W Galerii Sztuki Współczesnej w Przemyślu czynna jest wystawa fotografii Marka Majewskiego, przemyślanina mieszkającego w Kalifornii.
Wystawa zorganizowana w ramach projektu „Artyści z naszego podwórka” nosi tytuł Hotel Kalifornia i opowiada o szalonych latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych.
Autor, absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, wyemigrował do Stanów na początku[paywall] lat siedemdziesiątych i trafił do San Francisco, które wtedy było niekoronowaną stolicą hipisów. Tam zaczął swoją przygodę z fotografią. Jak sam mówi, miał wielki fart, bo bardzo szybko zaczął współpracę z pismem Rolling Stone i uczył się fotoreporterki od Annie Leibovitz i Jima Marshalla. Po kilku latach pracy w gazecie doszedł do stanowiska asystenta art directora. Fotografie Majewskiego prezentowane na wystawie przenoszą odbiorcę w nieistniejący już świat rock and rolla, wolnej miłości, narkotyków, czyli buntu tamtej epoki. Oprócz historycznych już czarno-białych fotografii, autor chcąc podkreślić psychodeliczny nastrój tamtego świata, pokazał też ich wersje mocno przerobione, w stylu modnego wówczas pop artu. Być może czterdzieści lat temu takie obrazy byłyby dla nas, żyjących w innym świecie, jakimś szokiem. Dzisiaj, w porównaniu do tego, co się dzieje dookoła, są już tylko nostalgicznym dokumentem rewolucji kulturalno-obyczajowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze