Bez norweskiego trenera Reidara Møistada piłkarki ręczne Eurobud JKS rozpoczną dzisiaj (2 grudnia br.) batalię o awans do najlepszej „szesnastki” EHF European Cup. Ich rywalkami będzie zespół z Portugalii – Alavarium Love Tiles Aveiro. Jutro (3 grudnia br.) rozegrany zostanie mecz rewanżowy. Oba spotkania odbędą się na parkiecie hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu.
Dzień przed spotkaniem, 1 grudnia br., zarząd klubu wydał komunikat, w którym poinformował o zakończeniu współpracy z norweskim szkoleniowcem, czyli ni mniej, ni więcej zdymisjonował drugiego trenera reprezentacji Polski kobiet. „(…) Dziękujemy Trenerowi za dotychczasową pracę, zaangażowanie i wkład w rozwój jarosławskiej piłki ręcznej. Życzymy wielu sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym” – napisali w puencie komunikatu.
Trzeba przyznać, że to decyzja cokolwiek dziwna w kontekście właśnie wspomnianego dwumeczu. Norwega w trwającym sezonie nie broniły wyniki. Eurobud JKS spisuje się słabo, chyba poniżej możliwości i umiejętności. Zajmuje 8. miejsce w tabeli z dorobkiem ledwie 6 punktów. Dwie kolejne lokaty w tabeli to miejsca dla zespołów, których dotknie relegacja z PGNiG Superligi. Jeśli członkowie zarządu klubu mieli zamiar podziękować R. Møistadowi, to – wydaje się – znacznie lepszym momentem była niedawna, bardzo długa, bo kilkutygodniowa reprezentacyjna przerwa. Dzień przed pucharowymi bojami… Hmmm, niekoniecznie musi wpłynąć to mobilizująco na zespół.
Jak już wspomnieliśmy, w III rundzie EHF European Cup los przyjdzielił Eurobud JKS-owi zespół z Portugalii – Alavarium Love Tiles Aveiro. Jarosławianki podczas losowania znalazły się w I koszyku i mogły trafić na zespoły m.in. z: Macedonii, Austrii, Czech czy Hiszpanii, czyli nacji, które liczą się w kobiecej piłce ręcznej. Los okazał się łaskawy. W II rundzie Eurobud JKS miał trudniejszego rywala, bo holenderski Cabooter HandbaL Venlo to naprawdę niezła ekipa. Ale zbyt słaba, aby jarosławianki mogły odpaść z europejskiej rywalizacji.

fot.ze zbiorów Alavarium Love Tiles Aveiro
Alavarium Love Tiles Aveiro tuż po historycznym wygraniu pucharowego dwumeczu z zespołem z Luksemburga i awansie do III rundy EHF European Cup.
Alavarium Love Tiles Aveiro to wielokrotny mistrz Portugalii, ale z poprzednich lat. Ostatnie trofeum ten zespół wywalczył w 2017 r., czyli 5 lat temu. Obecnie to bardzo młoda ekipa, a średnia wieku nie przekracza 20 lat. Najstarszymi zawodniczkami są – bramkarka Andreia Madail (31 lat) oraz lewa rozgrywająca Liliana Marques (27 lat). W II rundzie EHF European Cup ekipa prowadzona przez Jose Bartolomeu wyeliminowała nieco egzotyczny zespół z Luksemburga Handball Kaerjeng, dwukrotnie wygrywając – 29:20 i 26:23. W zeszłym sezonie swoją przygodę Portugali zakończyły na II rundzie, dwukrotnie ulegając holenderskiemu teamowi H.V. Quintus – 24:29 i 28:31.
Zarówno pierwszy mecz, jak i rewanż rozegrany zostanie w Jarosławiu. A to zwiększa szanse jarosławianek, które najprawdopodobniej do boju poprowadzi drugi trener Monika Cholewa.
Sporo niespodzianek szykowanych jest przed, w trakcie i po zakończeniu spotkania.
Klub Kibica JKS Handball przygotował specjalną akcję charytatywną na rzecz trójki dzieci: Mii, Kubusia i Kacperka. Zorganizowana zostanie loteria fantowa, podczas której będzie można wygrać m.in.: koszulki zawodniczek z podpisami, klubowe szaliki czy kubki (szczegóły na plakacie poniżej). Na meczu obecny będzie święty Mikołaj, który będzie rozdawać słodycze i chętnie zapozuje do zdjęcia z każdym maluchem (i nie tylko).

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze