Reklama

Dym na Armii Krajowej. Kto „rozbebeszył” komin? [ZDJĘCIA]

Przez cztery miesiące w około 100-metrowym mieszkaniu w kamienicy przy ulicy Armii Krajowej, zamieszkiwanym przez 6-osobową rodzinę, temperatura wynosiła kilka stopni Celsjusza. Kiedy pojawiły się siarczyste mrozy, była bliska zeru. Wszystko przez to, że nie można rozpalić w piecu węglowym, bo z komina wydobywają się kłęby dymu. – Prosiliśmy wiele razy, aby ktoś z zrzeszenia naprawił komin – mówią najemcy. – Zniszczyli go sami, paląc niewłaściwym paliwem – ripostują w zrzeszeniu.

Pani Agnieszka i Dariusz (nazwisko do wiadomości redakcji) na początku lipca 2015 r., płacąc odstępne, wynajęli mieszkanie w kamienicy przy ulicy Armii Krajowej, będące w zarządzie Zrzeszenia Właścicieli i Zarządców Domów w Przemyślu. – Odbyło się to na zasadzie nagrania przez poprzedniego najemcę nowych lokatorów, czyli nas, bez udziału zrzeszenia. Spisany został protokół zdawczo-odbiorczy, w którym wyszczególnione zostały rzeczy, które przejmujemy od poprzedniego lokatora. Był tam między innymi dwufunkcyjny piec gazowy oraz piec na paliwo stałe, znajdujący się w piwnicy. Na owym protokole jest pieczątka zrzeszenia i podpis wiceprezesa, więc zrzeszenie o wszystkim wiedziało – tłumaczy pani Agnieszka[paywall]. – Czynsz wynosi 850 złotych. W zeszłym roku nie ogrzewaliśmy mieszkania paliwem stałym, tylko gazem. Kiedy przyszedł rachunek, zrezygnowaliśmy z tego, bo nie było nas stać na kilkutysięczne płatności. W poprzednim roku, kiedy zbliżał się sezon grzewczy, zdecydowaliśmy się, że będziemy ogrzewać mieszkanie węglem lub drewnem. Kiedy pierwszy raz rozpaliliśmy w piwnicy, pojawiły się kłęby dymu, można się było udusić. Komin był niesprawny. Mam jedenastomiesięczne dziecko, więc w mieszkaniu musi być ciepło. Wielokrotnie prosiliśmy w zrzeszeniu, aby coś z tym zrobili – tłumaczy pani Agnieszka.

Włożyli w remont sporo pieniędzy

W remont mieszkania włożyli wiele tysięcy złotych, ale muszą się gnieździć w dwóch pokoikach, ogrzewanych farelkami, bo w pozostałych pomieszczeniach temperatura jest bliska zeru. – 13 stycznia tego roku przyjechali panowie z zrzeszenia kolejny raz czyścić komin, ale nic nam nie powiedzieli. Ulotnili się jak kamfora. Poszłam na dół, do piwnicy, rozpalić, zaczęły buchać takie kłęby dymu, że ledwo stamtąd uciekłam. Zadzwoniłam do wiceprezesa i mówię mu, co się dzieje, a on mi na to, że mamy nie taki opał, że palimy non stop płytami pilśniowymi. Owszem, mamy płyty, ale używamy ich jedynie do rozpalenia w piecu, a palimy węglem lub drewnem. Donieśli na nas do straży miejskiej, mówiąc im, że palimy gumiakami, plastikiem i płytami. Strażnicy przyjechali, spisali protokół, w którym wyraźnie stoi, że palimy zgodnie z prawem. Zastanawiam się, czy ci, którzy czyścili komin, sami go nie zniszczyli, robiąc to nieumiejętnie – stwierdza pani Agnieszka.

Reklama

Najemcy przyznają, że przestali płacić czynsz, bo nie mogą się doprosić naprawy komina. – Zamiast wysłać kominiarza, wysyłają ludzi, którzy kosili w lecie trawę na podwórku. Czy to jest poważne? Powiem więcej, pan wiceprezes wnioskował swego czasu o zamurowanie kominów, żebyśmy przeszli na ogrzewanie gazowe. Ale przecież mieszkanie przejmowaliśmy z czynnym piecem na gaz i na paliwo stałe. Mamy chyba prawo wyboru? – pyta pan Dariusz. – Wyremontowaliśmy niemal całe mieszkanie, nie dostając od zrzeszenia ani złotówki. A proszę zobaczyć, jak teraz wygląda nieogrzewany pokój – pokazuje pleśń, która wyłazi przy okiennicach.

