Zasada gry jest bardzo prosta. Należy wydostać się z zamkniętego pokoju. Wystarczy znaleźć klucz i wyjść. I wtedy okazuje się, że trzeba pokonać wiele problemów. Jednym się udaje, innym nie. W Jarosławiu już można zmierzyć się z Pokojem Zagadek. Escape Room działa od początku września.
Gry tego typu dopiero pojawiają się w naszym kraju, a ich historia jest niezbyt długa. W Jarosławiu dopiero się zaczyna, ale już widać, że chętnych nie brakuje.
Fabuła gry w wydaniu przeciwatomowym opiera się na wyłączeniu reaktora, który zagraża miastu. Jego unieszkodliwienie to przy okazji otwarcie drzwi, czyli zakończenie zadania. Problem w tym, że pojawiają się kolejne łamigłówki. Rozwiązanie jednej zagadki prowadzi do kolejnej, a zegar tyka. Na ekranie pojawiają się jakieś wykresy. Mapa nic nie mówi grającym, chociaż przy podświetleniu ultrafioletem pojawiają się jakieś cyfry.
Rozwiązanie jednego z zadań jest w skrzynce na amunicję, tylko by ją otworzyć, trzeba znaleźć kod do kłódki. Miłosz pokazuje pojemniki z roztworami. One też mają swoją rolę, tylko by skorzystać z informacji, trzeba określić, co się w nich znajduje. Tu pomogą papierki lakmusowe leżące w szafce. W przyciemnionym świetle i w piwnicznej scenografii nic nie jest łatwe i oczywiste. Chwilami przychodzi porównanie do gier komputerowych, by ustąpić miejsca wykreowanej rzeczywistości i przenieść grających do ukrytego schronu, w którym rzeczywiście znajduje się klucz do unieszkodliwienia śmiercionośnego reaktora atomowego.
Czas pogania i tylko napis w języku angielskim na słupie przy wejściu przypomina, by nie panikować, bo przeszkadza to w logicznym myśleniu, a grający są bezpieczni. Co najwyżej nie poradzą sobie z łamigłówkami, których nie opisujemy zbyt dokładnie, bo wtedy gra nie miałaby sensu.
Największe zainteresowanie gra budzi u ludzi młodych i w średnim wieku, ale jak zapewnia Miłosz, każdy może się z nią zmierzyć. Wystarczy zebrać drużynę i spróbować. W Jarosławiu oprócz schronu przeciwatomowego jest drugi pokój nazwany „Testamentem woja podróżnika”. Przenosi on grających w całkiem inną scenerię. Ich zadaniem jest znaleźć tytułowy testament, który w obawie przez rabusiami został zabezpieczony wieloma zagadkami i łamigłówkami.
Zdobywająca coraz więcej fanów gra jest tajemnicza i intrygująca. Wrzuca uczestników w świat zagadek. Wymaga kreatywności, logicznego kojarzenia i analizy. Nagradza spostrzegawczość i premiuje ogólną wiedzę. Na sukces mogą liczyć tylko ci, którzy potrafią działać w grupie i wykorzystać logiczną analizę. Jeśli mają w sobie żyłkę odkrywcy, poszukiwacza, a czasem nawet chemika czy archeologa, a przy tym posiadają podstawową znajomość matematyki i innych ścisłych nauk, ich szanse rosną. Wydostanie się z pokoju, po rozwiązaniu wielu problemów, może sprawić sporo radości i zintegrować grupę.
Chętni do odwiedzenia Escape Room w Jarosławiu znajdą go poprzez stronę na fb. Gry trzeba wcześniej rezerwować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Byłem, wspaniałe miejsce i świetna zabawa!
Strasznie się wkręciłem w zabawę w escape roomach. Kolega mnie namówił na rozrywkę w https://zorkout.com To była świetna przygoda!
Byłem, wspaniałe miejsce i świetna zabawa!
Strasznie się wkręciłem w zabawę w escape roomach. Kolega mnie namówił na rozrywkę w https://zorkout.com To była świetna przygoda!