Piątej porażki w siódmym meczu LOTTO Superligi doznali tenisiści stołowi Oxynetu Jarosław. Tym razem nie sprostali w Bydgoszczy Polski Cukier Gwieździe i ich sytuacja w ligowej tabeli powoli staje się nie do pozazdroszczenia.
Zadanie jarosławianie mieli jednak bardzo trudne. Ekipa Polskiego Cukru Gwiazdy Bydgoszcz to obecnie trzecia siła w polskim tenisie stołowym, występująca regularnie w europejskich pucharach, mająca w swoim składzie zawodników na równym, wysokim poziomie. A co najważniejsze – dysponująca stabilnym zestawem personalnym. Rotacja jest niewielka, jeśli już do niej dochodzi, to maksymalnie na jednej pozycji. To wielki atut.
I do takiej doszło przed spotkaniem z Oxynetem. Menadżer bydgoszczan Zbigniew Leszczyński zdecydował się sprowadzić akuratnie na mecz z teamem Kamila Dziukiewicza 10. zawodnika na świecie, Koreańczyka – Jang Woo-jina. Obecnie największą gwiazdę LOTTO Superligi. To był dla Azjaty debiut w Polsce, ale to nie miało kompletnie żadnego znaczenia.
Jang Woo-jin, niestety, był zupełnie poza zasięgiem jarosławian, którzy – wydawało się – wystąpili także w optymalnym zestawieniu, z Nigeryjczykiem Quadrim Aruną (16. na świecie) i Chorwatem Andrejem Gaciną. Tyle, że ten drugi najlepsze lata ma już jednak za sobą. Jego pojedynek z Mołdawianinem Vladislavem Ursu, absolutną zmorą jarosławskiego zespołu, bez względu pod jaką nazwą występował, zakończył się, niestety, jak zwykle dla zawodników K. Dziukiewicza. Czyli porażką, choć po wyrównanym, 5-setowym pojedynku.
Gdyby Chorwatowi udało się wygrać, Oxynet najprawdopodobniej zgarnąłby jeden, a kto wie czy nie dwa, punkty. Pytanie: czy ktoś kiedyś w zespole tenis stołowego z Jarosławia będzie w stanie pokonać V. Ursu cały czas pozostaje bez odpowiedzi. Jedyny punkt dla Oxynetu zdobył Q. Aruna, który pokonał najsłabszego w zespole z Bydgoszczy Artur Grelę.
Jarosławianom do końca fazy zasadniczej pozostały cztery mecze. W tabeli zajmują trzecią lokatę od końca z ledwie 7 punktami na koncie. Wyprzedzają tylko ekipy z Zielonej Góry i Lęborka. Ekipy, z którymi wywalczyli wcześniej… ledwie jeden punkt. Jeśli Oxynet marzy o fazie play-off i walce o najwyższe cele, we wspomnianych spotkaniach (z ekipami z: Białegostoku, Grudziądza, Gdańska i Suchedniowa) musi zdobyć komplet punktów.
Kolejne spotkanie już w piątek, 17 listopada br. Oxynet gościć będzie w hali MOSiR przy ul. Sikorskiego Global Pharma Orlicza 1924 Suchedniów. Początek o g. 17.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze