Reklama

Filmowy dokument Moje magiczne miejsca

26/02/2016 07:27

W połowie lutego w Centrum Kulturalnym odbyła się przemyska premiera filmowego dokumentu Moje magiczne miejsca.

Film powstał według scenariusza Anny Gordijewskiej, operatorem i montażystą był Aleksander Kuśnierz, a kierownikiem produkcji Mirosław Rowicki, redaktor naczelny Kuriera Galicyjskiego – polskiej gazety wydawanej na Ukrainie. Choć tytuł może sugerować sentymentalną podróż po Kresach, to jest to opowieść o życiu jednego człowieka, którego losy rzucają w różne miejsca, o których mówi, że[paywall] są magiczne, ale zawsze wraca do ukochanego Lwowa.

Zbigniew Chrzanowski, bo o nim opowiada film, urodził się w 1935 roku w Teatrze Skarbowskim we Lwowie. Oczywiście nie na scenie, ale w gmachu, w którym w latach 1842 – 1900 był teatr, a potem filharmonia, kino, a obecnie Teatr Dramatyczny im. Marii Zańkowieckiej. Jeszcze w czasach szkolnych Chrzanowski był uczestnikiem kółka dramatycznego prowadzonego przez polonistę, profesora Hausvatera, które w 1958 roku przekształciło się w Polski Teatr Ludowy. Zbigniew Chrzanowski ukończył slawistykę na Uniwersytecie Lwowskim oraz reżyserię w Wyższej Szkole Teatralnej w Moskwie. Od 1966 roku, z niewielką przerwą, kiedy władze sowieckie w 1981 zakazały działalności Polskiego Teatru Ludowego, jest jego kierownikiem artystycznym i reżyserem, a często również aktorem.

Film, jak przyznali jego realizatorzy, został nakręcony bardzo amatorskim sprzętem i faktycznie obrazy i dźwięk pozostawiają wiele do życzenia, zwłaszcza dla tych widzów, którzy przyzwyczaili się do jakości Full HD. Jednak podeszli do realizacji dokumentu o swoim przyjacielu z sercem i to wynagradza techniczne niedostatki. Do filmu wmontowali archiwalne zdjęcia i relacje filmowe ze spektakli, w których grał albo które reżyserował Chrzanowski.

Wykorzystali również plenery i wnętrza ściśle związane z jego życiem. Lwowskie mieszkanie jego siostry, jego przemyskie mieszkanie, siedziba Teatru Polskiego i oczywiście Lwów z kultową panoramą widzianą z Wysokiego Zamku. Bardzo trudno w półgodzinnym filmie opowiedzieć o życiu człowieka tak twórczego i aktywnego, jak Zbigniew Chrzanowski, ale Gordijewskiej i Kuśnierzowi to się udało i myślę, że ten dokument ma duże znaczenie, zwłaszcza dla Polaków żyjących we Lwowie, natomiast dla mieszkających w Polsce jest dowodem na to, jak, nawet w niesprzyjających warunkach, można tworzyć i żyć godnie. 


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości