Reklama

Gwiazda zaświeciła przy Sikorskiego. Fortuna nie puściła oka do Oxynetu

Po bardzo dobrym występie przeciwko ekipie z Suchedniowa, tenisiści stołowi Oxynetu Jarosław stanęli przed o wiele trudniejszym zadaniem. Dzisiejszego (7 lutego br.) przedpołudnia gościli jednego z kandydatów do medali Drużynowych Mistrzostw Polski LOTTO Polski Cukier Gwiazda Bydgoszcz. Nie udało się powtórzyć sukcesu z dnia poprzedniego.

Granica między radością i smutkiem, między triumfem a porażką w tenisie stołowym mierzona jest często centymetrami. Lepszym ułożeniem rakietki, mniejszą lub większą siłą czy precyzją zagrania, łutem szczęścia. Niekoniecznie większymi umiejętnościami. Przekonali się o tym liczni widzowie spotkania Oxynetu z niezwykle mocną kadrowo LOTTO Polski Cukier Gwiazdą.

W porównaniu z meczem z Global Pharma Orliczem 1924 poprzeczka została zawieszona zdecydowanie wyżej. Bydgoszczanie zameldowali się przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu w znamienitym zestawieniu (którym, z delikatnym retuszem, notabene podbijają europejskie puchary): Taku Takakiwa, Vladislav Ursu i Artur Grela.

Reklama

Trener-menadżer Kamil Dziukiewicz zdecydował się na eksperyment w składzie, bo do ewentualnie dwóch spotkań desygnował... Alana Kulczyckiego. Liczył, że Amirezza Abbasi i Jaroslav Żmudenko sięgnął po punkty. Rywali mieli jednak piekielnie silnych. Pers – znakomitego Japończyka T. Takakiwę, Ukrainiec – Mołdawianina Vladislava Ursu. Prawdę powiedziawszy, jakkolwiek K. Dziukiewicz ustawiłby swoich zawodników, każdy trafiał na mocnego lub bardzo mocnego w tym sezonie rywala.

Zabieg się nie udał. Nie udał się nie dlatego, że jarosławianie nie podjęli walki. Nie zagrali z wielką ambicją i sercem. Nie. Przegrali, bo tego dnia granica między radością i smutkiem mierzona była właśnie centymetrami. Fortuna tym razem nie puściła oka do Oxynetu...

Reklama

Amirezza rozegrał bardzo dobre zawody, prowadził w setach 2:1, ale nie wytrzymał presji. 35-latek z Kraju Kwitnącej Wiśni w dwóch kolejnych, szalenie wyrównanych, partiach był dokładniejszy. Podobnie jak o kilka lat młodszy od J. Żmudenki Mołdawianin V. Ursu, który ma znakomity bilans (15-2) w LOTTO Superlidze.

To wszystko sprawiło, że Oxynet przegrał do zera, ale wciąż pozostaje w walce o medale LOTTO Superligi.

 


Oxynet Jarosław – LOTTO PC Gwiazda Bydgoszcz 0:3

0:1: Alan Kulczycki – Artur Grela 1:3 (8:11, 7:11, 11:7, 5:11)
0:2: Amirezza Abbasi – Taku Takakiwa 2:3 (12:10, 9:11, 11:8, 10:12, 9:11)
0:3: Jaroslav Żmudenko – Vladislav Ursu 1:3 (9:11, 12:10, 8:11, 9:11)


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama