Na króciutkiej ulicy Żulińskiego na przemyskim osiedlu Kazanów, pod numerem 9 jest kilka mieszkań. Dwa z nich są opustoszałe. To tzw. mieszkania chronione, którymi zawiaduje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Zawilgocone, niewietrzone, nieogrzewane przyczyniają się do powolnej dewastacji pozostałych lokali w tym budynku.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej tak definiuje mieszkanie chronione: „ to forma pomocy społecznej, przygotowująca pod opieką specjalistów osoby tam przebywające do prowadzenia samodzielnego życia lub wspomagającą te osoby w codziennym funkcjonowaniu”. Mieszkanie chronione może być prowadzone przez każdą jednostkę organizacyjną pomocy społecznej lub organizację pożytku publicznego. Podstawową jednostką na poziomie samorządu lokalnego, która się tym zajmuje, jest miejski lub gminny ośrodek pomocy społecznej. W zależności od celu udzielania wsparcia, mieszkania prowadzone jest jako mieszkanie chronione treningowe lub mieszkanie chronione wspierane[paywall].
Na usamodzielnienie lub spokojną starość
W mieszkaniu chronionym treningowym ośrodki pomocy społecznej zapewniają byt oraz naukę, rozwijanie lub utrwalanie samodzielności, sprawności w zakresie samoobsługi czy pełnienie ról społecznych w integracji ze społecznością lokalną. Wszystko ma jeden cel: umożliwienie prowadzenia samodzielnego życia. Mieszkanie chronione wspierane przeznaczone jest dla: osoby niepełnosprawnej, w szczególności osoby niepełnosprawnej fizycznie lub osoby z zaburzeniami psychicznymi lub osoby w podeszłym wieku lub przewlekle chorej. W takim rodzaju mieszkania zapewniany jest byt oraz pomoc w wykonywaniu czynności niezbędnych w życiu codziennym i realizacji kontaktów społecznych. Cel: utrzymanie lub rozwijanie samodzielności osoby na poziomie jej psychofizycznych możliwości. Decyzję o skierowaniu do korzystania ze wsparcia w mieszkaniu chronionym wydaje się na czas określony.
Tyle teoria. W zasobach przemyskiego MOPS-u jest kilka mieszkań chronionych. Dwa z nich – typu treningowego – znajdują się w kamienicy przy ul. Żulińskiego 9 w Przemyślu. Zawiaduje nią wspólnota mieszkaniowa złożona z trzech rodzin. To piętrowy budynek. Mieszkania chronione znajdują się na parterze.
– Mieszkam tam ponad czterdzieści lat. Kiedyś w tych lokalach znajdowały się wydziały ochrony środowiska, potem szkoła ekologiczna, a następnie zostały przekazane do MOPS-u. Kiedyś mieszkała w nich młodzież przysposabiająca się do życia. W jednym chłopcy, w drugim dziewczęta. Bardzo sympatyczni, grzeczni, kulturalni. Od jakiś czterech lat lokale stoją puste. Są nieużytkowane. Nie przeszkadzałoby nam to, bo one nie należą do wspólnoty. Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby ich stan nie przyczyniał się do pogarszania się stanu technicznego naszych mieszkań – powiedziała nam jedna z mieszkanek Maria Niewęgłowska. – W zimie powinny być normalnie ogrzewane, bo inaczej jest duża wilgoć. Podobno co jakiś czas są ogrzewane przez kilka godzin zwykłą farelką. Przecież to nic nie daje. Podłogi w naszym mieszkaniu są niemal mokre. U córki w pokoju gnije. Miała nową szafę, która się rozleciała. Kiedyś spotkałam tutaj jakiegoś pana z MOPS-u, który przyszedł doglądnąć jedno z mieszkań. Powiedział, że i w tym mieszkaniu podłoga gnije, bo nie jest utrzymywana odpowiednia temperatura. Na ścianach, niestety, jest już grzyb – dodała z żalem w głosie.
Skontaktowaliśmy się z ADM Zasanie, które jest administratorem wielu kamienic. – Do tych mieszkań nic nie mamy. Skierowaliśmy zapytanie do MOPS-u, w jaki sposób je utrzymują. Otrzymaliśmy odpowiedź, że w zimie oba lokale są ogrzewane, ale prawdę powiedziawszy nikt z nas nie jest w stanie tego sprawdzić – powiedział jeden z pracowników.
Mieszkańcy próbowali interweniować. Najpierw u byłego dyrektora MOPS Tomasza Barana, potem u obecnego Piotra Hryniszyna. – Obecny dyrektor powiedział, że na razie nie mają pieniędzy na remont, że coś spróbują z tym zrobić. Tyle, że za dwa, trzy lata oba lokale będą się nadawać do kapitalnego remontu, podobnie jak nasze mieszkania. Nie mają teraz młodzieży? Skoro nie mają teraz, to powinni o te mieszkania choć w minimalnym stopniu dbać, by kiedy młodzież się znajdzie, mieć gdzie ich ulokować – dywaguje pani Maria.
Byli także w magistracie. Jeszcze u ówczesnego zastępcy prezydenta miasta Grzegorza Haydera, który nic nie zaradził. Byli także, a w zasadzie córka pani Marii, u obecnego włodarza Wojciecha Bakuna. – Zapytała, czy te dwa opustoszałe mieszkania chronione miasto nie mogłoby przekształcić na komunalne, o które ktoś by dbał? Przecież tyle rodzin czeka na lokum. Z uśmiechem na ustach odpowiedział, że on na tych mieszkaniach nie zarobi – podsumowała.