Jest bardzo zimno

Pani Agnieszka zadzwoniła do nadzoru budowlanego. Przyszła komisja z wiceprezesem zrzeszenia. Wydali zakaz palenia w piecu do czasu wyremontowania komina.

Reklama

– Jest zimno, bardzo zimno. Nie mamy ciepłej wody. Uważam, że to wszystko jest winą wiceprezesa zrzeszenia, pana Trojanowskiego, który jest osobą niekompetentną – podsumowała pani Agnieszka. –Wyprowadzamy się, bo to skandaliczna sytuacja – dodała na koniec.

Zrzeszenie odpiera zarzuty

Wiceprezes Zrzeszenia Właścicieli i Zarządców Domów w Przemyślu Antoni Trojanowski mówi, że wszystkie zarzuty są wyssane z palca. – W sezonie 2015 – 2016 ci państwo ogrzewali mieszkanie gazem. Z kominem było wszystko w porządku. Przed obecnym sezonem grzewczym kupili płyty pilśniowe i nimi palą. A paląc niewłaściwym paliwem, sami rozszczelnili komin. Z wyczystek kominowych ciekła smoła. Świadczy to o tym, że na pewno nie palili węglem. Stwierdził to między innymi mistrz kominiarski 9 grudnia 2016 roku, z którego kontroli mamy sporządzony protokół – tłumaczy A. Trojanowski. – Tuż przed Bożym Narodzeniem ponownie byliśmy tam czyścić komin. Był niemiłosiernie zatkany. Co z tego wynika? Że wciąż palą niewłaściwym paliwem. Tuż obok pieca mają usypaną górkę węgla, tak na wszelki wypadek. To takie ich alibi na wypadek kontroli, a cała piwnica zawalona jest płytami pilśniowymi. To problemowi lokatorzy. Zniszczyli piec, a teraz chcą, abyśmy go naprawili – uważa.

Wiceprezes A. Trojanowski wylicza, że przez sześć miesięcy 2015 r., kiedy nie było jeszcze mowy o problemach z kominem, zapłacili czynsz tylko trzykrotnie. – Mniej więcej tak samo, czyli co dwa miesiące, płacili i w zeszłym roku. Problemy z płaceniem są od początku, więc kłamstwem jest, że przestali płacić, bo nie naprawiamy im komina. Mają spore zaległości czynszowe. Wiem, że zapowiedzieli, iż się wyprowadzają. Zapowiedzieli, że zostawią mieszkanie w stanie nienadającym się do użytkowania. Nie chcemy żadnej wojny. Gdybyśmy się rozstali w sposób cywilizowany, w sprawie zadłużenia moglibyśmy dojść do porozumienia. Ruch należy do tych państwa – stwierdził A. Trojanowski.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-01-30 17:38:00

    Czy jest to obiekt objęty rejestrem zabytków poprzez wpis indywidualny? Jeśli tak, to złamano prawo...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    właścicel - niezalogowany 2017-01-31 14:28:30

    Niech Pani Agnieszka i Pan Dariusz najpierw zapłaci kolosalne zaległości za prąd , wodę i gaz osobie od której wynajmowali to mieszkanie a później niech się domaga naprawy komina. Zapomnieli że maja sprawę w Sądzie o zapłatę długów oraz z początkiem wiosny nakaz eksmisji z mieszkania za które nie płacą!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adwokat - niezalogowany 2017-01-31 21:08:31

    A to ciekawe  bo zadnych dlugow i zaleglosci nie ma a "prezesa" nie bylo widac przez poltora roku. Nie interesuje sie niczym nie dokonuje zadnych napraw dazy do tego by budynek wykupic sobie na wlasnosc i zamieszkac z ukrainka  tak dba o lokatorow   czynszu nie dostanie ani grosza jest bezczelny wyzywa ludzi i to jest caly " prezes" powinien na bazarze majtki sprzedawac

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości