Radni gminy Roźwienica pozbyli się trzech szkół, podejmując uchwałę o przekazaniu ich stowarzyszeniu. Nic nie dały protesty nauczycieli i lokalnego środowiska oraz petycje. Władze doszły do wniosku, że zamiast zmagać się z problemem niewystarczającej subwencji i małej liczby uczniów, lepiej odpuścić. Propozycje protestujących, którzy byli gotowi utrzymać szkołę, mieszcząc się w kosztach wyliczonych przez wójta, przeszły bez echa.
W gminie Roźwienica są szkoły sześcioklasowe w: Tyniowicach, Rudołowicach i Woli Węgierskiej. W Węgierce i Roźwienicy podstawówki funkcjonują razem z gimnazjami. W Woli Roźwienickiej i Cząstkowicach działają szkoły społeczne. Chodzą do nich dzieci z klas I – III. Samorząd od lat zmaga się ze sporymi dopłatami do spływającej z kasy państwa subwencji oświatowej. Kolejnym problemem jest mała liczba dzieci. W utrzymywanych na siłę podstawówkach są klasy liczące kilkoro uczniów.
Przygotowania do reformy oświatowej wykorzystano w gminie do unormowania sytemu szkół. Władze gminy zaproponowały dyrektorom, że samorząd dopłaci do każdego ucznia połowę tego, co wcześniej i jeśli szkoła zamknie się w tej kwocie, pozostanie bez zmian. Po szacunkach dyrektorów okazało się, że szkoły w Roźwienicy i Rudołowicach dadzą sobie radę. Reszta nie. Kolejnym krokiem, wstępnie zaakceptowanym przez dyrektorów, było stworzenie jednej szkoły dla Węgierki i Woli Węgierskiej. Plan zakładał, że klasy I – III będą się uczyć w Woli Węgierskiej. Reszta w Węgierce. Dla szkoły w Tyniowicach szukano rozwiązania. Jedną z propozycji było przekształcenie jej w filię placówki w Roźwienicy. Ten pomysł oprotestowali rodzice. Zaczęło się od Woli Węgierskiej. Dołączyła Węgierka i Tyniowice.
– Nie pozwolimy wymazać szkoły z mapy miejscowości – brzmiał najczęściej powtarzany, emocjonalny argument wiejskich społeczności. – Niech wójt szuka oszczędności we wszystkich szkołach, a nie tylko w wybranych – argumentowali, zaznaczając, że placówka w Roźwienicy, według nich, ma największe koszty utrzymania[paywall], przeliczając na jeden oddział. Podejrzewali, że w roźwienickim zespole szkół jest przerost zatrudnienia. Uwag i argumentów było wiele. Od typowo ekonomicznych po kulturowe. Rodzice i nauczyciele pytali, dlaczego nie wzięto pod uwagę projektu zakładającego utrzymanie istniejących szkół przy oszczędnościach wynikających z łączenia klas na lekcjach wuefu, muzyki, plastyki i techniki. Paweł Sęk, przedstawiciel rodziców z Woli Węgierskiej, zaprezentował na gminnej sesji wyliczenie pokazujące, że mogą istnieć wszystkie szkoły przy założonym przez gminę budżecie, pod warunkiem, że zostanie on podzielony na ilość oddziałów, a nie – jak do tej pory – na ilość uczniów. Za tą propozycją byli nauczyciele i rodzice ze szkół zagrożonych przejściem pod stowarzyszenie. Elżbieta Rusinko, dyrektor Zespołu Szkół w Roźwienicy odebrała propozycje protestujących jako atak na swoją placówkę i wyliczając koszty pokazywała, że w przeliczeniu na ilość uczniów i zakres działalności stają się porównywalne z resztą placówek, a nawet mniejsze.
Pytań i argumentów ze strony protestujących było znacznie więcej. „Płacimy podatki i mamy prawo, aby nasze dzieci uczęszczały do szkoły publicznej. Minister oświaty kładzie nacisk na utrzymanie małych, wiejskich szkół, dlatego apelujemy, by organem prowadzącym był Samorząd Gminy Roźwienica, a nie stowarzyszenie” – pisali w petycjach.

fot.Roman Kijanka
Dyrektor Szkoły Podstawowej w Woli Węgierskiej jeszcze przed rozpoczęciem sesji dyskutował z Honoratą Telegą, radną z tej miejscowości.
Obecnie do Szkoły Podstawowej w Woli Węgierskiej uczęszcza 47 uczniów. W Tyniowicach, obejmujących również dzieci z Więckowic, Chorzowa i Bystrowic, jest ich 50. W Rudołowicach uczy się 69. W Zespole Szkół w Roźwienicy jest 120 gimnazjalistów i 115 uczniów podstawówki. W tej placówce są uczniowie z Cząstkowic, Czudowic, Woli Roźwienckiej i Roźwienicy. W Zespole Szkół w Węgierce jest 46 gimnazjalistów i 40 uczniów podstawówki. Dojeżdżają do niej gimnazjaliści z Woli Węgierskiej. Na zwiększenie liczby uczniów w kolejnych latach nie można liczyć, ponieważ liczba urodzonych w całej gminie oscyluje w okolicy 60 rocznie.
Na sesję Rady Gminy zwołaną w piątek, 17 lutego, przygotowano projekty uchwał o rozdzieleniu Zespołu Szkół w Węgierce na gimnazjum i podstawówkę oraz o przekazaniu szkół podstawowych w Tyniowicach, Węgierce i Woli Węgierskiej Stowarzyszeniu narzecz Edukacji i Kultury Gminy Roźwienica. Wcześniej analizowano je na komisjach przy udziale nauczycieli i rodziców ze szkół mających zmienić status. – Nie zajęliśmy jednoznacznego stanowiska. Decyzję pozostawiamy radnym. Niech głosują zgodnie z własnym sumieniem. Ja będę przeciwna – mówiła Janina Krasiczyńska, radna z Bystrowic, przewodnicząca komisji oświaty. Wszystkie uchwały dotyczące zmian w szkołach zostały przyjęte. „Za” była zdecydowana większość radnych.
Protestujący nie zamierzają rezygnować. Wystosowali do Podkarpackiego Kuratora Oświaty pismo z prośbą o negatywne zaopiniowanie podjętych uchwał. Argumentują, że rada gminy nie uwzględniła zdania rodziców i nauczycieli. „Rodzice, mieszkańcy wsi Węgierka i nauczyciele nie wyrażają zgody na przekazanie szkoły podstawowej i gimnazjum stowarzyszeniu” – piszą w jednej z petycji. Uważają, że zostały złamane przepisy wprowadzające ustawę o reformie oświaty, według których zespół złożony ze szkoły podstawowej i gimnazjum staje się ośmioletnią szkoła podstawową.
Obie strony czekają na ruch ze strony kuratora. Jeśli wyda on pozytywną opinię, szkoły przejdą do stowarzyszenia. Jeśli nie, dyskusja zacznie się od nowa i pozostanie na nią bardzo mało czasu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze