Obraz cenionego malarza został znaleziony w 2020 r., przy... koszach na śmieci na jednym z przemyskich osiedli. Na szczęście dla płótna wypatrzyła go osoba wrażliwa na sztukę i wzięła do siebie. Znalazca wiedział, że twórca obrazu niemal dwadzieścia lat mieszkał w Przemyślu i postanowił przekazać dzieło do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.
Sygnatura na licu była wydrapana ostrym narzędziem, na odwrocie autor – „Andrzej Kubat” – podpisał się dwukrotnie. Napisał także tytuł: „Następny K-ROK?”
A. Kubat urodził się w 1946 r. w Piskorowicach k. Leżajska. Był absolwentem Państwowego Liceum Plastycznego w Jarosławiu. Świetnie rysował i być może dlategowybrał grafikę jako kierunek, w którym chciał się dalej kształcić. W 1972 r. otrzymał dyplom na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach – filii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Po studiach zamieszkał w Przemyślu i rozpoczął pracę nauczyciela w tutejszych szkołach. Jako pedagog związał się również z[paywall] rodzimą szkołą – Państwowym Liceum Plastycznym w Jarosławiu. Był aktywnym twórcą.
Uprawiał rysunek, grafikę warsztatową i malarstwo. Brał udział w licznych wystawach zbiorowych, konkursach i plenerach. W 1992 r. wyemigrował do Kanady, gdzie od 1993 r. mieszkał w Montrealu. Tam uczył plastyki w Polskiej Szkole im. Władysława Sikorskiego, a później w Polskiej Szkole im. Stanisława Konarskiego, w której pełnił także funkcję dyrektora. Przez cały czas był czynnym artystą.
Zmarł 26 maja 2019 roku.
Jak poinformowała kierownik działu sztuki, rzemiosła i etnografii MNZP Katarzyna Winiarska, obraz „Następny K-ROK?” namalowany został farbami w aerozolu na płótnie o wymiarach 130x98 cm i oprawiony w prostą ramę z listewek pomalowanych na biało.
Zwraca uwagę oszczędna kompozycja pracy, ograniczona do dwóch kolorów: srebrnego i czarnego. Srebrzystą powierzchnię płótna przecina pionowa szczelina, z której sączy się czerń.
U góry, na czarnym tle, w czterech rzędach srebrnym flamastrem napisane są lata od 1946 do 1992. Dziesięć z nich artysta podkreślił: 1946, 1953, 1960, 1965, 1966, 1972, 1974, 1975, 1989 i 1992.
– Tylko tyle i aż tyle. Za pomocą prostych środków wyrazu twórca zawarł zapis osobistych emocji. Obraz, jak wskazuje wpleciona w jego tytuł gra słów, jest bowiem pewnego rodzaju autobiografią. Każdy rok, począwszy od narodzin artysty w 1946 roku, był kolejnym krokiem. Niektóre z nich były dla twórcy ważne, przełomowe i te podkreślił, jak rok 1972, w którym uzyskał dyplom kończący studia. Ostatnim podkreślonym jest 1992 rok, w którym Andrzej Kubat wyjechał na stałe do Kanady. Znak zapytania postawiony przez autora w tytule obrazu sugeruje, że czuł związaną z tym niepewność. Jest to zatem być może ostatnia lub jedna z ostatnich prac wykonanych przez Andrzeja Kubata w Polsce, co tym bardziej skłania do refleksji. Dzięki świadomemu znalazcy, a zarazem hojnemu darczyńcy, zostało uratowane od zniszczenia dzieło sztuki. Pozytywnym aspektem całej historii jest też to, że nadarzyła się okazja, aby przypomnieć sylwetkę Andrzeja Kubata, twórcy i pedagoga związanego z przemyskim środowiskiem artystycznym – powiedziała K. Winiarska.
Warto wspomnieć, że w zbiorach przemyskiego muzeum znajdują się, obok opisanego wyżej obrazu, jeszcze cztery prace A. Kubata: rysunek „Planeta XX” i trzy grafiki „Co z ciebie wyrośnie?”, „Zstąpienie” i „Na wirażu” (prezentowane poniżej), a także plakieta z płaskorzeźbionym portretem artysty, wykonana przez przemyskiego rzeźbiarza Edwarda Korzeniowskiego.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze