(13.12.1981) Stan wojenny wspomina Zygmunt Majgier, jeden z założycieli przemyskich struktur NSZZ „Solidarność”.
Mija 37. rocznica wprowadzenia w Polsce stanu wojennego (13.12.1981). Proszę przypomnieć tych, z którymi Pan zakładał przemyską Solidarność.
– Było nas sześciu z sześciu przemyskich zakładów. Zakłady to tak: Mera Polna – Andrzej Kucharski. Płyty Pilśniowe – Władysław Mazur. Kolejarze z Żurawicy – Gieniu Opacki, a tutaj przemyscy maszyniści – Stanisław Baran. Ja, w Spółdzielni Mieszkaniowej. I z POM-u brat Witka Siwca, Adam. Spotykaliśmy się u Siwca w domu, u Władysława Mazura na Płytach. Rozmawialiśmy o sytuacji w zakładach pracy. Jak tylko założyłem u nas w Spółdzielni „Solidarność”, to zaraz milicja jeździła obok biur, zastraszała ludzi. Niektórzy już na drugi dzień wypisywali się z „Solidarności”, ale nie mam do nich o to pretensji.
Jak pamięta Pan wprowadzenie stanu wojennego?[paywall]
– Mieszkałem na Kmieciach, przy Grunwaldzkiej 125. Z żoną szliśmy do kościoła na poranną mszę. Już nie działały telefony, radio, a telewizji w niedzielny poranek nie włączyłem. Dopiero ksiądz proboszcz Adam Michalski poinformował ludzi, że władza z Jaruzelskim na czele wprowadziła stan wojenny. Na ulicach już w nocy pojawiło się wojsko ZOMO. Wróciłem do domu. Ubrałem się cieplej i poszedłem do siedziby Zarządu Regionu Solidarności na Kamiennym Moście. W regionie dowiedziałem się, że w nocy były internowania. W biurze esbecja zrobiła kipisz. Powyrywane kable, porozrzucane dokumenty. Zaczęliśmy się tam organizować. Ocalałe papiery zanieśliśmy do ojców Franciszkanów. W regionie był już Marek Kamiński, Stanisław Żółkiewicz, Wojciech Kłyż. Marek Pudlińki, Zygmunt Pyś. Nie wszystkich pamiętam. Była nas wtedy w regionie około 20, może 30 osób. Podjęliśmy decyzje o druku ulotek, nawołujących do protestu przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Ulotki wydrukowaliśmy w tym samu dniu. Rozdawaliśmy je na przystanku na Jagiellońskiej.Kogo jeszcze wspomina Pan dzisiaj z osób, działających w strukturach podziemnych?
– Oprócz tych, których już wspomniałem, przywołuję jeszcze Stanisława Trybalskiego, Edwarda Belewajdera. Dołączył do nas Jan Musiał, który redagował pismo podziemne Busala i Marek Kuchciśki. On organizował „Solidarność” Rolniczą. Chciałbym jeszcze przypomnieć ludzi, u których stały maszyny, na których drukowaliśmy ulotki i Busolę. Jerzego Trojnara z Orłów i Edwarda Szczurko z Bolestraszyc.
Jaką rolę w tamtym czasie odegrał Kościół katolicki?
– Ogromną. Kościół od początku nas wspierał. Pomagał nam się organizować. Chronił nas. W kościołach organizowaliśmy zbiórkę żywności dla internowanych i potrzebujących. Zbieraliśmy cebulę, czosnek, smalec. Ziemniaki, mąkę, cukier przywozili rolnicy. W kościele Świętej Trójcy, na Kmieciach, u Salezjanów po wprowadzeniu stanu wojennego spotykaliśmy się regularnie. Wspierali nas wszyscy proboszczowie. Wspomnę szczególnie księdza Adama Michalskiego (zainicjował budowę kościoła na Kmieciach bez zezwolenia władz w 1979 – przyp. red), księdza Stanisława Czenczka, księdza Stanisława Zarycha. I oczywiście arcybiskupa Ignacego Tokarczuka i biskupa Tadeusza Błaszkiewicza. Trzeba wspomnieć księży Zbigniewa Siubera i Jana Pempka, pierwszych duszpasterzy środowisk pracowniczych po wprowadzeniu stanu wojennego.
Co by Pan powiedział ludziom młodym. Dlaczego warto pamiętać o tamtym czasie?
– To były czasy, w których człowiek był niewolnikiem. Nie można było nic powiedzieć na władzę, na rząd, na partię. Można było, ale po cichu. A jak się ktoś za bardzo wychylił, to na drugi dzień lub za parę dni był przesłuchiwany. Nie można było strajkować, bo zaraz przyjeżdżała esbecja, prokurator. Dzisiaj, każdy może powiedzieć, co chce, gdzie chce i kiedy chce. Młodzi, pamiętajcie: „Solidarność” przywróciła wolność Polsce i godność człowieka. Ja w „Solidarności” zostanę do końca życia. Nie dlatego, że coś uzyskałem czy uzyskam, ale dlatego, że Polska dzięki „Solidarności” zyskała uznanie w świecie. Oby młodzi pamiętali, że byli tacy ludzie, którzy poświęcili swoje życie, swój czas, aby przywrócić Polsce wolność, aby przywrócić pracownikom godność, aby mogli swobodnie się wypowiadać, pracować i upominać się o swoje prawa. To jest najważniejsze.
