Nielegalnie sprzedali 4 mln 320 tys. paczek papierosów o łącznej wartości 4 mln 220 tys. zł. Należność za niezapłaconą akcyzę sięgnęła astronomicznej kwoty prawie 29 mln zł! 8grudnia br. sześć osób ze słynnego na całą Polskę gangu przemytników papierosów, którym kierował Maciej M. z jednej z podprzemyskich miejscowości, zostało skazanych przez Sąd Okręgowy w Przemyślu.
Do rozbicia grupy przestępczej i pierwszych aresztowań doszło w 2007 r. Uczestniczyli w nich funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. Szef gangu, 34-letni wówczas Maciej M., został zatrzymany po pościgu z udziałem śmigłowca Straży Granicznej oraz psów tropiących. Edukację zakończył na szkole podstawowej, nigdy nie był legalnie zatrudniony, a mimo to był bardzo zamożny. Wówczas zatrzymano 14 członków gangu. Rzecznik prasowy ABW ppłk Magdalena Stańczyk zdradziła, że przez ostatnie cztery miesiące grupa wprowadziła na rynek w kraju i za granicą około 1,5 miliona paczek papierosów bez akcyzy. Straty Skarbu Państwa można szacować nawet na dziesiątki milionów złotych. Na poczet spodziewanych kar grzywny zabezpieczono też około półtora miliona złotych w różnych walutach[paywall].
Sprawa cały czas była rozwojowa. Prowadziła ją Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. Ostatecznie zorganizowana grupa przestępcza liczyła 48 osób. 31 grudnia 2010 r. przemyska prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Przemyślu akt oskarżenia, zarzucając wspomnianym, że w okresie od 2004 do 2007 roku w Medyce, Buszkowicach i innych miejscowościach Podkarpacia kupowali, przechowywali i sprzedawali, zarówno w Polsce, jak i za granicą, ukraińskie papierosy.
Sprawa przed przemyskim sądem trwała ponad 4 lata. – Różne były jej etapy. Rozpoznawana była dwukrotnie. Spośród 48 osób 33 zostały prawomocnie osądzone, część z ich dobrowolnie poddała się karze. Wobec pięciu osób postępowanie zostało umorzone z uwagi na przedawnienie i śmierć jednego z oskarżonych. 8 grudnia tego roku sąd okręgowy wydał wyrok wobec siedmiu najbardziej zaangażowanych w proceder osób. Jedna z nich została uniewinniona. Przed sądem rejonowym natomiast nadal toczy się postępowanie wobec innych ośmiu oskarżonych o współdziałanie w przestępczym procederze – powiedziała rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska.
Mózg gangu, jego założyciel i kierujący, czyli Maciej M. z jednej z podprzemyskich miejscowości, został skazany na 2 lata pozbawienia wolności, wysoką karę grzywny, zwrot równowartości nielegalnie zdobytych pieniędzy w kwocie 3 mln 727 tys. 950 zł, przepadek wszystkich papierosów oraz samochodów, które służyły do tego procederu (m.in. ciężarówka, pickup i ford transit).
Dorota S., która przechowywała i przewoziła papierosy, została skazana na pół roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, karę grzywny i dozór kuratora. Ryszard O. został skazany na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i karę grzywny. Andrzej S. otrzymał karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata, dozór kuratora oraz zwrot 150 tys. zł, z kolei Piotr K. karę 1 roku pozbawienia wolności, karę grzywny i zwrot 96 tys. zł. Dorota Ch. skazana została na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata, karę grzywny i zwrot nieprawnie zarobionych 120 tys. zł. Sąd obciążył skazanych wysokimi kosztami postępowania sądowego. Wyrok nie jest prawomocny, a prokuratura już zapowiedziała złożenie apelacji odnośnie wysokości kary orzeczonej Maciejowi M. Prokurator żądał 4 lat pozbawienia wolności, a także uniewinnienia Macieja M. od zarzutu prania brudnych pieniędzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oczywiście nie wiadomo jak taka ilość przeszła przez granicę.
no przeciez po jednej paczce przenosili hahhahahahaha
Pan Pataszon tak na niego mówią Łysy starszy gościu też zwozi papirosy na ulicy Puszkina i nie tylko to bo i narkotyki też ma jego syn dileruje i w ciul kasy ma i nigdzie nie pracuje i wy nic z tym nie robicie !!! a w dzien w dzien przywoża papierosy wódka i narkotyki ludzie to sie boją odezwać bo są zastraszani....
Oni mają sztamę ze strażą graniczną !!!!
Jeśli jesteś tego pewien , i jeśli nie chcesz z wiadomych względów osobiście pofatygować się na policję, to choćby napisz do nich donos listowny czy choćby zadzwoń , a nie pisz tutaj . Zasięg twojej wypowiedzi jest bardziej niż ograniczony, Oceniając twój rys psychologiczny -jak dla mnie , jesteś człowiekiem , który coś tam może i wie , może coś słyszał , ale jak się wyczuwa ; boi się ujawnić . To trochę jak w tym powiedzeniu o dziewicy -" chciałaby , a boi się . NADAJ BIEG SPRAWIE , ALBO ZAMILCZ
A Waldi z Kazanowa co sztangi w stodole u dziadka pod Radymnem trzymał, by potem razem z żoną pod zachodnią miedzę je wozić ma się chyba całkiem nieźle. Chwilunie posiedział za kratami, lewą kasę w myjnię zainwestował i żyje sobie w Prałkowcach jak pączek w maśle, śmiejąc się z tych co rano, jak on przed laty, muszą pieczywo z piekarni rozwozić.
A PINEK chudy i siwy - też ma zwrócić kasę ? którą zarobił z nimi -
ale za to domy kupili na Lipowicy bo Ostrów to już niemodny.życiu nie pracował ale chatę zajebistą ma ,hahahaha
A Tobie żal dupe ściska,że nosiłeś po 2 paczki i dalej trzepiesz worki po cemencie na budowach?Najwidoczniej jesteś za glupi , aby zarobić duże pieniądze bo i do tego trzeba mieć mózg, a nie gumke we lbie do podtrzymywania oczu:D Ciebie też zastraszali,że jedyne na co Cię stać to anonimowo na forum wypisywać swoje żale chojraku?
Oczywiście nie wiadomo jak taka ilość przeszła przez granicę.
no przeciez po jednej paczce przenosili hahhahahahaha
Pan Pataszon tak na niego mówią Łysy starszy gościu też zwozi papirosy na ulicy Puszkina i nie tylko to bo i narkotyki też ma jego syn dileruje i w ciul kasy ma i nigdzie nie pracuje i wy nic z tym nie robicie !!! a w dzien w dzien przywoża papierosy wódka i narkotyki ludzie to sie boją odezwać bo są zastraszani....