Choćby nie wiadomo jak zaklinać rzeczywistość, choćby nie wiadomo ile i gdzie szukać powodów, dla których ekipa Michała Kubisztala mogłaby sprawić megasensację w Gnieźnie, faworytem absolutnym do zdobycia ORLEN Pucharu Polski był jeden zespół. To świeżo upieczone mistrzynie Polski Zagłębie Lubin. Żadnych wątpliwości nie było – team Bożeny Karkut założył drugą koronę w sezonie 2022 – 2023. Czapki z głów!
Eurobud JKS przystąpił do tego boju przetrzebiony. Z powodu kontuzji czy urazów nie mogły zagrać w tym pojedynku: Weronika Kordowiecka, Aleksandra Zimny czy Joanna Gadzina. A przecież optymalny zestaw personalny i tak nie jest imponująco szeroki. Co prawda „miedziowe” także nie wystąpiły w pełnej kadrowej krasie, ale i tak jakości miały pod dostatkiem.
Przewidywania sensacji, zaklinanie rzeczywistości, porywanie się na „inne prawa” niż parkietowe, trwało w tym spotkaniu przez prawie kwadrans. Wówczas jarosławianki były pełne werwy do gry. Trzykrotnie nawet poczuły smak bramkowej inicjatywy. Raz za sprawą Moniky Bancilon, potem Małgorzaty Trawczyńskiej. W 13. min wynik brzmiał 7:7 i to było wszystko, na co pozwoliły rywalkom mistrzynie Polski. Absolutnie jarosławiankom nie można odmówić ambicji i woli walki. To za mało. Były po prostu sportowo zespołem gorszym. Zresztą, w żadnym z dotychczas rozegranych spotkaniach, tak w zeszłym, jak i w tym sezonie, nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki z Zagłębiem. To jedyny zespół, który nie miał nigdy większych problemów z Eurobud JKS-em.
Seria 6:0 w ponad 5 minut była zastraszająca i w zasadzie rozstrzygająca losy tej batalii. W 21. min było 13:7. Na przerwę Zagłębie zeszło z 5-bramkową nadwyżką. Początek II odsłony to popisowa gra, kończącej tym spotkaniem sportową karierę Valentiny Nestsiaruk. To po jej kilku efektownych akcjach i rzutach w 38. min Eurobud JKS zmniejszył straty do dwóch trafień. Było 20:18. Był to jednak łabędzi śpiew jarosławianek. Mimo starań, piąty bieg włączyła najlepsza zawodniczka PGNiG Superligi w sezonie 2022 – 2023 Karolina Kochaniak-Sala, która wspólnie z Emilią Galińską i doświadczoną skrzydłową Kingą Grzyb szybko odzyskały dla swojego zespołu równowagę (45. min – 27:21), by potem pewnie powiększyć przewagę i odnieść jak najbardziej zasłużone zwycięstwo.
Zagłębie Lubin – Eurobud JKS Jarosław 34:25 (16:11)
Zagłębie: Wąż, Zima 1, Maliczkiewicz – Łabuda 5, Pankowska 1, Kocińska 0, Grzyb 4, Drabik 1, Górna 0, Galińska 7, Michalak 5, Bujnochova 1, Kochaniak-Sala 6, Machado Matieli 2, Milojević 1.
Eurobud JKS: Kucharczyk, Kubisztal – Bancilon 5, Dorsz 0, Trawczyńska 4, Matuszczyk 2, Wołownyk 2, Gliwińska 2, Nestsiaruk 7, Mokrzka 0, Smolich 0, Strózik 0, Kozimur 3.
Sędziowali: Jakub Jerlecki i Michał Łabuń (obaj ze Szczecina). Kary: Zagłębie – 6 min; Eurobud JKS – 10 min. Widzów: 900.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze