3wkaTVOFICJALNYKANA%C5%81