Dziękuję za rozmowę
Zygmunt Majgier, ur. 8 V 1940 w Rudnikach (obecnie Ukraina). 1958-1982 – pracownik przemyskich Zakładów Automatyki Mera-Polna, Zakładów Płyt Pilśniowych, Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej; od 1982 taksówkarz.
Od IX 1980 członek Komitetu Założycielskiego „S”, przewodniczący komitetu zakładowego w PSM, członek MKZ Przemyśl. W IV 1982 zwolniony z pracy. 1982-1989 – współorganizator podziemnych struktur „S”, odpowiedzialny za druk i kolportaż podziemnego pisma Busola, kolporter; współorganizator pomocy dla represjonowanych i ich rodzin; współorganizator i uczestnik wieców, demonstracji z okazji 3 V i 11 XI, akcji ulotkowych, mszy za ojczyznę, Pielgrzymek Ludzi Pracy na Jasną Górę. Wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany, karany grzywnami przez kolegia ds. wykroczeń; przeprowadzano rewizje w jego mieszkaniu, zatrzymano prawo jazdy (uniemożliwiając pracę zarobkową), przebijano opony w samochodzie.
W 1989 członek KO „S” Ziemi Przemyskiej. W 1990 inicjator, członek, założyciel Stowarzyszenia Miłośników Mościsk i Kresów Wschodnich w Przemyślu. Od 1995 w ROP, współzałożyciel oddziału w Przemyślu (Ogniwo Przemyśl), od 2002 przewodniczący ROP w Przemyślu. Od 1995 aktywny uczestnik Ruchu Światło-Życie. Od 1998 radny miejski Przemyśla. Od 2000 na emeryturze.
Oprac. na podst. Michał Stręk – Encyklopedia SolidarnościTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przed momentem szukałem jakiś informacji w antypolskiej Interii , na usługach szwabów . Spróbujcie coś znależć , cokolwiek ; pisze o godz 18 . 45 . ZERO INFORMACJI , DOSŁOWNIE ZERO . SZWABSTWO Z GERMANII JAK I ZE SZWAJCARII / BO DO NICH NALEŻY BYŁY POLSKI PORTAL INTERIA , JAK I ONET . NIE PISZE ANI SŁOWA . MAJA TE CHAMY, ANTYPOLSKIE BELZEBUBY TOTALNY , WŁAŚNIE TOTALNY ZAKAZ . ALE TO JUŻ NIEDŁUGO - MAM INFO OD DWÓCH POSŁÓW , ZMIANY W "USTAWIE o MEDIACH WEJDĄ NAJPÓŻNIEJ W PRZYSZŁYM ROKU I BYĆ MOŻE W PIERWSZE POŁOWIE . A WTEDY LOS TYCH KANALII ; DZIENNIKARZYN . NA WROGICH USŁUGACH BĘDZIE PRZESĄDZONY . NA POHYBEL TYM WSZOM
Kto by pomyślał.Powtórka z historii.Ruch wstrzymanyAntyrządowy marsz w rocznicę stanu wojennego właśnie odbywa się w Warszawie"Masz sprzeciwu" na trasie od byłego KC PZPR do KC PiS na Nowogrodzkiej.
Znam takiego szczerbatego donosiciela ps balbina ktory caly stan wojenny spedzil w szafie
mk zaprawdę powiadam ci zmień lekarza lub leki. Informacje masz zapewne od posła pląsającego u rydzyka z różańcem-niejakiego piotrowicza -prokuratora w stanu wojennego.
Pan Piotrowicz to chyba jedyny człowiek w Polsce,który nie zmienił poglądów i swoje ideały dalej realizuje w tej samej partii tylko ze zmienionym szyldem
Przed momentem szukałem jakiś informacji w antypolskiej Interii , na usługach szwabów . Spróbujcie coś znależć , cokolwiek ; pisze o godz 18 . 45 . ZERO INFORMACJI , DOSŁOWNIE ZERO . SZWABSTWO Z GERMANII JAK I ZE SZWAJCARII / BO DO NICH NALEŻY BYŁY POLSKI PORTAL INTERIA , JAK I ONET . NIE PISZE ANI SŁOWA . MAJA TE CHAMY, ANTYPOLSKIE BELZEBUBY TOTALNY , WŁAŚNIE TOTALNY ZAKAZ . ALE TO JUŻ NIEDŁUGO - MAM INFO OD DWÓCH POSŁÓW , ZMIANY W "USTAWIE o MEDIACH WEJDĄ NAJPÓŻNIEJ W PRZYSZŁYM ROKU I BYĆ MOŻE W PIERWSZE POŁOWIE . A WTEDY LOS TYCH KANALII ; DZIENNIKARZYN . NA WROGICH USŁUGACH BĘDZIE PRZESĄDZONY . NA POHYBEL TYM WSZOM
Kto by pomyślał.Powtórka z historii.Ruch wstrzymanyAntyrządowy marsz w rocznicę stanu wojennego właśnie odbywa się w Warszawie"Masz sprzeciwu" na trasie od byłego KC PZPR do KC PiS na Nowogrodzkiej.
Znam takiego szczerbatego donosiciela ps balbina ktory caly stan wojenny spedzil w szafie