Mimo wielu prób nie udało się nam uzyskać komentarza do tej sprawy nikogo z przemyskiego MOPS-u. Dyrektor jest na urlopie. Zastępująca go jedna z pracownic nie chciała na ten temat rozmawiać, odsyłając do... dyrektora. W magistracie dowiedzieliśmy się tylko tyle, że mieszkania owe są w pewnym stopniu ogrzewane, bo MOPS płaci rachunki za c.o. Tyle.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ludzie czekają na mieszkanie latami, a mops ludzi ma gdzieś, aby im pomóc. Aby coś u nich załatwić to trzeba nerwów zjeść. Dużo ludzi ma negatywną opinię na temat mopsu. Nauczcie się pomagać a nie daleko gdzieś macie ludzi.
Nie wiem gdzie ta Żulińskiego ale wiem że takich pustostanów, ba, całych opustoszałych kamienic, domów czy zabytkowych obiektów można w przemyskim zadupiu, tak to nie pomyłka, zadupiu moźna liczyć już na setki. A ile pustych dawnych lokali handlowych i usługowych wie sam czort bo kiedy idę to widzę niemal co tydzień napisy do wynajęcia, wynajmę itp reklamę. Przykład proszę od ponad roku zakurzone i brudne szyby po biurze poselskim, kto zgadnie, a więc ujawniam wielką tajemnicę oczywiście posła Bakuna obecnego mera naszej upadłej pod każdym względem mieściny. I oczywiście widoczny napis "lokal do wynajęcia", panie merze Bakun, co pan na to?. Na resztę szkoda czasu i słów, ale jacy wyborcy taka "wadza", jaki pan taki kram.
Z mieszkaniami u nas w ogóle jest cyrk ;) Moja matka chciała wykupić mieszkanie od miasta,na rzeczoznawcę czekali pół roku..
Rozumiem że szykujesz już sobie miejsce. Gratulacje
To jest to obiecane przez rząd mieszkanie z programu rodzina na swoim 500+ na opłaty wystarczy a koryto do Alberta lub Caritas żyć nie umierać
Te mieszkania byly bardzo ladne wyremontowane i oczywiscie z pieniedzy miasta ktore jak widac zostaly wyrzucone w bloto! Jestem matka samotnie wychowujaca trojke dzieci. Na wynajmie u prywatnych wlascicieli juz mieszkamy 10 lat Miasto daje ruiny do remontu na ktore trzeba miec pieniadze zeby remontowac!!!To jest skandal!!!! Taka spokojna ulica dobra lokalizacja stoi puste a czlowiek sie musi blakac z malymi dziecmi!!!!Dziwie sie tyko ze nikt nie ponosi za takie dzialania odpowiedzialnosci!Qrwa ....normalnie BRAK SLOW!!!!!!!!!!!!!????????
A co złego jest w mieszkaniu u prywatnego właściciela ? Mieszkam 2 rok i sobie chwalę,facet w porządku,w kamienicy spokój bo ludzie wiedzą że to nie miasto i nikt nie będzie się cackał z patologią.Mieszkają tu różni ludzie ale nawet facet który zbiera złom zawsze się przywita i jest uprzejmy,jak mieszkałem w kamienicy od miasta to mimo że ludzi po 20 lat znałem to się nie przywitali,o awanturach i dokuczaniu sobie nie wspomnę,a nie byli to alkoholicy.Chłop przynajmniej coś robi w tej kamienicy a od miasta 3 lata się nie doprosiłem o wymianę drzwi ;)
Przemyski Mops pomaga ale sam sobie, poplecznictwo kumoterstwo a ludzi mają głęboko w d...
https://businessinsider.com.pl/finanse/koronawirus-w-polsce-czy-lockdown-byl-konieczny/yngwyln Warto przeczytać, jest tu pośrednia odpowiedź na zadane pytanie.
Mieszkanie chronione to nie jest mieszkanie komunalne, celem nie jest pomoc osobom w trudnej sytuacji finansowej. Mieszkanie chronione z założenia jest miejscem, gdzie ludzie z dysfunkcjami uczą się samodzielnego życia, radzenia sobie z podstawowymi obowiązkami, współdziałania w grupie. Nie ma to nic wspólnego z mieszkaniem socjalnym
Ludzie czekają na mieszkanie latami, a mops ludzi ma gdzieś, aby im pomóc. Aby coś u nich załatwić to trzeba nerwów zjeść. Dużo ludzi ma negatywną opinię na temat mopsu. Nauczcie się pomagać a nie daleko gdzieś macie ludzi.
Nie wiem gdzie ta Żulińskiego ale wiem że takich pustostanów, ba, całych opustoszałych kamienic, domów czy zabytkowych obiektów można w przemyskim zadupiu, tak to nie pomyłka, zadupiu moźna liczyć już na setki. A ile pustych dawnych lokali handlowych i usługowych wie sam czort bo kiedy idę to widzę niemal co tydzień napisy do wynajęcia, wynajmę itp reklamę. Przykład proszę od ponad roku zakurzone i brudne szyby po biurze poselskim, kto zgadnie, a więc ujawniam wielką tajemnicę oczywiście posła Bakuna obecnego mera naszej upadłej pod każdym względem mieściny. I oczywiście widoczny napis "lokal do wynajęcia", panie merze Bakun, co pan na to?. Na resztę szkoda czasu i słów, ale jacy wyborcy taka "wadza", jaki pan taki kram.
Z mieszkaniami u nas w ogóle jest cyrk ;) Moja matka chciała wykupić mieszkanie od miasta,na rzeczoznawcę czekali pół roku..